sq6ade pisze:
notorycznie łamię przepisy biegając z handy i używając TRX w aucie.
notorycznie łamię przepisy biegając z handy i używając TRX w aucie.
Tak Krzysztof...
Odczytując literalnie zapisy pozwolenia radiowego - tak właśnie jest... Jak zresztą ja osobiście, jak i cała rzesza krótkofalowców, którzy używają "handików", urządzeń mobilnych (w aucie), którzy aktywują rzadkie powiaty, nowe zamki, biorą udział w programach SPFF, IOTA, biorą udział w akcjach powodziowych i kryzysowych, etc...
W pozwoleniu radiowym - które jest niczym więcej, jak zwykłą decyzją administracyjną - jest wyraźnie zapisane:
- do czego pozwolenie uprawnia (używanie urządzeń (wielu!
- beneficjent decyzji ("posiadacz" pozwolenia: np. Kowalski albo np. PZK)
- miejsce jego zamieszkania/siedziby (informacyjnie...)
- miejsce, gdzie będzie zlokalizowana stacja nadawcza/nadawczo-odbiorcza, którą będzie używał właściciel pozwolenia - i tylko tam... [edit: OK, również w krajach CEPT, jeśli to zapisano]
- znak wywoławczy stacji (stacji, nie: posiadacza pozwolenia), max moc nadajnika i termin ważności
I tyle... I nic więcej...
Dlatego wydaje się, że należy dążyć do jasnego, klarownego i bezspornego określenia zapisów: do czego uprawnia pozwolenie kat. 1. w "służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej" (dyskusja na temat "służby" - b. proszę, nie tutaj...)
I to zarówno osoby fizyczne (czyli każdego z nas - indywidualnych krótkofalowców), jak również (co moim zdaniem ważniejsze...) osoby prawne - czyli to, co potocznie nazywa się pozwoleniami klubowymi.
Proszę Kolegów... dyskutujmy tutaj o projektach MAiC... Nie o projekcie OPOR - ten można było dyskutować tutaj ("data zakończenia: 01.01.2013, liczba wypowiedzi: 0"
73!
Waldek, 3Z6AEF