Forum Krótkofalarskie PKI

Uporządkujmy zawody dotyczące wydarzeń Powstania Warszawskiego
T#622947
Facebook
SP5AYY
poziom 2
Użytkownik
#8144092 12.01.2024 22:23:44
Warszawa dnia 12 stycznia 2024 roku
Uporządkujmy zawody dotyczące wydarzeń Powstania Warszawskiego

Biorąc udział w zawodach patriotycznych składamy hołd walczącym o wolność Polski.
Mamy takie zawody wpisane w kalendarz pod datą 17 stycznia o nazwie „Robinsonowie Warszawscy”, dotyczące okresu po powstaniowego 1944/1945, wypędzenia powstańców do obozów i ludności cywilnej z Warszawy, a rozkazem Himlera zniszczenie Warszawy – wtedy Warszawa już nie istniała , ale komu my składamy ten rzekomy pokłon w tych zawodach … jakimś nie istniejącym Robinsonom warszawskim wymyślonym przez jednego z powstańców - redaktora gazety Kurier Polski, a teraz użyty w zawodach. W 1975 roku ponad 30. lat po Powstaniu Warszawskim, opublikował apel do czytelników, aby zgłosili się i napisali o przeżyciu w tym okresie osób na terenie zniszczonej Warszawy. Zgłoszenia były , ile osób, nie wiadomo, a jak to było prawdziwie - to ogromny znak zapytania. Tutaj chodziło redaktorowi o ratowanie mało poczytnej swojej gazety Kurier Polski, trochę napisany pod publiczkę, pokazanie problemów rzekomych ludzi, którzy przetrwali po powstaniu okresu do 17 stycznia 1945 roku, i okrzyknięcia ich niby bohaterami. Tylko po co ci ludzie przebywali w warunkach nie do życia, cały czas niebezpiecznie przebywając pod lufami niemieckich żołnierzy. Ten trochę wydłużony materiał ze śmiechem przyjęty przez znajomych warszawiaków znających realia tych czasów na spotkaniach w naszym mieszkaniu i jak się okazało, ale i to nic nie pomogło i później – gazeta została zdjęta z druku..
Sprawa Robinsona, to znana fikcyjna postać wymyślona i napisana przez angielskiego pisarza, ujęta w filmach przygodowych, jak dobrze jemu i jego przyjacielowi Piętaszkowi żyło się wiele lat na bezludnej wyspie.
I tutaj Robinson Cruzoe został wskrzeszony w zawodach krótkofalarskich - Robinsonowie Warszawscy. Przeżycie w okresie po kapitulacji Powstania Warszawskiego od 2 października 1944 roku do 17 stycznia 1945 roku na terenie zniszczonej Warszawy , zdaniem wielu osób będących warszawiakami było to mało możliwe, brak środków do życie – jedzenia, wody i miejsc do noclegowania i jeszcze ciężka zima. Ale znane były wypady rozmaitych osób z pod Warszawy, grup, na tereny w poszukiwaniu drogocennych rzeczy, rabowanie domostw, a szczególnie interesowało ich zakopane złoto. To miało miejsce jeszcze aż do lat 60. ubiegłego wieku, szczególnie na terenach gruzów Getta żydowskiego, gdzie całe obszary gruzów ogrodzone drutem kolczastym z chodzącym wartownikiem z karabinem pilnowały pewnie tego zakopanego złota. Widziałem to co dziennie prze dwa lata uczęszczając do szkoły przy ulicy Okopowej. Od takiego znajomego szubrawca, po powrocie z robót przymusowych w Hanowerze w 1946 roku, ojciec kupił piękny srebrny zegarek kieszonkowy, do tej pory przechowywany w ekskluzywnym miejscu, w szklanej gablocie. I tu pytam się - komu składamy hołd biorąc udział w zawodach. Czy nie było by lepiej zorganizować zawody krótkofalarskie tylko sportowe pn.” dnia 32. sierpnia” i wtedy pewnie nie będzie żadnych problemów! Ale daleko bądźcie z takimi pomysłami od tragedii Powstania Warszawskiego…
Nie uzasadnione kopiowanie przygód fikcyjnego Robinsona do jakiejś zabawy-zawodów krótkofalarskich nie powinno mieć miejsca. Zawody powinny zostać wykreślone .
Zastanawiamy się w gronie starszych krótkofalowców , komu mamy oddać cześć, czy tym szubrawcom-złodziejom okradających mienie wypędzonych Warszawiaków, w dodatku podczas ciężkiej zimy w tamtym czasie w zniszczonym mieście, a po co tam w gruzach siedzieć .
Dzień 17 stycznia 1945 roku to dzień wkroczenia do Warszawy żołnierzy Wojska Polskiego i Armii Radzieckiej, tylko , jak podała prasa z tamtych lat… nie miał ich kto przywitać… dzień uznawany przez kilkadziesiąt lat jako święto wyzwolenia Warszawy, ale to się już skończyło. Również krótkofalowcy Warszawy w początkach około roku 70. podjęli próby uczczenia tego faktu z 17 stycznia i zorganizowali coś w rodzaju rywalizacji krótkofalarskiej - Maraton Warszawski – od 17 stycznia cały tydzień codziennie nawiązywano łączności . Ta impreza nie została przyjęta.
Na skutek wielu wystąpień na temat regulaminu zawodów W Hołdzie Uczestnikom Powstania Warszawskiego do organizatora ZG LOK w celu skorygowania nazewnictwa i unormalnienia regulaminu ,w odpowiedzi samorzutnie powstało kilka takich zawodów, trochę śmiesznych, na pewno niepotrzebnych, co zmniejszyło całkowicie rangę uczczenia wydarzeń Powstania Warszawskiego. Ten chaos mocno denerwuje Kolegów zwracających się do mnie, żeby przywrócić normalność, znających mój związek z powstaniem. Nawiązałem kontakty w tej sprawie, trwającej latami, ale to nie pomogło zrozumieć problemu , co prawda mam i obiecujące informacje, ale o tym decyduje najważniejsza oosoba. Cała ta grupa inicjująca nowe mutacje zawodów Powstania Warszawskiego - uzależniona jest od lokalu LOK-u w którym razem się spotykają organizatorzy zawodów LOK, WOT PZK i ZHP.

