Marek_SP6MQO pisze:
W zawodach UKF czołowe stacje EU , a w kilku i to w różnych krajach byłem, sprawdzają nagrania z zapisami w logu i nie robią z tego problemu . Nazywanie tego oszustwem to aberracja .
W zawodach UKF czołowe stacje EU , a w kilku i to w różnych krajach byłem, sprawdzają nagrania z zapisami w logu i nie robią z tego problemu . Nazywanie tego oszustwem to aberracja .
To, że "wszyscy" coś robią nie oznacza, że jest to właściwe.
Marek_SP6MQO pisze:
Oprócz trzycyfrowego numeru QSO podaje się sześcioznakowy locator , który może się zmienić od poprzednich zawodów więc generalnie porównuje się go z zapisami w historii .
Trzymanie locatorów w historii i korzystanie z tego w czasie zawodów czy po zawodach nie jest żadnym moralnym problemem . Tak samo odsłuch wątpliwych łączności po zawodach .
Oprócz trzycyfrowego numeru QSO podaje się sześcioznakowy locator , który może się zmienić od poprzednich zawodów więc generalnie porównuje się go z zapisami w historii .
Trzymanie locatorów w historii i korzystanie z tego w czasie zawodów czy po zawodach nie jest żadnym moralnym problemem . Tak samo odsłuch wątpliwych łączności po zawodach .
Jeżeli ślepo zaufałeś zapisowi locatora (czy co tam akurat w grupie kontrolnej jest) w historii, nie odebrałeś prawidłowego i klepnąłeś enter zapisując QSO z błędną grupą kontrolną, to popełniłeś błąd!
I jeżeli poprawisz to po zawodach np. odsłuchując nagrania, to tak - to jest oszustwo!
Marek_SP6MQO pisze:
A tak w ogóle według mnie dyskusja o tym czy odsłuchanie nagranych QSO jest oszustwem czy nie , to jest scholastyka czy "młócenie słomy".
A tak w ogóle według mnie dyskusja o tym czy odsłuchanie nagranych QSO jest oszustwem czy nie , to jest scholastyka czy "młócenie słomy".
W CQ WW i WPX też?! Tam są zapisy regulaminowe zabraniające takiego działania.
Stosujemy prawo tak, jak my je rozumiemy?