Reklama
Zagrożenie dla krótkofalarstwa SP od 2011r.
T#93367 nowe regulacje dalszym ograniczeniem krótkofalarst
T#93367 nowe regulacje dalszym ograniczeniem krótkofalarst
#636347 24.01.2011 13:00:05
Dobra jest,, - spokojna Twoja rozczochrana... 
#636351 24.01.2011 13:04:36
To fajnie! Pogadamy jak sie spotkamy kiedyś w odtworzonym SP6PAZ! Oby Wam się to szybko udało! 
#636360 24.01.2011 13:25:32
Jurek SP1JPQ. Zgadzam się odnośnie pracy w związku. Jednak w dzisiejszych czasach większość pracy to chyba problemy prawno - księgowe. Nie każdy ma wiedzę, umiejętności czy zapał w tym kierunku. Dlatego chyba konieczne może być zatrudnienie profesjonalnego prawnika/lobbysty, znającego temat, któremu będziemy jako związek zlecać opracowanie kroków prawnych w celu przepchnięcia np jakiejś poprawki do ustawy itp. Amatorsko, nawet z dużym zaangażowaniem i wiedzą można temu nie podołać z braku czasu właśnie. Więc w ilości może być siła (pieniędzy na przykład
).
Przyznam szczerze, że zamierzałem nie opłacać składki PZK na ten rok z przypływu "wdzięczności" za opłaty zgłoszeniowe instalacji antenowych. Pieniądze miał dostać urzędnik.
Opłacę jednak składkę, a urzędnik poczeka/niedoczeka. Będę robił instalacje tymczasowe, albo nadawał z terenu/jachtu.
Przyznam szczerze, że zamierzałem nie opłacać składki PZK na ten rok z przypływu "wdzięczności" za opłaty zgłoszeniowe instalacji antenowych. Pieniądze miał dostać urzędnik.
Opłacę jednak składkę, a urzędnik poczeka/niedoczeka. Będę robił instalacje tymczasowe, albo nadawał z terenu/jachtu.
wpis edytowany 27.01.2011 03:14:31
73 - Grzegorz
#636385 24.01.2011 13:53:21
Pewno że najlepiej byłoby zatrudnić prawnika, lobbystę z prawdziwego zdarzenia ( ta osoba co jest obecnie to tak coś nie za bardzo kumata i nawet zwykli śmiertelnicy, bez wykształcenia prawniczego potrafią udowodnić jej nieznajomość pewnych przepisów ). Tylko taki, naprawdę dobry lobbysta to zaczyna rozmowę od jakiegoś miliona wzwyż za swoje lobbowanie. A o takiej kasie to na razie możemy pomarzyć. Można zwiększyć składkę. Z przeznaczeniem na lepszą obsługę prawną. Ale pewnie z tego powodu wielu nie zapłaci. Ale pomyśleć zawsze można. A nuż jakiś altruista się znajdzie za drobniejsze pieniądze! 
73 Marek sp6nic
73 Marek sp6nic
73 Marek sp6nic
#636416 24.01.2011 14:23:46
Czyli jeśli zameldowany jestem na śródmieściu a mieszkam w Radwanicach to nie muszę zgłaszać wystarczy że będę się zgłaszał SQ6KBX/6 tak 
Marek
#636433 24.01.2011 14:38:58
Bardziej chyba ma znaczenie gdzie masz na licencji wpisaną lokalizację stacji. Ja mieszkam na Grabiszyńskiej ale stację mam na Dembowskiego. Tak mam wpisane w licencji. Generalnie to nikt dokładnie nie wie jak iterpretować pewne zapisy.Sam musisz podjąć decyzję. Prawo w naszym kraju tak się konstruuje że zawsze jest jakaś furtka, którą można wykorzystać. A generalnie to i tak wszystko zależy od interpretacji urzędnika! Na szczęście przez najbliższe parę lat z pewnością nikt nie będzie nas kontrolował i sprawdzał tego co do tych zgłoszeń powpisywaliśmy!
