Reklama
#707675 02.06.2011 10:06:26
Cześć,
Jeżeli ktoś by mi tą historię opowiedział, to bym mu nie uwierzył. Ale ja mam to w domu!!!
Od jakiegoś czasu zacząłem słyszeć dziwne buczenie. Bardzo ciche i subtelne, ale zauważalne.
Coś jakby 50Hz, ale chyba ciut niżej.
Najdziwniejsze jest to, że dźwięk był trudny do zlokalizowania. W różnych częściach domu
było go słychać z innym natężeniem.
W pierwszej chwili pomyślałem, że sąsiad kupił nową pompę i właśnie ją testuje.
Obiegłem dom dookoła... nic... cisza.
W domu nadal coś buczy.
Wyłączam "różnicówkę"... buczy dalej.
Zakręcam wodociąg... bez zmian.
Ki czort!!!
W końcu moja małżonka (zawsze nieufna wobec kabli, anten i innych diabelskich wynalazków), delikatnie
zasugerowała, żebym wlazł na strych i "pomacał" te wszystkie swoje "kabelki".
Wdrapałem się na schody, położyłem rękę na przełączniku anten i ze zgrozą stwierdziłem, że czuć na nim bardzo
sybtelne wibracje "zsynchronizowane" z tym buczeniem!
Co więcej! Ściana szczytowa budynku miała podobne objawy!!!
Jak nic duchy albo dom mi się wali!
No i w tym momencie skojarzyłem, że kilka tygodni temu zamontowałem do tej ściany (szczytowej) maszt
z 5-el. yagą na 6m (home-made by DK7ZB).
Lecę do rotora, obracam maszt - cisza...
O żesz Ty...!!!
Akcja tego dreszczowca rozegrała się wczoraj, wiatr był niespecjalnie silny, ale latawce już by można było puszczać.
Wszystko wskazuje na to, że zbudowałem sobie gwizdek do infradźwięków.
Co więcej, infradźwięki fantastycznie propagują się w moich ścianach, rurach, cholera wie gdzie jeszcze i
"wyłażą" np w kibelku!
Zdażyło się Wam coś takiego????
Czy zaślepienie wszystkich rurek i profili powinno zatkać ten gwizdek?
Przysięgam, że nic wyskokowego, wczoraj z żoną nie piliśmy!
Łukasz
Jeżeli ktoś by mi tą historię opowiedział, to bym mu nie uwierzył. Ale ja mam to w domu!!!
Od jakiegoś czasu zacząłem słyszeć dziwne buczenie. Bardzo ciche i subtelne, ale zauważalne.
Coś jakby 50Hz, ale chyba ciut niżej.
Najdziwniejsze jest to, że dźwięk był trudny do zlokalizowania. W różnych częściach domu
było go słychać z innym natężeniem.
W pierwszej chwili pomyślałem, że sąsiad kupił nową pompę i właśnie ją testuje.
Obiegłem dom dookoła... nic... cisza.
W domu nadal coś buczy.
Wyłączam "różnicówkę"... buczy dalej.
Zakręcam wodociąg... bez zmian.
Ki czort!!!
W końcu moja małżonka (zawsze nieufna wobec kabli, anten i innych diabelskich wynalazków), delikatnie
zasugerowała, żebym wlazł na strych i "pomacał" te wszystkie swoje "kabelki".
Wdrapałem się na schody, położyłem rękę na przełączniku anten i ze zgrozą stwierdziłem, że czuć na nim bardzo
sybtelne wibracje "zsynchronizowane" z tym buczeniem!
Co więcej! Ściana szczytowa budynku miała podobne objawy!!!
Jak nic duchy albo dom mi się wali!
No i w tym momencie skojarzyłem, że kilka tygodni temu zamontowałem do tej ściany (szczytowej) maszt
z 5-el. yagą na 6m (home-made by DK7ZB).
Lecę do rotora, obracam maszt - cisza...
O żesz Ty...!!!
Akcja tego dreszczowca rozegrała się wczoraj, wiatr był niespecjalnie silny, ale latawce już by można było puszczać.
Wszystko wskazuje na to, że zbudowałem sobie gwizdek do infradźwięków.
