sp3slu pisze:
Wszystko rozumiem – programy i techniki pracy mają swoje wymagania, jednak takie podejście prowadzi do odhumanizowania łączności. W ten sposób będą mogły – a może już mogą – pracować ze sobą maszyny.
Przykład: trudno mi zrezygnować z nadania grzeczności wobec Stanisława SP7QO, operatora będącego chodzącą historią krótkofalarstwa i wzorem kultury operatorskiej, choć fakt – czasem sprawiającego tym „kłopoty”.
Nie bez powodu od zawsze powtarza się, że QSO w zawodach to nadal normalne QSO – oczywiście jest to pewien skrót myślowy. Chodzi jednak o to, żeby po drugiej stronie wciąż było czuć człowieka.
Forsowane tutaj podejście jest moim zdaniem pożywką dla frakcji antycontestowców, którzy konsekwentnie poszerzają swoją strefę wpływów.
Również nie pozostawię bez grzeczności QSO z Andrzejkiem SP4HHI ani nie zrezygnuję z naszego „CZE” podczas łączności z Arturem SP3CW. I tak dalej, i tak dalej.
Nie dajmy się ogłupić.
Wszystko rozumiem – programy i techniki pracy mają swoje wymagania, jednak takie podejście prowadzi do odhumanizowania łączności. W ten sposób będą mogły – a może już mogą – pracować ze sobą maszyny.
Przykład: trudno mi zrezygnować z nadania grzeczności wobec Stanisława SP7QO, operatora będącego chodzącą historią krótkofalarstwa i wzorem kultury operatorskiej, choć fakt – czasem sprawiającego tym „kłopoty”.
Nie bez powodu od zawsze powtarza się, że QSO w zawodach to nadal normalne QSO – oczywiście jest to pewien skrót myślowy. Chodzi jednak o to, żeby po drugiej stronie wciąż było czuć człowieka.
Forsowane tutaj podejście jest moim zdaniem pożywką dla frakcji antycontestowców, którzy konsekwentnie poszerzają swoją strefę wpływów.
Również nie pozostawię bez grzeczności QSO z Andrzejkiem SP4HHI ani nie zrezygnuję z naszego „CZE” podczas łączności z Arturem SP3CW. I tak dalej, i tak dalej.
Nie dajmy się ogłupić.
W żadnym wypadku. To ma być przede wszystkim przyjemność! Sam czasami witam się "czesc" i po imieniu. Dla jednych to trening, dla innych okazja do przetestowania sprzętu, a dla części – sportowa rywalizacja. Są też tacy dla, których to po prostu miłą chwila przed radiem. Niech każdy znajdzie w tych zawodach coś dla siebie.
Wiele logów zawiera luki w numeracji, ale nie zamierzam w to wnikać. Z kolei koledzy pracujący so2r mają niechronologiczną numerację (Szymon wyjaśnił już, z czego to wynika, za co bardzo dziękuję).
Tak jak pisałem wczoraj: zarówno brak chronologii, jak i luki w numeracji nie będą w żaden sposób dyskwalifikować ani wpływać na wynik. To ma być po prostu dobrze spędzony, wtorkowy wieczór dla nas wszystkich. Kończmy tę dyskusję, bo zabraknie czasu na rozliczenie tury
... a dziękuję za tak liczny udział ,). Myślę, że będzie nas z czasem jeszcze więcej.