W zawodach proponowanych w dniu 17 stycznia nie biorę udziału i proszę Szanownych Kolegów o przemyślenie sprawy .
Są tylko jedne zawody – to Zawody POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

Wstydzę się już o tym pisać, nie ma już kolegów znających te tragiczne czasy, żegnam na stałe ostatnich Powstańców - na terenie mojego osiedla mieszkaniowego jest około 25 tys. ludzi, a z obciążeniem tragedią Powstania Warszawskiego zostałem sam…

Posiadam legitymację z uprawnieniami kombatanckimi - honorowymi Powstania i obozu hitlerowskiego
Zygmunt Seliga sp5ayy
sp9nrb
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Tarnowskie Góry
#8144096 12.01.2024 23:47:03
    SP5AYY pisze:

    Warszawa dnia 12 stycznia 2024 roku
    Uporządkujmy zawody dotyczące wydarzeń Powstania Warszawskiego

    Biorąc udział w zawodach patriotycznych składamy hołd walczącym o wolność Polski.
    Mamy takie zawody wpisane w kalendarz pod datą 17 stycznia o nazwie „Robinsonowie Warszawscy”, dotyczące okresu po powstaniowego 1944/1945, wypędzenia powstańców do obozów i ludności cywilnej z Warszawy, a rozkazem Himlera zniszczenie Warszawy – wtedy Warszawa już nie istniała , ale komu my składamy ten rzekomy pokłon w tych zawodach … jakimś nie istniejącym Robinsonom warszawskim wymyślonym przez jednego z powstańców - redaktora gazety Kurier Polski, a teraz użyty w zawodach. W 1975 roku ponad 30. lat po Powstaniu Warszawskim, opublikował apel do czytelników, aby zgłosili się i napisali o przeżyciu w tym okresie osób na terenie zniszczonej Warszawy. Zgłoszenia były , ile osób, nie wiadomo, a jak to było prawdziwie - to ogromny znak zapytania. Tutaj chodziło redaktorowi o ratowanie mało poczytnej swojej gazety Kurier Polski, trochę napisany pod publiczkę, pokazanie problemów rzekomych ludzi, którzy przetrwali po powstaniu okresu do 17 stycznia 1945 roku, i okrzyknięcia ich niby bohaterami. Tylko po co ci ludzie przebywali w warunkach nie do życia, cały czas niebezpiecznie przebywając pod lufami niemieckich żołnierzy. Ten trochę wydłużony materiał ze śmiechem przyjęty przez znajomych warszawiaków znających realia tych czasów na spotkaniach w naszym mieszkaniu i jak się okazało, ale i to nic nie pomogło i później – gazeta została zdjęta z druku..
    Sprawa Robinsona, to znana fikcyjna postać wymyślona i napisana przez angielskiego pisarza, ujęta w filmach przygodowych, jak dobrze jemu i jego przyjacielowi Piętaszkowi żyło się wiele lat na bezludnej wyspie.
    I tutaj Robinson Cruzoe został wskrzeszony w zawodach krótkofalarskich - Robinsonowie Warszawscy. Przeżycie w okresie po kapitulacji Powstania Warszawskiego od 2 października 1944 roku do 17 stycznia 1945 roku na terenie zniszczonej Warszawy , zdaniem wielu osób będących warszawiakami było to mało możliwe, brak środków do życie – jedzenia, wody i miejsc do noclegowania i jeszcze ciężka zima. Ale znane były wypady rozmaitych osób z pod Warszawy, grup, na tereny w poszukiwaniu drogocennych rzeczy, rabowanie domostw, a szczególnie interesowało ich zakopane złoto. To miało miejsce jeszcze aż do lat 60. ubiegłego wieku, szczególnie na terenach gruzów Getta żydowskiego, gdzie całe obszary gruzów ogrodzone drutem kolczastym z chodzącym wartownikiem z karabinem pilnowały pewnie tego zakopanego złota. Widziałem to co dziennie prze dwa lata uczęszczając do szkoły przy ulicy Okopowej. Od takiego znajomego szubrawca, po powrocie z robót przymusowych w Hanowerze w 1946 roku, ojciec kupił piękny srebrny zegarek kieszonkowy, do tej pory przechowywany w ekskluzywnym miejscu, w szklanej gablocie. I tu pytam się - komu składamy hołd biorąc udział w zawodach. Czy nie było by lepiej zorganizować zawody krótkofalarskie tylko sportowe pn.” dnia 32. sierpnia” i wtedy pewnie nie będzie żadnych problemów! Ale daleko bądźcie z takimi pomysłami od tragedii Powstania Warszawskiego…
    Nie uzasadnione kopiowanie przygód fikcyjnego Robinsona do jakiejś zabawy-zawodów krótkofalarskich nie powinno mieć miejsca. Zawody powinny zostać wykreślone .
    Zastanawiamy się w gronie starszych krótkofalowców , komu mamy oddać cześć, czy tym szubrawcom-złodziejom okradających mienie wypędzonych Warszawiaków, w dodatku podczas ciężkiej zimy w tamtym czasie w zniszczonym mieście, a po co tam w gruzach siedzieć .
    Dzień 17 stycznia 1945 roku to dzień wkroczenia do Warszawy żołnierzy Wojska Polskiego i Armii Radzieckiej, tylko , jak podała prasa z tamtych lat… nie miał ich kto przywitać… dzień uznawany przez kilkadziesiąt lat jako święto wyzwolenia Warszawy, ale to się już skończyło. Również krótkofalowcy Warszawy w początkach około roku 70. podjęli próby uczczenia tego faktu z 17 stycznia i zorganizowali coś w rodzaju rywalizacji krótkofalarskiej - Maraton Warszawski – od 17 stycznia cały tydzień codziennie nawiązywano łączności . Ta impreza nie została przyjęta.
    Na skutek wielu wystąpień na temat regulaminu zawodów W Hołdzie Uczestnikom Powstania Warszawskiego do organizatora ZG LOK w celu skorygowania nazewnictwa i unormalnienia regulaminu ,w odpowiedzi samorzutnie powstało kilka takich zawodów, trochę śmiesznych, na pewno niepotrzebnych, co zmniejszyło całkowicie rangę uczczenia wydarzeń Powstania Warszawskiego. Ten chaos mocno denerwuje Kolegów zwracających się do mnie, żeby przywrócić normalność, znających mój związek z powstaniem. Nawiązałem kontakty w tej sprawie, trwającej latami, ale to nie pomogło zrozumieć problemu , co prawda mam i obiecujące informacje, ale o tym decyduje najważniejsza oosoba. Cała ta grupa inicjująca nowe mutacje zawodów Powstania Warszawskiego - uzależniona jest od lokalu LOK-u w którym razem się spotykają organizatorzy zawodów LOK, WOT PZK i ZHP.

