sp6nic pisze:
....Z pod znaku klubu SP6ZDA wyszło całkiem sporo, całkiem dobrych ( a nawet jeszcze lepszych! Bo nagradzanych na różnego rodzaju konkursach. Chociażby HST, w Polsce i za granicą. O wynikach w zawodach już nawet nie wspominam ) operatorów. Raczej wstydzić za nich się nie muszę. Metody szkolenia są więc całkiem OK. I dalej będą stosowane. A członkostwo PZK? A co ono ma do tego? Lub do tematu tego wątku? I kto tu temat zamąca ??
Uspokoję cię . Od nowego roku z pewnością na liście PZK mnie znajdziesz
SP1AP Czas się obudzić ! Mamy 2014 rok. Czasy PRL i "Niebieskiej Książeczki" PIR dawno minęły!!!
Ja tam temat kończę. Wszystko zostało już powiedziane.
....Z pod znaku klubu SP6ZDA wyszło całkiem sporo, całkiem dobrych ( a nawet jeszcze lepszych! Bo nagradzanych na różnego rodzaju konkursach. Chociażby HST, w Polsce i za granicą. O wynikach w zawodach już nawet nie wspominam ) operatorów. Raczej wstydzić za nich się nie muszę. Metody szkolenia są więc całkiem OK. I dalej będą stosowane. A członkostwo PZK? A co ono ma do tego? Lub do tematu tego wątku? I kto tu temat zamąca ??
Uspokoję cię . Od nowego roku z pewnością na liście PZK mnie znajdziesz
SP1AP Czas się obudzić ! Mamy 2014 rok. Czasy PRL i "Niebieskiej Książeczki" PIR dawno minęły!!!
Ja tam temat kończę. Wszystko zostało już powiedziane.
SP6NIC.
Marek, mimo że nigdy nie uczestniczyłem w życiu jakiegokolwiek klubu ani nie pobierałem w nim nauk krótkofalarskich totalnie popieram naukę nowego narybku w ten sposób który Ty podałeś. Co niektórzy twardogłowi nie są wstanie zrozumieć że wszechwładna komercja/real pożarła wszystko to co oni pamiętają a od lat już tego niema.
Zapewne wszyscy z uczestników tego forum pamiętają nie tak dawno poruszony tu temat pracy z poza QTH wymienionego w licencji jak też łamanie się przez p lub m. W sumie prosty temat rozrósł się do gigantycznych rozmiarów tylko dlatego że garstce twardogłowych nie podobało się powyższe i zaczęli podpierać się jakimiś dziwnymi przepisami siejąc totalny zamęt w temacie. Identycznie ma się sprawa z tym tematem. Od lat w kubach można było uczyć młodych praktyki na radiostacji pod nadzorem i było cacy bez jakichkolwiek represji ze strony urzędu czyli legalnie. Raptem powstała betonowa sekta której to się nie podoba i to właśnie oni spowodują że ten w sumie prosty temat będzie puchł aż pęknie i będzie smród a zarazem święty spokój.
Uważam że należy wspomóc przynajmniej duchowo tych co jeszcze im chce się młodych uczuć a nie walić kłody pod nogi. Żałosne jest to że to robią krótkofalowcy co zjedli swoje żeby i po parę sztucznych szczęk na krótkofalarstwie i chełpią się tym że są członkami Związku. Totalna paranoja.
Powodzenia Tobie życzę w praktycznej nauce młodego narybku. Zapewne masz wsparcie zdecydowanej większości.
______________
Greg SP2LIG