Reklama
#701130 20.05.2011 12:18:16
W wielu przypadkach używamy różncyh rodzajów węzłów, dobrze jest wiedzieć, że jest cała masa węzłów prostych ale są i te bardzo rozbudowane, kazdy z nich spełnia okresloną rolę. żeglarzem wprawdzie nie jestem ale pilnie studiowałem książki, właśnie w celach poznawczych. Nie raz uratowało to sytuacje kryzysową. W swojej karierze zawodowej miałem niejedną okazję wykazać się w tym temacie.
Zapraszam zatem kolegów do przeglądnięcia teamtu, o może być bardzo pomocne przy montowaniu anten.
http://www.okiem.pl/harcerstwo/wezly.htm
Zapraszam zatem kolegów do przeglądnięcia teamtu, o może być bardzo pomocne przy montowaniu anten.
http://www.okiem.pl/harcerstwo/wezly.htm
wpis edytowany 20.05.2011 13:17:01
klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home
Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
#701138 20.05.2011 12:33:39
Ten może się przydać
:


"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#701143 20.05.2011 12:47:27
To już na sam koniec
Ja jestem czynnym żeglarzem szuwarowo-bagiennym (śródlądzie) i bardzo doceniam znajomość wielu węzłów w życiu na codzień.
Mój ulubiony to bosmanka http://www.okiem.pl/harcerstwo/wezly/bosmanka.htm
Mój ulubiony to bosmanka http://www.okiem.pl/harcerstwo/wezly/bosmanka.htm
Adrian
#701155 20.05.2011 13:25:31
Ok Twój ulubiony,ale do czego ten węzeł można wykorzystać,napweno do rzutki.Jak włożysz kawałek ołowiu do środka to jeszcze można wykorzystać do wieszania anten w terenie.Z ołowiem to chodzi o to żeby uzyskać jakiś ciężar,wtedy rzutka leci tam gdzie chcemy.Węzły jako takie są pożyteczne w wielu dziedzinach.
______________
73'Greg SP2LIG
______________
73'Greg SP2LIG
#701156 20.05.2011 13:27:58
Plotłem kiedyś nałogowo bosmanki. Wielkość i ilość splotów zależała od tego jaka duża była kulka stalowa z łożyska która zwykle mi służyła za rdzeń 
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#701176 20.05.2011 15:10:47
Chyba najlepszą książka jak istniej jest książka Wacława Sonelskiego
sztuka wiązania węzłów.
Jako do nie dawna czynny wspinacz, taternik jaskiniowy i alpinista przemysłowy nie wyobrażam sobie żadnej z wypraw bez węzłów i lin.
Każdego dnia w pracy towarzyszyły mi węzły.
Najbardziej popularne:
Ratowniczy -inaczej skrajny tatrzański
ósemka
podwójna ósemka
wyblinka
pół wyblinka
podwójna pół wyblinka
motyl alpejski
kluczka
Prusik
Flagowy
węzeł bauhmana (czy jakoś tak )
no i tzw. węzeł o Jezu na koniec liny
i Wiele innych.

sztuka wiązania węzłów.
Jako do nie dawna czynny wspinacz, taternik jaskiniowy i alpinista przemysłowy nie wyobrażam sobie żadnej z wypraw bez węzłów i lin.
Każdego dnia w pracy towarzyszyły mi węzły.
Najbardziej popularne:
Ratowniczy -inaczej skrajny tatrzański
ósemka
podwójna ósemka
wyblinka
pół wyblinka
podwójna pół wyblinka
motyl alpejski
kluczka
Prusik
Flagowy
węzeł bauhmana (czy jakoś tak )
no i tzw. węzeł o Jezu na koniec liny
i Wiele innych.
#701339 20.05.2011 20:59:01
Jest wiele możliwości można to zrobić np: Ósemka, lub podwójnym zderzakowym
#701437 20.05.2011 23:32:55
Fajnie,że ktoś się podzieli ekskluzywną poniekąd wiedzą...
Dzięki za możliwość skorzystania. 
SQ7MRW
Reklama
#702239 23.05.2011 00:15:17
Węzeł "cumowy żeglarski" nigdy mnie nie zawiódł - ale to raczej do przywiązania końca liny do czegoś. Do łączenia lin nadużywam węzła ratowniczego - nie zaciska pętli, którą można nim stworzyć. Kiedy łączę dwie liny robię węzeł "prosty" gdzieniegdzie zwany "płaskim". @ wolne końce wiążę "ratowniczym na łączonych linach. Zawsze zatapiam końce liny, by splot się nie rozplatał, ale zatapiam tak (dla celów antenowych, nie żeglarskich) by na przypalanym końcu stworzył się "grzybek" (wtedy lina, która chciałaby się rozwiązać sama trudniej przechodzi przez węzeł).
73
Hubert
Per aspera ad astra.
Hubert
Per aspera ad astra.
#702264 23.05.2011 08:39:45
Rewelacyjna strona z animowanymi węzłami. Można się nauczyć jak je wiązać, a nie tylko jak wyglądają.
http://www.animatedknots.com/
Dodam jeszcze, że mimo iż jestem instruktorem żeglarstwa często nie używam typowych węzłów żeglarskich do podwiązywania odciągów a np. modyfikacji ósemki lub innych własnych wynalazków.
http://www.animatedknots.com/
Dodam jeszcze, że mimo iż jestem instruktorem żeglarstwa często nie używam typowych węzłów żeglarskich do podwiązywania odciągów a np. modyfikacji ósemki lub innych własnych wynalazków.
wpis edytowany 23.05.2011 08:41:49
73 - Grzegorz
#702277 23.05.2011 09:28:57
sq6sth, każdy węzeł jest dobry, pod warunkiem że spełnia swoje zadanie, nie ważne jest jak się nazywa.
kiedyś podczas wieszania tymczasowej anteny (dipol na 80m) kolega przywiązał sznurek do gałezi w sposób "rewelacyjny", sam określił że takie węzła nie ma a jeśli jest to napewno nie ma nazwy.
W energetyce, w której pracje od 22 lat gdy pokazałem do czego mozna użyć węzeł Prusika życie stało się znacznie łatwiejsze. Prosty patent, a bardzo ułatwia wszelkie zaciąganie przewodów np samochodem.
Od urodzenia, gdy rodzice chcieli żebym się wyciszył dawali mi kawałek linki i wiedzieli że godzinę jeśli nie więcej mieli mnie z głowy.
kiedyś podczas wieszania tymczasowej anteny (dipol na 80m) kolega przywiązał sznurek do gałezi w sposób "rewelacyjny", sam określił że takie węzła nie ma a jeśli jest to napewno nie ma nazwy.
W energetyce, w której pracje od 22 lat gdy pokazałem do czego mozna użyć węzeł Prusika życie stało się znacznie łatwiejsze. Prosty patent, a bardzo ułatwia wszelkie zaciąganie przewodów np samochodem.
Od urodzenia, gdy rodzice chcieli żebym się wyciszył dawali mi kawałek linki i wiedzieli że godzinę jeśli nie więcej mieli mnie z głowy.
klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home
Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
#702279 23.05.2011 09:37:15
Miałem w młodości podobnie - uwielbiałem "kręcić sznurkiem" 
Kiedyś jak byłem chory, to zrobiłem z dratwy sieć rybacką o oczkach rozmiaru ok 5x5 cm, wielkości chyba ze 2 m kw.
Na egzaminach z węzełków zawsze daję za zadanie delikwentom do ręki np 2 linki różnej grubości i sztywności lub ucho i jakąś cumę itp. Nie mówię jaki ma węzeł zawiązać, sam ma wykombinować jaki będzie najlepszy.
Kiedyś jak byłem chory, to zrobiłem z dratwy sieć rybacką o oczkach rozmiaru ok 5x5 cm, wielkości chyba ze 2 m kw.
Na egzaminach z węzełków zawsze daję za zadanie delikwentom do ręki np 2 linki różnej grubości i sztywności lub ucho i jakąś cumę itp. Nie mówię jaki ma węzeł zawiązać, sam ma wykombinować jaki będzie najlepszy.
wpis edytowany 23.05.2011 09:37:54
73 - Grzegorz
#702288 23.05.2011 09:48:34
sq5vjz pisze:
Węzeł "cumowy żeglarski" nigdy mnie nie zawiódł - ale to raczej do przywiązania końca liny do czegoś...
Węzeł "cumowy żeglarski" nigdy mnie nie zawiódł - ale to raczej do przywiązania końca liny do czegoś...
Ha, mnie zawiódł już nieraz. O dziwo lubi się rozwiązywać, kiedy lina pracuje i się czasem luzuje, no i kiedy jest zbyt gruba w stosunku do średnicy przedmiotu, na jakim jest zawiązana. Ja do cumowania używam "cumowniczego rybackiego". Dzisiaj już nie jest wymagany na egzaminach żeglarskich, ale ja go uczę nadprogramowo i zalecam do tych celów (cumowanie).
wpis edytowany 23.05.2011 09:58:03
73 - Grzegorz
Reklama