#5457218 12.05.2020 17:13:39
Klapki_Mojzesza pisze:
Szanowni Państwo,

,Myślę że największą zaletą krótkofalarstwa jest jego niezależność i otwartość - brak centralnej kontroli nad treścią.
,W razie jakiegokolwiek kryzysu, ryzyka dyktatury, problemów z cenzurą, chciałbym mieć możliwość zachowania kontaktu z najbliższymi lub niezależnego kanału informacyjnego. 
,Fascynują mnie rozwiązania typu Outhernet, amatorskie komunikatory w sieci meshowej opartej o LoRa czy chociażby moje próby komunikacji przez Packet Radio na PMR.
Sieci komercyjne są wysokowydajne i bardzo wygodne, dzięki temu zyskały taką popularność, ale widzimy przecież jak mocno tracimy przez nie wolność. 
,Chińczycy jakiś czas temu wyszli z pomysłem nowego protokołu IP, w którym każdy z użytkowników byłby jednoznacznie identyfikowany. Gdy takie coś zacznie być rzeczywistością, chciałbym mieć możliwość wyciągnięcia swojej anteny na dach i podłączenia się do sieci ala HamNet, w której będą niezależne od polityki treści a korporacje nie będą śledzić moich rozmów z bliskimi by w skuteczniejszy sposób dobierać reklamy.
Oczywiście szanuję dokonania pokoleń które zdobywały doświadczenia tradycyjnymi modulacjami - bo to stanowi fundament radiokomunikacji na którym możemy budować te wymyślne cyfrowe protokoły.
To właśnie obawa przed realizacją scenariusza jak z „Black Mirror” zmotywowała mnie do szukania alternatyw i poznawania techniki radiowej. Może takich jak ja jest więcej. Tu widzę duży potencjał marketingowy ruchu radioamatorskiego i myślę że to w ten sposób można rozwijać tą dziedzinę.

,Rozumiem że może się to spotkać z krytyką (moja wizja jest bliższa radioamatorom hackerom niż poważnym starszym Panom z PZK) - jednak tą konstruktywną z chęcią poznam.
,
Serdecznie pozdrawiam,
Paweł
Szanowni Państwo,

,Myślę że największą zaletą krótkofalarstwa jest jego niezależność i otwartość - brak centralnej kontroli nad treścią.
,W razie jakiegokolwiek kryzysu, ryzyka dyktatury, problemów z cenzurą, chciałbym mieć możliwość zachowania kontaktu z najbliższymi lub niezależnego kanału informacyjnego. 
,Fascynują mnie rozwiązania typu Outhernet, amatorskie komunikatory w sieci meshowej opartej o LoRa czy chociażby moje próby komunikacji przez Packet Radio na PMR.
Sieci komercyjne są wysokowydajne i bardzo wygodne, dzięki temu zyskały taką popularność, ale widzimy przecież jak mocno tracimy przez nie wolność. 
,Chińczycy jakiś czas temu wyszli z pomysłem nowego protokołu IP, w którym każdy z użytkowników byłby jednoznacznie identyfikowany. Gdy takie coś zacznie być rzeczywistością, chciałbym mieć możliwość wyciągnięcia swojej anteny na dach i podłączenia się do sieci ala HamNet, w której będą niezależne od polityki treści a korporacje nie będą śledzić moich rozmów z bliskimi by w skuteczniejszy sposób dobierać reklamy.
Oczywiście szanuję dokonania pokoleń które zdobywały doświadczenia tradycyjnymi modulacjami - bo to stanowi fundament radiokomunikacji na którym możemy budować te wymyślne cyfrowe protokoły.
To właśnie obawa przed realizacją scenariusza jak z „Black Mirror” zmotywowała mnie do szukania alternatyw i poznawania techniki radiowej. Może takich jak ja jest więcej. Tu widzę duży potencjał marketingowy ruchu radioamatorskiego i myślę że to w ten sposób można rozwijać tą dziedzinę.

,Rozumiem że może się to spotkać z krytyką (moja wizja jest bliższa radioamatorom hackerom niż poważnym starszym Panom z PZK) - jednak tą konstruktywną z chęcią poznam.
,
Serdecznie pozdrawiam,
Paweł
Cześć!
Bardzo ciekawe podejście. Zaskoczyłeś mnie. Nie patrzyłem na krótkofalarstwo z tej perspektywy.
Być może "ortodoksi" rozszarpią Cię na strzępy, ale młodych można by tym pomysłem "kupić".
Oni lubią i chcą być "-anty". Ciekawy pomysł!
Pozdrawiam,
Łukasz