Co więcej, infradźwięki fantastycznie propagują się w moich ścianach, rurach, cholera wie gdzie jeszcze i
"wyłażą" np w kibelku!
Zdażyło się Wam coś takiego????
Czy zaślepienie wszystkich rurek i profili powinno zatkać ten gwizdek?
Przysięgam, że nic wyskokowego, wczoraj z żoną nie piliśmy!
Łukasz
wpis edytowany 02.06.2011 10:09:36
#707678 02.06.2011 10:12:16
To Ty nie pozatykales wszystkich rurek i profili ? 
#707684 02.06.2011 10:21:49
Miałem podobny Efekt - ale ze stalowym 11 metrowym kominem fi 30cm.
Jeśli wiatr silniej wiał to komin wył jak fujara.... coś jak dmuchanie do butelki pod kontem.
Było to dokuczliwe niekiedy bo wibracje przenosiły się przez grunt i odczuwane były w pobliskich budynkach.
Żona też się bała przez jakiś czas - bo że niby u nas w domu straszy
Ale za to miałem fajnego straszaka dla sąsiada - ten przez jakiś czas z chałupy nie wyłaził
Jeśli wiatr silniej wiał to komin wył jak fujara.... coś jak dmuchanie do butelki pod kontem.
Było to dokuczliwe niekiedy bo wibracje przenosiły się przez grunt i odczuwane były w pobliskich budynkach.
Żona też się bała przez jakiś czas - bo że niby u nas w domu straszy
Ale za to miałem fajnego straszaka dla sąsiada - ten przez jakiś czas z chałupy nie wyłaził
wpis edytowany 02.06.2011 10:25:04
#707692 02.06.2011 10:28:27
SP1DID pisze:
To Ty nie pozatykales wszystkich rurek i profili ?
To Ty nie pozatykales wszystkich rurek i profili ?
Przyznaję się bez bicia, że nie!
Pierwszy raz się spotykam z takim zjawiskiem.
Chyba będę musiał poprawić!
Człowiek uczy się całe życie i umiera durny...
Łukasz
#707719 02.06.2011 11:10:12
SQ6RQK.
Łukasz,Ameryki raczej nie odkryłeś,sprawa jest znana od dawna.Przyczyną powstawania owych tajemniczych dzwięków są elementy anteny.Podpowiedź z zaslepieniem jest dobra ale może okazać się nieskuteczna jeżeli to nie będzie świst wiatru a wibracja poszczególnych elementów.
Ja tak miałem w antenie Yagi 5 elem.Było to potężne bydlę zajmowało ponad 30m2.Ponieważ antena była od mistrza czyli Jurka GEM'a to koncówki były zaślepione orginalnymi zaślepkami.Przyczyną "koncertów" była wibracja poszczególnych elementów."Koncert" wystepował przy słabym wietrze lub jego braku i to nie zawsze.W dzień nie było problemu zdecydowanie gorzej było w nocy.Mieszkam w domu jednorodzinnym i jakoś trzeba było wytrzymać.Rada jest jedna,usztywnić linką ramiona poszczególnych elementów.
______________
73'Greg SP2LIG
Łukasz,Ameryki raczej nie odkryłeś,sprawa jest znana od dawna.Przyczyną powstawania owych tajemniczych dzwięków są elementy anteny.Podpowiedź z zaslepieniem jest dobra ale może okazać się nieskuteczna jeżeli to nie będzie świst wiatru a wibracja poszczególnych elementów.
Ja tak miałem w antenie Yagi 5 elem.Było to potężne bydlę zajmowało ponad 30m2.Ponieważ antena była od mistrza czyli Jurka GEM'a to koncówki były zaślepione orginalnymi zaślepkami.Przyczyną "koncertów" była wibracja poszczególnych elementów."Koncert" wystepował przy słabym wietrze lub jego braku i to nie zawsze.W dzień nie było problemu zdecydowanie gorzej było w nocy.Mieszkam w domu jednorodzinnym i jakoś trzeba było wytrzymać.Rada jest jedna,usztywnić linką ramiona poszczególnych elementów.
______________
73'Greg SP2LIG
#707730 02.06.2011 11:42:35
Ja słyszałem, że tłumi się drgania linką (liną), ale wsuwaną do środka elementów.
Linki usztywniające mogą same jeszcze "pograć".
