Zapewne należy do dosyć szerokiej grupy krótkofalowców którzy swego czasu otrzymali licencję bezterminową. W międzyczasie coś się zmieniło w przepisach o czym wielu nie wiedziało bo odeszło od hobby na jakiś czas a nikt z tej grupy nie otrzymał pisemnego zawiadomienia o utracie prawa nabytego. W rezultacie nikt dobrze nie wie co jest grane. Typowo polskie.
Tyle, że on wie co się zmieniło oraz to, że trzeba pozwolenie.
Swoją drogą, ja swoje pozwolenie - bezterminowe - ciągle posiadam
No przypuszczalnie wie ale nic z tym nie robi, kontestując bałagan prawny. Nikt nie chce zaryzykować zgłoszenia się do urzędu bo a nuż się okaże że dadzą inny znak a tego nikt nie lubi. A ty co, pobiegłeś przedłużyć to bezterminowe?
No przypuszczalnie wie ale nic z tym nie robi, kontestując bałagan prawny. Nikt nie chce zaryzykować zgłoszenia się do urzędu bo a nuż się okaże że dadzą inny znak a tego nikt nie lubi. A ty co, pobiegłeś przedłużyć to bezterminowe?
Szybciej byś sprawdził w UKE niż napisałeś pytanie.
PS. biegać w 21 wieku do urzędu? Wygodniej wyjąć z kieszeni telefon i załatwić to kilkoma kliknięciami.
...... Swoją drogą, ja swoje pozwolenie - bezterminowe - ciągle posiadam
Posiadasz i co z tego masz ???? Co najwyżej możesz je w ramki oprawić i w salonie na honorowym miejscu powiesić. Bo jako dokument to już dawno jest totalnie bezwartościowe. ________________ Greg SP2LIG
Posiadasz i co z tego masz ???? Co najwyżej możesz je w ramki oprawić i w salonie na honorowym miejscu powiesić. Bo jako dokument to już dawno jest totalnie bezwartościowe. ________________ Greg SP2LIG
Niemożliwe? Dziękuję, ze wyjaśnienie. Będę mieć na uwadze, że jest nieważne
Mnie UKE szybciutko ukarało za gadanie na rpt za to że nie przedłużyłem licencji. Urządzili nawet pogawędkę na spotkaniu w wojskowym kinie OKO. UJ im w upę To zaraz obok popularnego wrocławskiego klubu.
Mnie UKE szybciutko ukarało za gadanie na rpt za to że nie przedłużyłem licencji. Urządzili nawet pogawędkę na spotkaniu w wojskowym kinie OKO. UJ im w upę wesoły To zaraz obok popularnego wrocławskiego klubu.
Niech spierdalają wesoły
Każdy żeruje na kasie tak się porobiło po 1989 roku nie dość że zrobili bajzel za znakami ( kluby były klubami)a teraz nie wiadomo z kim pracujesz czy z klubem czy z indywidualnym nadawcą. Nie wliczając to w politykę to kluby popadały za kasę PZK, LOK-i czy ZHP wszędzie gdzie gdzie brakowało kasy albo nie było poplecznika to wszystko upadło. Jako klub SP3PLD który otworzyłem w 1981 roku działamy do dzisiaj. Nieliczny klub który uchował się na Ziemi Lubuskiej. Pozdrawiam starych i nowych wytrwałości życzę może coś się odmieni oby na lepsze!!.