73 Marek sp6nic
73 Marek sp6nic
73 Marek sp6nic
#636446 24.01.2011 14:49:38
Bardziej chyba ma znaczenie gdzie masz na licencji wpisaną lokalizację stacji.
Tak oczywiście wcześniejsza wypowiedź była uproszczeniem.
Po mojemu wychodzi na to że możesz nadawać ze swojego miejsca zamieszkania bez zgłoszenia bo de facto jest to QTH terenowe. Teoretycznie jedynie powinieneś po 6 miesiącach zdemontować stację na 1 dzień aby jutro postawić ją od nowa.
Czyli reasumując zgłaszamy lokalizację stacji na szwagra stryjenki na drugim końcu miasta. W razie kontroli mówimy, że nie zgłaszaliśmy nic bo akurat w tej chwili nie mamy stacji z różnych przyczyn natomiast z lokalizacji właściwiej nadajemy do woli ale jako QTH terenowe bez zgłoszenia.
Czy dobrze rozumuję
Marek
Reklama
#636464 24.01.2011 15:17:32
Według mnie dobrze kombinujesz
Zresztą nie ty jeden. inni tez tak zamierzają podejść do tematu zgłoszeń.
73 Marek sp6nic
73 Marek sp6nic
73 Marek sp6nic
#636471 24.01.2011 15:30:46
Czyli trzeba sobie zmotać wóz Drzymały aby uciec przed uciskiem władz 
Marek
#636531 24.01.2011 16:32:25
Dokładnie QTH tymczasowego nie zgłaszasz, łamać znaku też nie musisz - nigdzie nie ma takiego wymogu prawnego.
73 !!! Michał SP7TWA (ex SP5TWA)
#636802 24.01.2011 20:48:07
Jurku, z tym kandydowaniem, to jest zależne nie tylko od tego gdzie będzie OT, ale również od odległości, jaką bedą musieli pokonywać członkowie OT mający naprawdę szczere chęci bliższej współpracy z tym zarządem! Niesposób docierać na spotkania 100km i więcej, jak to jest w moim przypadku(140km!), jeśli naprawdę chciałoby się uczestniczyć aktywnie w pracach OT! Z takiego powodu na przykład wielu członków PZK należy nie do swojego terytorialnie oddziału, tylko do sąsiedniego, bo do swojego mają 140km, a do nieswojego 35km, co i tak nie jest tak blisko, jakby się chciało! Niemniej nawet w takich przypadkach czynnie wspieramy słuszne działania OT, wspierając je jak nie osobiście, to chociaż finansowo, bo najem lokali OT w niektórych miejscowościach kosztuje naprawdę niemało, takie są prawa rynku! Takie utrudnienia potrafią naprawdę zniechęcać, a tu jeszcze trafia nam się kolejny pasztet, będący kłodą rzuconą krótkofalowcom pod nogi(mam na myśli tak ostatnio dyskutowane wrzucenie nas do jednego worka ze służbami komercyjnymi)! Nie przeboleję tego nigdy, że ktoś sprawę pokpił dawno temu, a gorzkie owoce zaniedbań prawdopodobnie będą zbierane conajmniej przez kilka, lub kilkanaście lat! Więc "obrońcy" dotychczasowego ZG PZK niech lepiej więcej pieniaczych postów pochwalnych tu nie umieszczają, bo mogę dostać czegoś, co w przenośni nazwane jest "wściekiem macicy" i przestać przebierać w słowach pod ich adresem, hi! I tyle! 


#636985 25.01.2011 07:42:56
Jurek SP1JPQ napisał: A może NASZYM DELEGATOM należy powiedzieć "dziękujemy już, mieliście okazję działać i ją zmarnowaliście".
Tak Jurku tak ale trzeba czekać aż odbędzie się Walne OT i wtedy możemy podziękować. W naszym OT pomimo zalecenia głosowania "na Nowy Statut" drugi delegat głosował PRZECIW i dalej jest delegatem OT.
Tak Jurku tak ale trzeba czekać aż odbędzie się Walne OT i wtedy możemy podziękować. W naszym OT pomimo zalecenia głosowania "na Nowy Statut" drugi delegat głosował PRZECIW i dalej jest delegatem OT.
#637054 25.01.2011 10:00:30
A może zamiast narzekać, że zarząd PZK nie spełnia naszych oczekiwań i brakuje chętnych do pracy społecznej na rzecz Związku ( Pewnie, że brakuje. Każdy ma dom, rodzinę, pracę, a w dzisiejszych czasach „wyścig szczurów” naprawdę nie pozostawia zbyt wiele czasu na działalność hobbystyczną.), po prostu zatrudnić sprawnego, właściwie uposażonego menedżera, który otrzymałby takie wynagrodzenie, że kandydaci na to stanowisko ustawialiby się w kolejce. Zatrudnić go na terminowym kontrakcie i rozliczać z wykonanej pracy, tak żeby otrzymane przez niego wynagrodzenie zależało od jej efektów. Gdy takowych nie będzie, wywalić go na zbity pysk. Wtedy nie byłoby tłumaczenia, że nie ma czasu, że się nie chce, że rodzina, że to, że tamto. Liczyłyby się tylko efekty. Takie rozwiązania stosuję się z powodzeniem od lat w biznesie. Menedżer związku nie musiałby nawet być krótkofalowcem. Raczej skutecznym prawnikiem, od spraw merytorycznie dotyczących krótkofalarstwa mógłby mieć doradców. To też z powodzeniem stosuje się w biznesie. Niezależnie od tego obsługę prawną PZK można by powierzyć sprawnej kancelarii prawniczej. Takiej, której baliby się przedstawiciele władz okupacyjnych RP. I raz na zawsze skończyć paplaninę, że zarząd nic nie robi, że daleko trzeba dojeżdżać, że nie ma czasu, etc, etc.
wpis edytowany 25.01.2011 10:01:39
vy 73!
Piotr SQ6NTJ
"You don't have a radio until it glows in the dark"
Piotr SQ6NTJ
"You don't have a radio until it glows in the dark"
#637080 25.01.2011 10:58:07
Pomysł dobry,faktycznie tak praktykuję się w biznesie.Co miałby robić,wyprowadzić związek z marazmu,bezwładu i wszystkich innych kataklizmów w myśl zasady jaka praca(efekty) taka płaca albo kopa w nery i następny aż do osiągnięcia założonego pułapu.Nie byłoby długoletniej kadencyjności tylko kadencją byłaby efektowność jego pracy.Myślę że składki zostałyby na dotychczasowym poziomie.Gorzej tylko jak taki pomysł zrealizować i wcielić w życie w takim bajzlu jaki jest na dzień dzisiejszy,gdzie wszyscy skaczą sobie do patrzałek(patrz fora).
Pozdrawiam
___________
Greg,SP2LIG
Pozdrawiam
___________
Greg,SP2LIG
#637105 25.01.2011 11:29:06
Menadżer Jurku miałby robić to wszystko, czego w powszechnej opinii nie robi obecny zarząd. Z całym szacunkiem dla obecnych władz PZK, ja uważam ze czasy działaczy społecznych minęły bezpowrotnie i należy o tej formie działania jak najszybciej zapomnieć. Tylko fachowa kadra, która za pracę otrzymuje wynagrodzenie jest w stanie osiągać efekty.
vy 73!
Piotr SQ6NTJ
"You don't have a radio until it glows in the dark"
Piotr SQ6NTJ
"You don't have a radio until it glows in the dark"
#637107 25.01.2011 11:42:15
Tylko kto będzie oceniał/nadzorował pracę tego menadżera?
Zarząd?
Ten zły Zarząd?
Kółko się zamyka.
Pozdrawiam
Mikołaj
SP3RNP
Zarząd?
Ten zły Zarząd?
Kółko się zamyka.
Pozdrawiam
Mikołaj
SP3RNP
Pozdrawiam
Mikołaj SP3RNP
Mikołaj SP3RNP
Reklama