Forum Krótkofalarskie PKI

Testy ze strony egzaminkf.pl
T#134617 Sposób generowania pytań.
Facebook
hummer130 poziom 5
QTH: Sosnowiec / JO90NF
#905027 27.03.2012 20:02:11
Luzik w sumie kazdy podchodzi do tematu inaczej.



Audi, vide, tace, si vis vivere in pace
Marcin SQ9KRI.
usuniety20130717 poziom 6
QTH: Warszawa. KO02MF
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#905213 27.03.2012 22:00:00
    hummer130 pisze:

    Za mało technicznych tylko bleble.....

Jak dotąd wyprodukowałeś pięć kolejnych, postępujących po sobie i niczego nie wnoszących postów, jedynie z drobnym przerywnikiem. To może po "ziołach" ???
wpis edytowany 28.03.2012 06:05:54
hummer130 poziom 5
QTH: Sosnowiec / JO90NF
#905243 27.03.2012 22:16:32
Tak stanowczo przyznaje racje. Po ziołach itp.... Skoro uwazasz ze "jacyś" kolesie po ziołach piszą to po co podejmujesz temat? Skoro pietnujesz to. Niektórych nie rozumiem (Ciebie).... Ale nie pisze że po ziołach tylko milcze chociaz jak widzę co wypisuja; to mam ochotę;... ale nie warto. Twój post wniósł duzo do tego tematu... Tylko utwierdź mnie wtym ponieważ nie wiem o co ci chodzi.



Audi, vide, tace, si vis vivere in pace
Marcin SQ9KRI.
P_iter poziom 4
QTH: KO02LH
#905570 28.03.2012 11:42:39
SRavt, nie dawało mi spokoju to co pisałeś o pytaniu na temat resusytacji i pozwoliłem sobie zasięgnąć języka w kilku źródłach. Pierwsze - lekarz prowadzący szkolenie w szkołach na temat udzielania pierwszej pomocy finansowanych przez UE i drugie, to lekarz biorący także dyżury w pogotowiu ratunkowym i jeżdżący "S"-ką. Obydwaj potwierdzają 30/2 w/g algorytmu BLS, ALS.
Podaje link do strony informacyjnej: http://www.eioba.pl/a/1iwy/resusytacja-krazeniowo-oddechowa Ja kiedyś się uczyłem w/g cyklu 5/1 ale jak widać zasady się zmieniają.



Pozdrawiam P_iter
sq5wip
SRavt poziom 3
QTH: Warszawa
Ilość edycji wpisu: 5
#905651 28.03.2012 13:19:48
    P_iter pisze:

    SRavt, nie dawało mi spokoju to co pisałeś o pytaniu na temat resusytacji i pozwoliłem sobie zasięgnąć języka w kilku źródłach. Pierwsze - lekarz prowadzący szkolenie w szkołach na temat udzielania pierwszej pomocy finansowanych przez UE i drugie, to lekarz biorący także dyżury w pogotowiu ratunkowym i jeżdżący "S"-ką. Obydwaj potwierdzają 30/2 w/g algorytmu BLS, ALS. Podaje link do strony informacyjnej: http://www.eioba.pl/a/1iwy/resusytacja-krazeniowo-oddechowa Ja kiedyś się uczyłem w/g cyklu 5/1 ale jak widać zasady się zmieniają.


Może zacznijmy od początku:
- nigdy, przenigdy nie poważyłbym się na wpis na tym poważnym forum, gdybym nie wiedział o czym piszę
- co do resuscytacji warto choć raz być na miejscu tego, kto to wykonuje. Mnie się już to zdarzyło 2 razy, nikomu nie polecam!
- w takich przypadkach wielkim szczęściem jest aby mieć przy sobie "na cito" kogoś, kto naprawdę kuma o co biega (w mym przypadku była to żona, dyplomowana pielęgniarka). Ona robiła swoje, a ja czarną robotę - tu wg tego, co widziała/co zadecydowała. W obu przypadkach absolutnie niezgodną z owymi standardami
- później (po owych zdarzeniach) na własną prośbę zaliczyłem profesjonalne szkolenie w tym zakresie (w szpitalu małżonki) i powiem jedno - to, o czym mówią przepisy wymagane do zaliczenia licencji ma się mocno mało do tego, co należy zrobić/o czym pamiętać w takich przypadkach.
Owszem, przepisy przedstawiają sytuacje ogólnie, ale IHMO nie powinno się tego zaliczać na licencji (w sensie ileś czegoś coś/na coś uratuje komuś życie).
W związku z tym pozwoliłem sobie na uwagę, że nie na tym to polega i graniczy wręcz z absurdem. Aby przeprowadzić prawidłowo taką akcję należy znać sedno problemu (czyli co robię i po co), a nie jakieś tam standardowe wytyczne, po których karetka później zbiera poszkodowanego (o ile jeszcze żyje) np. z bezsensownie złamanym mostkiem, tudzież połamanymi żebrami.
Owszem, PZK powinno zrobić wszystko aby pokazać, jak ratować i w takich sytuacjach, ale już odpytywanie co do oczka wg standardów to niech już może raczy zafundować sobie Pogotowie, szukając swych pot. pracowników.
I tyle.
wpis edytowany 28.03.2012 13:53:29



Wojtek Chabinka - administrator serwisu "Świat Radio": http://www.swiatradio.com.pl, https://www.facebook.com/swiat.radio
P_iter poziom 4
QTH: KO02LH
#905683 28.03.2012 14:00:47
Aby już zakończyć temat resusytacji, napiszę to co powiedział mi ten kolega z pogotowia. Piszę z pamięci, więc detale mogą się różnić.
Ważne jest aby w ogóle przystąpić do działania. Czy będzie to takim lub innym cyklem nie ma większego znaczenia. Brutalnie mówiąc podejmujemy działanie na zwłokach. Jeśli działań nie podejmiemy, to osoba potrzebujące tego typu pomocy umrze na 100% a jeśli coś zrobimy, to jest jakaś szansa. Dlatego trzeba podejść do człowieka jak do nieboszczyka. Swoim działaniem nie zaszkodzimy mu bardziej niż byśmy nie zrobili nic.
Taka jest prawda.
A pytanie z odpowiedzią jest zgodne z ostatnimi wytycznymi BLS, ALS więc pretensji do układającego test nie powinno się zgłaszać.



Pozdrawiam P_iter
sq5wip
pimpek poziom 2
#905691 28.03.2012 14:16:29
Panowie standardy resuscytacji są po to by się do nich stosować. Medycyna jest sztuką i tylko lekarz może zadecydować o modyfikacji prowadzonej akcji reanimacyjnej, a co do złamanego mostka to nie jest to niczym niezwykłym zwłaszcza u osób starszych. Standardy postępowania w sytuacji zagrożenia życia są tak skonstruowane żeby przypadkowy przechodzień bez wykształcenia medycznego nie zgrywał filozofa tylko "masował i dmuchał" Zgadam się w 100% z kolegą P_iter w każdym przypadku podjęcie BLS daje poszkodowanemu większą szanse na przeżycie.
usuniety8_02_2021 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Suszec JO90JB
#905693 28.03.2012 14:18:03
Owszem, PZK powinno zrobić wszystko aby pokazać, jak ratować i w takich sytuacjach,

Może i powinno, ale każdy z nas, a już kierowcy obowiązkowo, powinni znać zasady udzielania pierwszej pomocy.
OT PZK powinny organizować takie szkolenia.

Na ŁOŚ`u były pokazy udzielana 1 pomocy i ilu było takich co to oglądali? 40 osób?

W pracy mamy co i rusz szkolenia i pierwsza pomoc jest w programie zawsze.
A ilu z kierowców potrafi udzielić pierwszej pomocy.
A nie wolno zapominać że nie udzielenie pierwszej pomocy jest karalne w Polskim Prawie.
SRavt poziom 3
QTH: Warszawa
Ilość edycji wpisu: 1
#905701 28.03.2012 14:25:49
    P_iter pisze:

    Aby już zakończyć temat resusytacji, napiszę to co powiedział mi ten kolega z pogotowia. Piszę z pamięci, więc detale mogą się różnić.
    Ważne jest aby w ogóle przystąpić do działania. Czy będzie to takim lub innym cyklem nie ma większego znaczenia. Brutalnie mówiąc podejmujemy działanie na zwłokach. Jeśli działań nie podejmiemy, to osoba potrzebujące tego typu pomocy umrze na 100% a jeśli coś zrobimy, to jest jakaś szansa. Dlatego trzeba podejść do człowieka jak do nieboszczyka. Swoim działaniem nie zaszkodzimy mu bardziej niż byśmy nie zrobili nic.
    Taka jest prawda. A pytanie z odpowiedzią jest zgodne z ostatnimi wytycznymi BLS, ALS więc pretensji do układającego test nie powinno się zgłaszać.



Łoj :-(
Toż na zwłokach nie podejmujemy żadnych działań (tu trzeba też umieć to stwierdzić - np. ofiara nie ma głowy). Tak wiem, że to ekstremum, ale w przepisach nie ma nic o tym ,że jej też nie ratujemy!
Zwłoki zawsze zostawiamy możliwie bez ingerencji odpowiednim służbom! Chyba, że ktoś się prosi o kłopoty. I tu też jest luka w tzw. super unijnych przepisach - ale mniejsza z tym.

Przy tym jeśli poszkodowany ma urazy wewnętrzne (pęknięta przepona, wątroba, ...), a Ty raptem w dobrej wierze (wg przepisów) będziesz go "masował" po żebrach, to po prostu go dobijesz. Na amen :-(

Pamiętajmy, ratować trzeba mocno(!) umieć. Jeśli nie masz pojęcia o co biega (bo niby skąd - tak, jak praktycznie każdy z nas) natychmiast zadzwoń gdzie trzeba.
I właśnie - gdzie? Toż o to powinni głównie pytać w egzaminach na licencję!

wpis edytowany 28.03.2012 14:50:10



Wojtek Chabinka - administrator serwisu "Świat Radio": http://www.swiatradio.com.pl, https://www.facebook.com/swiat.radio
usuniety8_02_2021 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Suszec JO90JB
#905706 28.03.2012 14:29:25
Wlaśnie - gdzie?

112
SRavt poziom 3
QTH: Warszawa
#905708 28.03.2012 14:36:29
    SQ9JXB pisze:

    A ilu z kierowców potrafi udzielić pierwszej pomocy. A nie wolno zapominać że nie udzielenie pierwszej pomocy jest karalne w Polskim Prawie.


Jest dokładnie tak, jak piszesz.
Tyle, że naprawdę mocno warto znaleźć sobie tę godzinkę czasu aby wcześniej przejść szkolenie możliwie "z natury", a nie wg zapamiętanych przepisów.
Obecnie praktycznie w każdym z większych ośrodków medycznych w Polsce coś takiego przeprowadzają (z free).
Mocno warto, choćby aby wcześniej być przygotowanym na zmory nocne po pierwszej akcji :-( - a co nie daj P. Boże!



Wojtek Chabinka - administrator serwisu "Świat Radio": http://www.swiatradio.com.pl, https://www.facebook.com/swiat.radio
P_iter poziom 4
QTH: KO02LH
#905719 28.03.2012 14:50:02
    SRavt pisze:



    Pamiętaj kolego, ratować trzeba mocno(!) umieć. Jeśli nie masz pojęcia o co biega (bo niby skąd - tak, jak praktycznie każdy z nas) natychmiast zadzwoń gdzie trzeba. Wlaśnie - gdzie? I o to właśnie powinni pytać w egzaminach na licencję!
    Bo jeśli poszkodowany ma urazy wewnętrzne (pęknięta przepona, wątroba, ...), a ty raptem w dobrej wierze (wg przepisów) będziesz go "masował" po żebrach, to po prostu go dobijesz. Na amen :-(



Nie. Nie trzeba mocno umieć!!! Nawet wiedza "ratownika" może być zaczerpnięta z kreskówek Disney'a. Ważne aby działanie podjąć. Jeśli tylko pozwoli to utrzymać krążenie. Nie podjęcie działań ratowniczych, to wyrok śmierci dla poszkodowanego. Jeśli przy masażu połamanymi żebrami podziurawię mu płuca, to nie ma większego znaczenia jeśli utrzymam go przy życiu. Powierzchnia aktywna pęcherzyków płucnych to mniej więcej wielkość kortu tenisowego. Nawet podziurawiony nadal jest kortem na którym się trudniej gra ale gra. Dziurawe płuca także działają. To priorytetowe działania. Przywrócenie wydolności krążeniowo - oddechowych lub sztuczne jej utrzymanie. Reszta jest nieistotna.


Wątroba jest niżej a przepona w tym momencie nie ma znaczenia. To kawałek błony pomocny w naturalnym oddychaniu, którego w tej chwili nie ma.



