sp7wqy pisze:
Czasy władnych wydumek się skończył, bo nikt już nie musi robić tego czego nie ma w sklepie a widnieje jedynie w zachodnim prospekcie czy katalogu, nie każdy wie jak i nie każdy ma gdzie. Jeśli polski krótkofalowiec kupuje radio to stać go też na antenę, która działa, ale dzięki takim "grupowym pisakom" cała zabawa kończy się na drutach.
no większej bzdury dawno nie słyszałem
po pierwsze odkrywanie koła na nowo daje zdobytą praktyczną wiedzę
po drugie pozwala co nieco rozwinąć się w temacie techniki
po trzecie nie "hamiejemy" technicznie, manualnie etc
na poparcie tej tezy z własnego podwórka powiem tyle, że właśnie nowych kolegów klubowych przyciąga "druciarstwo" krótkofalarskie. owszem trx jest fabryczny ale cała reszta to home made.
i jeśli już mowa o "grupowych pisakach" to właśnie dzięki takim "desperatom" to hobby jest ciekawe i co ważniejsze miarodajne.
niestety cześć kolegów uważa podobnie jak Ty i dlatego np kluby przestały istnieć i straciły swój pierwotny sens pomocy wzajemnej kolegom amatorom.
Twój model fabrycznego radia, fabrycznej anteny bo tylko takie rozwiązanie daje sens jest małostkowe a nawet płytkie. Hamuje rozwój intelektualny, techniczny, manualny. Ale jeśli komuś to pasuje to ok. Nie zgodzę się jednak z opinią iż jest powszechna.
klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home
Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl