@MRD lecz się chłopie. Tego czytać się nie da. Może napisz że zrobiłem 200 QSO. Zawsze to lepiej niż 80. Mam nadzieję, że chodzisz się spowiadać z tych kłamstw. Mężu żony i sznaucera.
a swoja droga,to zaskakuje mnie gadanie,ze netu na wyspie nie bylo,to nie mogli adifa pchnac. Przeciez byli w zasiegu parudziesieciu wezlow Winlink. Adif z kompresja i dalej jazda... nawet raz na dobe.
A ja nie mogę pojąć, że wyprawy która kosztowała ponad 700k $ nie stać na zakup/wypożyczenie telefonu satelitarnego i tak jak mówisz, raz na dobę przesłania pliku z logiem.
Anteny HF były zajęte do łączności, ale pliki logu można było puścić po VHF na łódkę. Tam mieli już dostęp. Ciekawą opcją byłoby VARA via QO-100. Oczywiście taszczenie talerza na wyspę, nawet 45 cm, w tych warunkach, też by wymagało motywacji . Pewnie to nie był priorytet.
A ja nie mogę pojąć, że wyprawy która kosztowała ponad 700k $ nie stać na zakup/wypożyczenie telefonu satelitarnego i tak jak mówisz, raz na dobę przesłania pliku z logiem.
Też nie mogę pojąć, to jest po obecnym kursie, 3 mln 118 tyś PLN. TRZY MILIONY ZŁOTYCH. Dali sponsorzy, z prywatnych kieszeni, ale tak ogromna kwota...
Apropo's netu na wyspie. Tak miedzy wierszami dało się wyczytać że utopiło im się kilka beczek z gratami.... Czy aby w tych beczkach nie było terminala StarLink który miał im zapewnić dostęp do całkiem niezłego jak na tamte warunki netu .... W końcu z tego co pisali to chyba się dogadali z Elonem w sprawie priorytetowego odpalenia terminala dla nich ...
PS Chłopaki na Arctowskim po stabilizacji terminala mają ok 100/50 Mb/s ze starlinka ,) Poprzednio na inmarsacie mieli do 0,5 Mb/s ale za koooosmiczne pieniądze ....
Apropo's netu na wyspie. Tak miedzy wierszami dało się wyczytać że utopiło im się kilka beczek z gratami.... Czy aby w tych beczkach nie było terminala StarLink który miał im zapewnić dostęp do całkiem niezłego jak na tamte warunki netu .... W końcu z tego co pisali to chyba się dogadali z Elonem w sprawie priorytetowego odpalenia terminala dla nich ...
Beczki zapewne plastykowe nawet zapełnione(nie płynem)praktycznie nie toną, mają jakąś pływalność. Być może warunki pogodowe uniemożliwiły im ich wydobycie. ______________ Greg SP2LIG