Reklama
#615985 10.12.2010 16:10:01
Cytat z "Rzeczpospolitej": "Prawnik chory na nowotwór mózgu żąda zadośćuczynienia pieniężnego i renty od znanego producenta i dystrybutora telefonów komórkowych. To bodaj pierwsza tego rodzaju sprawa sądowa w Polsce.
Wczoraj (6 grudnia 2010 r.) przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa odbyło się tzw. zawezwanie do próby ugodowej, ale bez skutku.
Młody prawnik z Warszawy trzy lata temu poddał się operacji w klinice neurochirurgii z powodu przypadkowo wykrytego guza mózgu. Z powodu nieskuteczności chemioterapii i naświetlań wykonano powtórną operację, tym razem w Niemczech.
Jak twierdzi jego pełnomocniczka mec. Joanna Mańk, lekarze sugerowali, że przyczyną powstania guza było posługiwanie się telefonami komórkowymi. Z racji wykonywanego zawodu chory korzystał z nich przeciętnie trzy godziny dziennie. Pole elektromagnetyczne i ciepło emitowane z komórek miały negatywnie oddziaływać na mózg.
Podstawą prawną żądania (3 mln zł zadośćuczynienia, zwrot kosztów leczenia i renta) są przepisy o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny zawarte w art. 4491 – 44911 kodeksu cywilnego.
Skalę wpływu komórek na zdrowie powoda mają określić biegli, których sąd powinien powołać.
– Z pewnością wykazanie związku przyczynowego między używaniem komórki, jej domniemanymi emisjami a zdrowiem użytkownika będzie zasadniczym zagadnieniem w tym procesie – wskazuje adwokat Zbigniew Banaszczyk, współautor komentarza do kodeksu cywilnego.....
Wczoraj (6 grudnia 2010 r.) przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa odbyło się tzw. zawezwanie do próby ugodowej, ale bez skutku.
Młody prawnik z Warszawy trzy lata temu poddał się operacji w klinice neurochirurgii z powodu przypadkowo wykrytego guza mózgu. Z powodu nieskuteczności chemioterapii i naświetlań wykonano powtórną operację, tym razem w Niemczech.
Jak twierdzi jego pełnomocniczka mec. Joanna Mańk, lekarze sugerowali, że przyczyną powstania guza było posługiwanie się telefonami komórkowymi. Z racji wykonywanego zawodu chory korzystał z nich przeciętnie trzy godziny dziennie. Pole elektromagnetyczne i ciepło emitowane z komórek miały negatywnie oddziaływać na mózg.
Podstawą prawną żądania (3 mln zł zadośćuczynienia, zwrot kosztów leczenia i renta) są przepisy o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny zawarte w art. 4491 – 44911 kodeksu cywilnego.
Skalę wpływu komórek na zdrowie powoda mają określić biegli, których sąd powinien powołać.
– Z pewnością wykazanie związku przyczynowego między używaniem komórki, jej domniemanymi emisjami a zdrowiem użytkownika będzie zasadniczym zagadnieniem w tym procesie – wskazuje adwokat Zbigniew Banaszczyk, współautor komentarza do kodeksu cywilnego.....
Adam SP6EBK
#615994 10.12.2010 16:25:15
"Młody prawnik" ... i wszytko powinno być jasne
wpis edytowany 10.12.2010 17:00:30
Czy wierzysz w życie poza-radiowe?
niech MOC EIRP będzie z Wami!
niech MOC EIRP będzie z Wami!
#615996 10.12.2010 16:29:45
Jak to przeczytają moi sąsiedzi to mnie pozwią za wszystkie dolegliwości jakie im dolegają,co ja tylko chodzę raz w miesiącu godzinę w zawodach 100WATAMI,
Ale z drugiej strony ciekawe jak się ta sprawa zakończy,w Stanach ktoś wygrał parę lat temu.
Ale z drugiej strony ciekawe jak się ta sprawa zakończy,w Stanach ktoś wygrał parę lat temu.
#615997 10.12.2010 16:32:49
Ciekawy jestem jak to się zakończy.
vy 73!
SQ6OXM op. Marcin
QRG: SR6S-> 145.7875 MHz
SQ6OXM op. Marcin
QRG: SR6S-> 145.7875 MHz
#616001 10.12.2010 16:47:19
Co to za aparat napromieniował ? Nokia?
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#616006 10.12.2010 17:07:54
Dawno, dawno temu, gdzieś pod koniec ubiegłego wieku widziałem opracowanie na temat zależności wzrostu zachorowania na raka mózgu od używania telefonów komórkowych. Notowano zdecydowany wzrost zachorowalności na nowotwór prawej półkuli. Wynikało to podobno z faktu obsługiwania telefonów prawą ręką. Badania były prowadzone przez 10 lat w USA. Badano wtedy telefony analogowe z pasma 450MHz. ( Wtedy pracował nasz Centertel z siecią NMT450 ).O badaniach z telefonią 800MHz czy 1800MHz nie słyszałem. Oczywiście moce emitowane przez współczesne telefony są zdecydowanie mniejsze, ale za to czas korzystania z takich telefonów jest większy niż kiedyś ( koszty
)
Mariusz
sp2hfh
FT857
FT1000MP MARK V Field
TM261
TS450SAt - long time ego
ant. H422
ant. WARC- home made multiband dipol
ant. Bazooka 40m - "holiday" antenna
ant. Bazooka 20m - "holiday" antenna
sp2hfh
FT857
FT1000MP MARK V Field
TM261
TS450SAt - long time ego
ant. H422
ant. WARC- home made multiband dipol
ant. Bazooka 40m - "holiday" antenna
ant. Bazooka 20m - "holiday" antenna
#616024 10.12.2010 17:26:33
Zwykle w instrukcji pisze coś takiego:Urządzenie spełnia wytyczne co do oddziaływania fal radiowych na organizm człowieka, gdy jest używane w normalnej pozycji przy uchu lub w odległości co najmniej 2,2 centymetra (7/8 cala) od ciała. Etui, zaczep do paska lub futerał, w którym,nosi się urządzenie, nie może zawierać metalu i powinien utrzymywać odległość urządzenia od ciała nie mniejszą niż podana wyżej oraz inne ostrzeżenia.
Podejrzewam, że producenci dobrze się zabezpieczyli przed takimi pozwami i zawsze mogą wykręcić się oskarżając nas o złamanie zasad używania urządzenia, telefon komórkowy też nie jest jedynym źródłem promieniowania.
Ciekawe jest jaki wpływ na organizm, miała np. praca przy obsłudze radarów.
Podejrzewam, że producenci dobrze się zabezpieczyli przed takimi pozwami i zawsze mogą wykręcić się oskarżając nas o złamanie zasad używania urządzenia, telefon komórkowy też nie jest jedynym źródłem promieniowania.
Ciekawe jest jaki wpływ na organizm, miała np. praca przy obsłudze radarów.
Czy wierzysz w życie poza-radiowe?
niech MOC EIRP będzie z Wami!
niech MOC EIRP będzie z Wami!
#616031 10.12.2010 17:32:39
Ciekawe jest jaki wpływ na organizm, miała np. praca przy obsłudze radarów
Niedobry. Czytałem wyznanie pewnego trepa ,który zdrowie przy tym stracił.
Niedobry. Czytałem wyznanie pewnego trepa ,który zdrowie przy tym stracił.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#616039 10.12.2010 17:40:26
Zdrowie Kristofferssonie mawiasz? Po pięciu latach służby w takiej klatce Faradaya rzadko który dożywał emerytury.
Adam SP6EBK
#616048 10.12.2010 17:48:52
Myślę że telefon komórkowy to pikuś w porównaniu z punktem gastronomicznym gdzie pracują kuchenki mikrofalowe o przemysłowych mocach i co pięć minut wyskakuje hot-dog z takiej kuchenki a pracujący tam ludzie spędzają więcej czasu w tych warunkach. Albo taka mikrofalowa suszenia do drewna w zakładzie stolarskim - ciekawe, czy ktoś to bada.
wpis edytowany 10.12.2010 17:50:06
Czy wierzysz w życie poza-radiowe?
niech MOC EIRP będzie z Wami!
niech MOC EIRP będzie z Wami!
Reklama
#616078 10.12.2010 18:19:29
Cytat: "Ciekawe jest jaki wpływ na organizm, miała np. praca przy obsłudze radarów"
Cześć,
jeśli zobaczysz (a wystarczy wpisać w Google hasełko: "Kombinezon ochronny ESO 3 Aleksander - wersja „military"
jakie "trykoty" do tego trzeba przywdziewać to nie będziesz miał złudzeń. Z tym, że to są wersje współczesne.
W zeszłym wieku było... (dosłownie) ciężej i (zdecydowanie) mniej wygodnie. Zwłaszcza latem !
Miałem w rodzinie kogoś, kto też w tym dłubał. Ale ... miałem.
73! - Janusz
Cześć,
jeśli zobaczysz (a wystarczy wpisać w Google hasełko: "Kombinezon ochronny ESO 3 Aleksander - wersja „military"
W zeszłym wieku było... (dosłownie) ciężej i (zdecydowanie) mniej wygodnie. Zwłaszcza latem !
Miałem w rodzinie kogoś, kto też w tym dłubał. Ale ... miałem.
73! - Janusz
#616080 10.12.2010 18:23:18
Testowałem ostatnio mikrofalkę na szczelność. Komórką z WiFi.
Zapuściłem sobie muzę z jutuba via WiFi. Poziom sygnału w komórce full bo punkt dostępowy mam bardzo blisko kuchni. Po wsadzeniu grającej komóry do mikrofali - sygnał WiFi ZERO - muzy ZERO
.
Czyli w miarę szczelna.
Zapuściłem sobie muzę z jutuba via WiFi. Poziom sygnału w komórce full bo punkt dostępowy mam bardzo blisko kuchni. Po wsadzeniu grającej komóry do mikrofali - sygnał WiFi ZERO - muzy ZERO
Czyli w miarę szczelna.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#616082 10.12.2010 18:32:53
Moim zdaniem prawnik już w obecnej sytuacji życiowej nie ma praktycznie nic do stracenia, więc postanowił ostatnie chwile spędzić w dobrobycie, być może zechciał "ustawić" rodzinę i powalczyć o zło dzisiejszego świata, czyli pieniądze. Czy mu się uda, nikt tego nie wie, a może będzie kolejna precedensowa sprawa? Tak czy inaczej ma jeden cel... $$$$ 
#616089 10.12.2010 18:59:21
Od telefonii komórkowej nie ma odwrotu. Nawet jeśli zostanie udowodniona zależność statystyczna chorób z używalnością komórek, nic tego nie odwróci. Ludzi oduczyli się żyć bez możliwości ciągłego kontaktu z znajomymi. Wg mnie telefon komórkowy to drugi w kolejności po kole wynalazek człowieka. Serio, nie żartuje, tak uważam. Koło też jest przyczyną wielu, niepotrzebnych śmierci, a jednak się kręci.
73, Tomek (ex SQ9OZH)
http://www.sq9ht.pl/
http://www.sq9ht.pl/
#616098 10.12.2010 19:08:59
Oj spedziłem kilka miesięcy na radarze (około 10lat temu) w prawdzie mogłem pogonić go 500kW w impulsie ale po 15min śmierdziało w środku igielitem a normalna moc to około 300kW w impulsie.
Jak rozmawiałem wtedy z jednym trepem to mówił że kiedyś to były radary po kilkadzieśiąt MW w impulsie , a w tej jednostce w której służyłem była stacja radiolokacyjna ochrzczona jako "ANNA"
gdy ona śmigała to chłopaki na zaprawę nie wychodzili,no ale była jeszcze stacja "DOROTA" (lata 70te)
Ta chodziła zawsze na pół gwizdka. Jeden major mi powiedział że jej zasięg był około 1400km (promień) dodał też że tylko, raz na początku była odpalona na full ale to tylko na test bo jak by była na 100% mocy przerobowej to by się w pobliskim mieście gołębie na rynku na nery poprzewracały.
Nie wiem ile w tym prawdy ale w tych czasach sprzęt nie był taki czuły i ładowano ostro do pieca,
zastanawiam się też czy aby DOROTKA nie zasuwała czystą nośnią
Jak rozmawiałem wtedy z jednym trepem to mówił że kiedyś to były radary po kilkadzieśiąt MW w impulsie , a w tej jednostce w której służyłem była stacja radiolokacyjna ochrzczona jako "ANNA"
gdy ona śmigała to chłopaki na zaprawę nie wychodzili,no ale była jeszcze stacja "DOROTA" (lata 70te)
Ta chodziła zawsze na pół gwizdka. Jeden major mi powiedział że jej zasięg był około 1400km (promień) dodał też że tylko, raz na początku była odpalona na full ale to tylko na test bo jak by była na 100% mocy przerobowej to by się w pobliskim mieście gołębie na rynku na nery poprzewracały.
Nie wiem ile w tym prawdy ale w tych czasach sprzęt nie był taki czuły i ładowano ostro do pieca,
zastanawiam się też czy aby DOROTKA nie zasuwała czystą nośnią
#616102 10.12.2010 19:13:15
Moim zdaniem komórki i darmowe minuty oduczyły ludzi panowania na bezsensownym paplaniem godzinami i telefonowaniu po pięć razy do tej samej osoby bo "coś" jeszcze zapomniałem powiedzieć... Telefonowanie z samochodu (komórka zwiększa moc bo blachy ekranują", ograniczenie poczucia swobody- czasami słuchawka określana jest jako smycz...
Niewątpliwie przyczyniła się w stopniu doskonałym do wzrostu poczucia bezpieczeństwa, ratowała i ratuje życie.
Każdy ma wybór...
PS Na Onecie podano że używanie komórki zapobiega chorobie Alzheimera...
Niewątpliwie przyczyniła się w stopniu doskonałym do wzrostu poczucia bezpieczeństwa, ratowała i ratuje życie.
Każdy ma wybór...
PS Na Onecie podano że używanie komórki zapobiega chorobie Alzheimera...
wpis edytowany 10.12.2010 19:15:40
Pozdrawiam
Bogusław
Niektórzy ludzie są tak biedni, że jedyne co mają to pieniądze.
Bogusław
Niektórzy ludzie są tak biedni, że jedyne co mają to pieniądze.
#616114 10.12.2010 19:26:01
W 1994r wyszedłem z wojska z jednostki typu radiokomunikacyjnej na szczęście nie służyłem bezpośrednio przy obsłudze radarów,tylko przy agregatach i w transporcie,
zawsze chodziłem na grzyby koło tych radarów,
jak one potrafiły tam szybko rosnąć to mistrzostwo świata zwłaszcza prawdziwki.
zawsze chodziłem na grzyby koło tych radarów,
jak one potrafiły tam szybko rosnąć to mistrzostwo świata zwłaszcza prawdziwki.
#616115 10.12.2010 19:26:57
Trochę z innej beczki: lud mawia, że operator fińskiej sieci Elisa włączył na odległość wyłączony telefon Fina zagubionego w bezdrożach Laponii, przez co uratowano mu życie. Azali możliwe to?
PS. Lud mawia też, że każdy telefon k. w stanie stand by może być maszynką do podsłuchu. Ich frage als: ist das möglich?
PS. Lud mawia też, że każdy telefon k. w stanie stand by może być maszynką do podsłuchu. Ich frage als: ist das möglich?
Adam SP6EBK
#616119 10.12.2010 19:39:01
A renią można było upolować nawet traktor w polu http://www.mon.gov.pl/pliki/Image/obrazki_do_stron/strona_147_srwcn.renata.jpg
A swoją drogą to ciekawe z tą komórką zdalnie odpalaną...
8)
A swoją drogą to ciekawe z tą komórką zdalnie odpalaną...
wpis edytowany 10.12.2010 19:40:05
#616127 10.12.2010 19:57:44
Przypuszczam, że teoretycznie jest to możliwe. W sumie nigdy nie wiadomo co w oprogramowaniu telefonu siedzi. To, że aparat jest wyłączony, wcale nie oznacza, że nie może "słuchać"
Oczywiście nie mówię tu o przypadku, gdy jest bez baterii, albo z padniętą baterią.
PS. Też miałem okazję pracować na radarze w wojsku przez kilka miesięcy (NUR-31 aka Justyna)
PS. Też miałem okazję pracować na radarze w wojsku przez kilka miesięcy (NUR-31 aka Justyna)
wpis edytowany 10.12.2010 19:58:19
Marcin, SQ6RDY
Reklama