    W zawodach proponowanych w dniu 17 stycznia nie biorę udziału i proszę Szanownych Kolegów o przemyślenie sprawy .
    Są tylko jedne zawody – to Zawody POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

    Wstydzę się już o tym pisać, nie ma już kolegów znających te tragiczne czasy, żegnam na stałe ostatnich Powstańców - na terenie mojego osiedla mieszkaniowego jest około 25 tys. ludzi, a z obciążeniem tragedią Powstania Warszawskiego zostałem sam…

    Posiadam legitymację z uprawnieniami kombatanckimi - honorowymi Powstania i obozu hitlerowskiego
    Zygmunt Seliga sp5ayy


Z powodów zawodowych, byłem zmuszony przynajmniej częściowo zapoznać się z prawdziwą dokumentacją tamtych czasów. Prawdziwi bohaterowie już praktycznie nie żyją. Ale zawsze jak grzyby po deszczu pojawiają się nowi bohaterowie. Dyspozycyjni historycy którzy prawdę zakopią z nieżyjącymi bohaterami i napiszą nową prawdę, wykreują nowych bohaterów. Napiszą wszystko co im nowi mocodawcy nakażą. A zawsze są potrzebni "właściwi" bohaterowie? Niszczy się pomniki lub wymienia postacie i tablice na nich. A naród się cieszy bo to wiedza z ambony lub telewizorni i właściwych szmatławców.

I pytanie: czy jesteś coś w stanie zrobić? Nie nic nie zrobisz bo tłum musi mieć złotego cielca lub innego odlanego z brązu (lub złota) bohatera. Co gorsza możesz nawet podpaść prawu i rzeczywistej prawdy bronić w sądzie, gdzie jakiś nawiedzony profesor historii by stwierdził: no rzeczywiście miały takie rzeczy miejsce ale to były pojedyncze przypadki. Zresztą prawda tamtych czasów jest dla wielu nowobogackich bardzo niewygodna. Dlaczego ślad zaginął po zrzutach złota i pieniędzy? Miejscowi pokazali piękne osiedle wybudowane za tamte kosztowności.
Wiem serce boli Ale tu nie chodzi o prawdę ale o złotego cielca którego jak w Starym Testamencie można wielbić. Proponuję 40 kropli waleriany na 100 ml wódki i spokojnie czym innym się zająć.
Pozdrawiam,

JAK



"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
snap
poziom 2

Użytkownik
QTH: Chełm Śląski
#8144104 13.01.2024 01:53:16
Mógłbym silić się na elokwentne przekonywanie, że każda istota ludzka zasługuje na szacunek i nie ma tu miejsca na szeregowanie ich cierpienia według prywatnych wydumek. To po prostu nie przystoi człowiekowi myślącemu.
To tyle w wersji pro.

