W zawodach UKF czołowe stacje EU , a w kilku i to w różnych krajach byłem, sprawdzają nagrania z zapisami w logu i nie robią z tego problemu . Nazywanie tego oszustwem to aberracja . Oprócz trzycyfrowego numeru QSO podaje się sześcioznakowy locator , który może się zmienić od poprzednich zawodów więc generalnie porównuje się go z zapisami w historii .
Trzymanie locatorów w historii i korzystanie z tego w czasie zawodów czy po zawodach nie jest żadnym moralnym problemem . Tak samo odsłuch wątpliwych łączności po zawodach .
A tak w ogóle według mnie dyskusja o tym czy odsłuchanie nagranych QSO jest oszustwem czy nie , to jest scholastyka czy "młócenie słomy".
Trzymanie locatorów w historii i korzystanie z tego w czasie zawodów czy po zawodach nie jest żadnym moralnym problemem . Tak samo odsłuch wątpliwych łączności po zawodach .
A tak w ogóle według mnie dyskusja o tym czy odsłuchanie nagranych QSO jest oszustwem czy nie , to jest scholastyka czy "młócenie słomy".