73Greg
Linki usztywniające mogą same jeszcze "pograć".
73Greg
vy73Greg
#707792 02.06.2011 14:44:08
Witam.Ta sama sytuacja jest w mojej nowej 5el na 6m wg DK7ZB.Poprzednia antena poprzez te drgania zostala jakby hmm... rozebrana.Trzeba uwazac na te rezonanse,bo potrafia "poluzowac srubki".W moim przypadku zaslepienie elementow i boom`a nic nie dalo
Pozdrawiam
Piotr SQ5TF
Pozdrawiam
Piotr SQ5TF
wpis edytowany 02.06.2011 14:47:02
#707905 02.06.2011 18:51:15
sq5tf pisze:
Witam.Ta sama sytuacja jest w mojej nowej 5el na 6m wg DK7ZB.Poprzednia antena poprzez te drgania zostala jakby hmm... rozebrana.Trzeba uwazac na te rezonanse,bo potrafia "poluzowac srubki".W moim przypadku zaslepienie elementow i boom`a nic nie dalo
Pozdrawiam
Piotr SQ5TF
Witam.Ta sama sytuacja jest w mojej nowej 5el na 6m wg DK7ZB.Poprzednia antena poprzez te drgania zostala jakby hmm... rozebrana.Trzeba uwazac na te rezonanse,bo potrafia "poluzowac srubki".W moim przypadku zaslepienie elementow i boom`a nic nie dalo
Pozdrawiam
Piotr SQ5TF
#707961 02.06.2011 20:46:12
Ja mam podobny przypadek z X-510 ,pionowa anteną na ok,3metrowym maszcie,maszt u dołu mocowany do komina i u góry 3 odciągi, maszt zaslepiony z obu stron,antena Diamond, więc powinno być ok. Czy jak dam niżej ok. 2/3 wysokości to powinno coś pomóc? Czy nie oslabi to sztywności konstrukcji, bo i tak przy silnym wietrze wygina antenę dość mocno.
#707996 02.06.2011 21:55:13
Można spróbować dodać do elementów anteny jakieś niewielkie "ciężarki" w celu zepsucia rezonansu mechanicznego.
Reklama
#708029 02.06.2011 22:32:04
Nie słyszy się infradźwięków tylko ich harmoniczne - dobrze piszę ?
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#708122 03.06.2011 06:43:37
Witajcie,
Kiedyś owinąłem końce elementów dwa-trzy razy taśmą izolacyjną i pomogło.
Prościej i taniej chyba się nie da... :-)
Życzę sukcesów w pozbywaniu się tych dokuczliwości!
Pozdrawiam serdecznie - HekTor
Kiedyś owinąłem końce elementów dwa-trzy razy taśmą izolacyjną i pomogło.
Prościej i taniej chyba się nie da... :-)
Życzę sukcesów w pozbywaniu się tych dokuczliwości!
Pozdrawiam serdecznie - HekTor
ex SP3-7215
#708170 03.06.2011 09:23:04
Cześć,
Dziękuję za wszystkie rady. Niedługo ściągnę antenę i zaślepię końcówki.
Przypuszczam, że powinno to rozwiązać problem. Przy okazji przejrzę konstrukcję, pod
kątem potencjalnych "luzów".
To pierwsza Yaga jaką zmajstrowałem, więc może mieć tzw. choroby wieku niemowlęcego
Dzięki!
Łukasz
Dziękuję za wszystkie rady. Niedługo ściągnę antenę i zaślepię końcówki.
Przypuszczam, że powinno to rozwiązać problem. Przy okazji przejrzę konstrukcję, pod
kątem potencjalnych "luzów".
To pierwsza Yaga jaką zmajstrowałem, więc może mieć tzw. choroby wieku niemowlęcego
Dzięki!
Łukasz
#708213 03.06.2011 10:52:56
Witam,
dobrym sposobem na tłumienie drgań elementów anteny było swobodne wpuszczenie cienkiej linki do każdego elementu. U niektórych kolegów z naszej okolicy /JO90GC/ pomogło zdecydowanie.
pozdro.
jacek sp9ikf
dobrym sposobem na tłumienie drgań elementów anteny było swobodne wpuszczenie cienkiej linki do każdego elementu. U niektórych kolegów z naszej okolicy /JO90GC/ pomogło zdecydowanie.
pozdro.
jacek sp9ikf
#708432 03.06.2011 19:02:47
Swego czasu w Telekomunikacji wszystkie druty tak dzwoniły. Wystarczyła zmiana temperatury lub ciśnienia na dwóch końcach linii. W domu miałem przygodę z koncentrykiem który walił o maszt pomimo że był pomocowany jak należy. Zawsze od szustej do siudmej rano i to w wekendy kiedy wszystko śpi!
W końcu żona mówi - Ty weź coś zrób bo nas sąsiedzi " wydziedziczą" z dachu i będziesz krótkofalowcem niedzielnym jak w Niemczech. No i rad nie rad wlazłem przy niedzieli na dach przytaśmowałem jescze jedno miejsce i na razie mam spokój.
SP3SUZ
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
#736287 19.07.2011 18:56:31
SQ6IUV pisze:
Miałem podobny Efekt - ale ze stalowym 11 metrowym kominem fi 30cm.
Jeśli wiatr silniej wiał to komin wył jak fujara.... coś jak dmuchanie do butelki pod kontem.
Było to dokuczliwe niekiedy bo wibracje przenosiły się przez grunt i odczuwane były w pobliskich budynkach.
Żona też się bała przez jakiś czas - bo że niby u nas w domu straszy
Ale za to miałem fajnego straszaka dla sąsiada - ten przez jakiś czas z chałupy nie wyłaził
Miałem podobny Efekt - ale ze stalowym 11 metrowym kominem fi 30cm.
Jeśli wiatr silniej wiał to komin wył jak fujara.... coś jak dmuchanie do butelki pod kontem.
Było to dokuczliwe niekiedy bo wibracje przenosiły się przez grunt i odczuwane były w pobliskich budynkach.
Żona też się bała przez jakiś czas - bo że niby u nas w domu straszy
Ale za to miałem fajnego straszaka dla sąsiada - ten przez jakiś czas z chałupy nie wyłaził
Witam kolegów.Moja antena typu Diskone ma te same objawy przy wiekszym wietrze. Pozdrawiam
#736492 19.07.2011 23:08:09
A ja /jeszcze/ pamiętam, że infradźwięki to sygnały poniżej 18-20 Hz.
A te są przez nas /ludzi/ nie słyszane.
A 50 Hz? To "brum".
Dla początkujących:
brum to inaczej RAC, QRI albo...ucz się synu, ucz.
73! Janek/SP2B
A te są przez nas /ludzi/ nie słyszane.
A 50 Hz? To "brum".
Dla początkujących:
brum to inaczej RAC, QRI albo...ucz się synu, ucz.
73! Janek/SP2B
wpis edytowany 19.07.2011 23:14:22
#736499 19.07.2011 23:18:54
Według tam jakiejś normy ISO - jest to przyjęty zakres od 1-20Hz.... z tym - jak napisałem te "fujarzenie" komina to jedno, ale sam komin wytwarzał przy tym jakieś sub-harmoniczne drgania (odczuwalne lecz właściwie niesłyszalne... niektórzy mogą słyszeć, zależy od człowieka), b. nieprzyjemne, wprowadzające jako taki niepokój, odczuwalne to było w budynku.... dziwne odczucie trudne do opisania.
#736502 19.07.2011 23:21:28
sq6rgk pisze:
Cześć,
(...)
Wdrapałem się na schody, położyłem rękę na przełączniku anten i ze zgrozą stwierdziłem, że czuć na nim bardzo
sybtelne wibracje "zsynchronizowane" z tym buczeniem!
Co więcej! Ściana szczytowa budynku miała podobne objawy!!!
(...)
Łukasz
Cześć,
(...)
Wdrapałem się na schody, położyłem rękę na przełączniku anten i ze zgrozą stwierdziłem, że czuć na nim bardzo
sybtelne wibracje "zsynchronizowane" z tym buczeniem!
Co więcej! Ściana szczytowa budynku miała podobne objawy!!!
(...)
Łukasz
Taki rezonans może doprowadzić do uszkodzenia ściany. Oczywiście to tylko kwestia czasu i siły występowania rezonansu. Trzeba być z tym ostrożnym.
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
Reklama