SP8LBK pisze:
Januk SP3NYU
Ja wiem jak zrobić sondę 1:100 bo taką... miałem, zrobioną solidnie i wydawała się bezpieczna.
Wytrzymała kilkanaście, może kilkadziesiąt pomiarów na 3kVDC. Dobrego, markowego miernika niestety już nie mam, odparował. Dobrze, że układ był spiety na stałe a anodowe włączyłem "klawiszem".
Mnie już nauczyło pokory.
Januk SP3NYU
Ja wiem jak zrobić sondę 1:100 bo taką... miałem, zrobioną solidnie i wydawała się bezpieczna.
Wytrzymała kilkanaście, może kilkadziesiąt pomiarów na 3kVDC. Dobrego, markowego miernika niestety już nie mam, odparował. Dobrze, że układ był spiety na stałe a anodowe włączyłem "klawiszem".
Mnie już nauczyło pokory.
Serdecznie witam wszystkich -
Andrzeju drogi masz zupełną rację. Ostrożności nigdy nie za wiele. Pamiętam czasy, kiedy to bardzo modne było zasilanie beztransformatorowe z powielaczami napięcia do do końcówki mocy. Nie były to kV, a napięcie stałe 600 V.
Kolega z SP2, nie zachował ostrożności i został porażony. Skończyło się to na szpitalu z poważnymi następstwami w jego organizmie. Miał zakaz prac przy takich napięciach przez długi czas. Ponieważ jego krwinki czerwone były poważnie zagrożone.
Po wyjściu ze szpitala, nie posłuchał się przestróg, i zabrał ponownie do pracy z napięciem stałym 600V. Jak się to skończyło. Drugiej szansy nie otrzymał, pochowaliśmy go. A to było napięcie o wiele niższe niż to, o którym rozmawiamy. Czasami sekundy nieostrożności i brak doświadczenia kosztują bardzo drogo.
Serdecznie pozdrawiam. Wszystkiego najlepszego.
Tadeusz.
http://cichy54.blogspot.com/ ELEKTRONIKA.