sp7ivo pisze:
Niesportowa przewaga? Przecież nikt nikomu nie zabrania nagrywania i odsłuchiwania. Jeżeli ktoś nie chce lub nie potrafi to jego strata. Jak było wspomniane, niektóre regulaminy zabraniają tego procederu, ale jednocześnie zobowiązują (nie wszystkich) do posiadania nagrań do wglądu komisji. Sprzeczność?
Niesportowa przewaga? Przecież nikt nikomu nie zabrania nagrywania i odsłuchiwania. Jeżeli ktoś nie chce lub nie potrafi to jego strata. Jak było wspomniane, niektóre regulaminy zabraniają tego procederu, ale jednocześnie zobowiązują (nie wszystkich) do posiadania nagrań do wglądu komisji. Sprzeczność?
Kolega, przy całym szacunku, zdaje się myli i miesza dwa systemy walutowe. Nagrania z zawodów wykorzystuje komisja zawodów do _KONTROLI_ logów uczestników, nie służą do ich _POPRAWIANIA_ po zawodach. Poprawianie własnych logów przed wysyłką jest z gruntu nieuczciwe. Czeski błąd to błąd popełniony w trakcie zawodów, żle odebrana grupa kontrolna to błąd popełniony w trakcie zawodów - niezależnie od powodów. Proszenie korespendenta o powtórzenie znaku czy grupy kontrolnej do skutku, to jak najbardziej konieczny element i część zawodów. Natomiast zrzynanie z nagrań i poprawianie logu po zawodach - nie! to zwykłe oszustwo.