Pozdrawiam P_iter
sq5wip
pimpek poziom 2
#905737 28.03.2012 15:07:08
Ciekawe jak kolega "przechodzień filozof" stwierdzi na chodniku czy poszkodowany ma urazy wielonarządowe chyba, że przypadkiem ma przy sobie USG, RTG. Właśnie dla "filozofów" są standardy których powinni się trzymać. Finał akcji ratowniczej takiego "filozofa" może nie skończyć się pomyślnie dla niego i poszkodowanego.
P_iter poziom 4
QTH: KO02LH
#905827 28.03.2012 17:06:20
    pimpek pisze:

    Finał akcji ratowniczej takiego "filozofa" może nie skończyć się pomyślnie dla niego i poszkodowanego.


Sorry, ale to jakiś stereotyp, niezgodny z prawdą. O ile jeszcze wyszkolonego ratownika można w kilku przypadkach skarżyć o celowe zaniedbania lub szkodliwe działanie, to osobie typu "filozof", prawnie absolutnie nic nie grozi.
Wielokrotnie ludzie umierają na ulicy, bo ktoś się boi, że zrobi coś źle podczas akcji ratowniczej i zostanie oskarżony. Ratownik - "filozof" jest prawnie chroniony! Panowie, proszę Was. Nie powielajcie szkodliwych przekonań. Przez takie gadanie może umrzeć ktoś Wam bliski.

Proponuje coś sobie wygogloować. Choćby to: http://edukacja.gazeta.pl/edukacja/1,101856,8360389,Reaguj__Nawet_jesli_nie_wiesz_jak_.html



Pozdrawiam P_iter
sq5wip
usuniety8_02_2021 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Suszec JO90JB
Ilość edycji wpisu: 1
#905832 28.03.2012 17:16:40
to osobie typu "filozof", prawnie absolutnie nic nie grozi.

Niestety jak pokazało życie nie masz racji.

Facet który uratował dziewczynie życie został oskarżony przez jej ojca za uszkodzenia jej ciała, (złamane żebro) i został skazany. Nie wiem co było dalej, nie śledziłem tego tematu.
Pamiętaj że są ludzie i ludziska.

"filozof" ma znać podstawy udzielania pierwszej pomocy i tyle.
wpis edytowany 28.03.2012 17:18:00
SP9O poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: `A-ów`
#905840 28.03.2012 17:19:58
I między innymi dlatego część ludzi boi się cokolwiek zrobić.zawstydzony
P_iter poziom 4
QTH: KO02LH
#905858 28.03.2012 17:29:32
http://www.ratowniczy.net/5-rzeczy-ktore-sprawiaja-ze-ludzie-nie-udzielaja-pierwszej-pomocy/



Pozdrawiam P_iter
sq5wip
wbielak poziom 6
QTH: JO90XB
Ilość edycji wpisu: 1
#905933 28.03.2012 18:29:35
Ktoś z kolegów stwierdził że jedne pytania na egzaminkf.pl występują częściej niż inne.
Mnie to też kiedyś zastanowiło i wymyśliłem że tak jest bo po prostu w jednych działach jest więcej pytań a w innych mniej... i z tego powodu częściej trafiamy na to samo pytanie z historii niż z techniki.

A apropos historii to mnie to nie dziwi. Takie już są na egzaminach w tym kraju. Od żeglarza, narciarza i lotnika po jak sądzę szambonurka.
Jak miał na nazwisko pierwszy prezes polskiego związku szambonurków? cool
wpis edytowany 28.03.2012 18:30:39



--- SQ9PBS ---
FD4, Comet CHA 250 BY SQ9KCN + drut oczko
icom 746 X-Quad by WiMo na 144 MHz na rotorku conrad
Kenwood TH-D72
FT-817 + LDG Z100 i druty
Wouxun UV2D + SG7900

--

SOTA – krótkofalowiec, który pokonuje wszelkie przeciwności fizyczne i psychiczne, pracowicie wnosi sprzęt na wysoką górę tylko po to, by się dowiedzieć, że na KF są właśnie rosyjskie zawody i zostanie zadeptany, na WARCe nie ma anteny, a na ultrakrótkich nie ma z kim pogadać.
By SP5XMI
Testy ze strony egzaminkf.pl
T#134617 Sposób generowania pytań.
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!