A tak po chłopsku - nie twój cyrk, nie twoje małpy. Może to dotrze. Zrób pan swoje zawody i dedykuj je po swojemu. Choćby Szarikowi z Rudego...
To tak od prostego chłopa, znudzonego do bólu ciągłą wojną polsko-polską.
so5u
poziom 3
Użytkownik
QTH: Legionowo
Ilość edycji wpisu: 1
#8144118 13.01.2024 09:41:11
Brawo Zygmuncie! Dziękuję, że zwracasz uwagę na podstawy - bo w życiu trzeba opierać się na faktach, prawdzie, historii - a nie na wydumkach "dziennikarzy".
wpis edytowany 13.01.2024 09:42:57



73, Piotr SO5U
Andrzej_NR.1
poziom 6

Użytkownik
QTH: KO02KD
#8144119 13.01.2024 09:45:06
Od ponad 30 lat nas nabijają w butelkę z każdej strony a wy nadal w te partie wierzycie które historie po swojemu układają i wojny na swoim podwórku robicie,W Szwajcari jes Demokracja Bezpośrednia gdzie naród decyduje,ale na to żadna nasza partia się nie zgodzi bo zostali by rozliczeni przez niezależne sądy.
sp9nrb
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Tarnowskie Góry
#8144128 13.01.2024 10:59:22
POdstawa działania propagandystów zawarta jest w 10 przykazaniach propagandy. W dawnych latach mało kto mógł to zweryfikować, bo nie było dostępu do informacji (z wyjątkiem wybrańców i towarzyszy partyjnych). Internet, telewizja satelitarna pozwalają na dotarcie do tej wiedzy ale na przeszkodzie stoją: lenistwo umysłowe, bariery językowe i umiejętności techniczne oraz bojaźliwość przed wydumanym (a może rzeczywistym) funkcjonariuszem partyjnym i/lub *********. Inna rzecz, kto pamięta co się działo w stanie wojennym, wydarzeniach poznańskich czy kieleckich. Kto zna prawdziwe przyczyny tych wydarzeń? Żyjący uczestnicy tamtych wydarzeń są jak stare drzewa utrzymujące swymi korzeniami rzeczywistość. A jak ich zabraknie kto zabroni "kształtować świat na nowo". Dlatego warto ich wysłuchać. Ale czy wnuki po wysłuchaniu dziadka lub babci przejmą się ich gadaniem? I tak będą robić to co oni uważają za stosowne.
JAK



"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
SO9ML
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#8144138 13.01.2024 12:22:34
IMHO zawody powinny mieć nazwę "Ku pamięci ofiar Powstania Warszawskiego".
wpis edytowany 13.01.2024 12:23:46
SQ6NDC
poziom 5

Użytkownik
QTH: Namysłów JO81ub
Ilość edycji wpisu: 2
#8144150 13.01.2024 14:04:54
Moim zdaniem:
Biorę udział w zawodach bo lubię zawody.
Nie uczę się historii na podstawie notatek umieszczonych w regulaminie!
Nie składam w ten sposób nikomu żadnego hołdu- po prostu miło spędzam czas na nauce i rywalizacji z kolegami
Zawody są zabawą z gatunku wydarzenia lekkiego typu jarmarcznego wesoły, ciężko w ten sposób kogoś honorować...
Miejscem dla upamiętnienie osób i zdarzeń są rynki, place, sale, kościoły, kluby i aule etc.
O historii i bohaterach rozmawiam, czytam i dyskutuję poza zawodami. Korzystam z różnych dostępnych źródeł i opracowań.
Napisałem bo już dość przypisywania zawodom historycznej mocy sprawczej i skakania do gardeł!

PS Z tym upamiętnianiem i hołdem, to jak wysłanie kwiatów na FB na 8marca wesoły



wpis edytowany 13.01.2024 14:10:42



Pozdrawiam
Bogusław
Niektórzy ludzie są tak biedni, że jedyne co mają to pieniądze.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss