Reklama
#5402798 04.02.2020 15:42:11
Zieew. A coś dla umiejących czytać?
You can't have too many antennas...
#5402907 04.02.2020 16:30:52
Tak..... cała prawda i miło się słucha o sytuacjach przyjemnych w naszym hobby, a i dużo jest zła to fakt....,)
Zapraszam na QSO: SR1Z,SR1SZ, SR1DMR / lokalnie 145.400 i 433.400 Mhz
Pozdrawiam, Edward SQ1OHF
sq1ohf@gmail.com
Pozdrawiam, Edward SQ1OHF
sq1ohf@gmail.com
#5402910 04.02.2020 16:32:09
no przesympatyczny człowiek , ubawił mnie jak dawno nikt tą swoją opowieścią a jak prawdziwą
Waldi
SP7IDX
SP7IDX
#5403077 04.02.2020 17:43:04
Nawet tak irytujące osoby można wykorzystać konstruktywnie . Zmuszają nas do kombinowania co jeszcze zrobić by poprawić łączność . A może moc++ , może antenę w kierunku .Nawet trx który został zapomniany przez winę komputera który steruje ,zostaje poruszony by się odstroić ,dostroić ,zawęzić. Szanuję starsze osoby i nawet gdy mnie coś irytuje staram się nie wypowiadać na ten temat . Sam kiedyś będę w ich wieku i nie wiem co będzie . Chamstwo cwaniactwo i inne złośliwości są w cenie tego nowoczesnego czasu . Bierzmy wszystko z humorem , gratuluje fajnego nagrania . 
#5403106 04.02.2020 17:58:43
BRAWO TY!!!!!!!!!!!! Super powiedziane i skomentowane nasze radiowe zycie.
#5403262 04.02.2020 19:08:10
Robercie - z przyjemnością się ciebie słuchało. Podpisuję się.
73, Piotr SO5U
#5405086 05.02.2020 22:11:52
wpisując się w temat
wszystkich ZAINTERESOWANYCH , to ważne !!! zainteresowanych.!!!
informuję że od dnia 14 Grudnia 2018 nigdy nie uruchomiłem mej radiostacji o znaku SP7JD .Tych co słyszeli mnie na paśmie informuję , to echo grało lub menda krótkofalarska ( a takie bywają ) emituje nagrany mój sygnał. Proszę nie dzwonić i nie informować mnie o tym że się uruchomiłem że używam nie cenzuralnych słów .To nie ja tylko nagrana moja emisja .Jest faktem że dawno temu było zajście z moim udziałem na paśmie gdzie będąc pod wpływem zachowałem się nie bardzo elegancko .Osoby biorące udział przeprosiłem na Łosiu osobiście no ale menda krótkofalarska (zresztą bardzo znana) w dalszym ciągu emituje nagranie mej stacji. Nie mam wpływu na to .Gdyby ktoś jeszcze czuł się urażony to przepraszam .
Zygmunt Orzechowski
PS .Tylko ciszej nad tą trumną .
. A wszystkie koziołeczki niechaj szukają swego Pacanowa.
wszystkich ZAINTERESOWANYCH , to ważne !!! zainteresowanych.!!!
informuję że od dnia 14 Grudnia 2018 nigdy nie uruchomiłem mej radiostacji o znaku SP7JD .Tych co słyszeli mnie na paśmie informuję , to echo grało lub menda krótkofalarska ( a takie bywają ) emituje nagrany mój sygnał. Proszę nie dzwonić i nie informować mnie o tym że się uruchomiłem że używam nie cenzuralnych słów .To nie ja tylko nagrana moja emisja .Jest faktem że dawno temu było zajście z moim udziałem na paśmie gdzie będąc pod wpływem zachowałem się nie bardzo elegancko .Osoby biorące udział przeprosiłem na Łosiu osobiście no ale menda krótkofalarska (zresztą bardzo znana) w dalszym ciągu emituje nagranie mej stacji. Nie mam wpływu na to .Gdyby ktoś jeszcze czuł się urażony to przepraszam .
Zygmunt Orzechowski
PS .Tylko ciszej nad tą trumną .
VY! 73 Zygmunt sp7jd ex sp7iuo
Fakt że meduza jako gatunek przeżyła 650 mln lat bez posiadania mózgu niesie nadzieję wielu ludziom
Fakt że meduza jako gatunek przeżyła 650 mln lat bez posiadania mózgu niesie nadzieję wielu ludziom
#5405102 05.02.2020 22:47:18
I niech tu ktoś napisze, że krótkofalarstwu grozi wymarcie.
Dopóki pojawiają się takie młode Osobowości jak Robert SP5RF będzie trwało wieki.
Bardzo dziękuję za ten wątek i za to wspaniałe nagranie.
Dopóki pojawiają się takie młode Osobowości jak Robert SP5RF będzie trwało wieki.
Bardzo dziękuję za ten wątek i za to wspaniałe nagranie.
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
Reklama
#5405104 05.02.2020 22:48:20
nie wiem kiedy i jakie Twoje przemówienie puszczają na paśmie i
absolutnie nie pasują mi takie praktyki,
ale,
jeśli mnie pamięć nie myli to kilka lat temu to Ty
nagrywałeś uczestników zawodów(także mnie) i odtwarzałeś to na paśmie,
widać kto sieje wiatr ten ,,,,,
absolutnie nie pasują mi takie praktyki,
ale,
jeśli mnie pamięć nie myli to kilka lat temu to Ty
nagrywałeś uczestników zawodów(także mnie) i odtwarzałeś to na paśmie,
widać kto sieje wiatr ten ,,,,,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
#5405295 06.02.2020 06:50:50
Myli Cię ta Twoja pamięć ,a urojenia to smutna sprawa.Przerabialiśmy ten temat.Ja stanów chorobowych nie leczę.Mogę Ciebie tylko zapewnić kolejny raz że to nie ja .Miej się dobrze i miłego dnia.
VY! 73 Zygmunt sp7jd ex sp7iuo
Fakt że meduza jako gatunek przeżyła 650 mln lat bez posiadania mózgu niesie nadzieję wielu ludziom
Fakt że meduza jako gatunek przeżyła 650 mln lat bez posiadania mózgu niesie nadzieję wielu ludziom
#5405467 06.02.2020 11:19:46
nie przypominam sobie abyśmy "przerabiali" ten temat,
wypowiedzenie przez Ciebie pięciu słów trudno nazwać przerabianiem,
widać musiałeś nie raz
" zachować się nie bardzo elegancko "
ale życzę Ci wszystkiego dobrego i
oby takich kretynów którzy puszczają takie nagrania
nie było wcale,czego życzę Tobie i sobie,
no i wszystkim oczywiście,
wypowiedzenie przez Ciebie pięciu słów trudno nazwać przerabianiem,
widać musiałeś nie raz
" zachować się nie bardzo elegancko "
ale życzę Ci wszystkiego dobrego i
oby takich kretynów którzy puszczają takie nagrania
nie było wcale,czego życzę Tobie i sobie,
no i wszystkim oczywiście,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
#5405938 07.02.2020 06:16:29
Robercie,
kapitalny materiał.
Podobał mi się.
kapitalny materiał.
Podobał mi się.
Nie każdego stać na osiągnięcie mistrzostwa, ale każdego stać na wysiłek jak największego możliwego przybliżenia się doń. I to właśnie jest tak bardzo nam społecznie potrzebne.
#5421409 17.02.2020 21:47:40
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
#5422044 18.02.2020 12:57:05
Ten filmik to chyba ktoś kazał nagrać, wygląda jak reklama. Do tego komentarze pod filmem wyłączone. Nie interesuje mnie radiooperatorka, zaliczanie krajów ani zawody, tylko radioelektronika. Zajmuję się tymi "dziwactwami" i to mnie cieszy. Dla innych te "dziwactwa" mogą nie mieć znaczenia, tak jak dla mnie nie mają znaczenia zawody. Każdy by chciał ustawiać innych po swojemu, że mają iść tak jak on, to jedyna słuszna droga, a inni to dziwaki. Uważam, że nie ma jedynie słusznej drogi. Niech każdy robi to co lubi, byleby nie przeszkadzał innym...
#5422120 18.02.2020 14:48:39
Ostatnie 2 minuty tego filmiku pięknie obrazują stan umysłu 44% naszego narodu.
Kod Q - nie mów do mnie kotku HAMie jeden!
#5422124 18.02.2020 14:52:14
W filmie omawiana jest jedna z wielu dróg. Nie ma pracownika z niewolnika.
Wiesz jak to jest Panie Kolego, do wszystkiego człowiek dorośnie. Psychika zmienia się
co kilka lat i tak też kiedyś mówiłem: zawody? Pfuuu, nie mów mi dzień dobry...
Potem właśnie droga o której wspominasz, czyli: jedynie słuszny światopogląd i życie pod kogoś...
Hmmm, skąd ja to znam...
Akurat tu nie zmieniłem swojego myślenia, czyli najpierw drugi człowiek i podstawa poszanowania
jego drogi, wyboru i rozwoju a potem dopiero hobby. Wielu spotkanych ludzi, właśnie w krytykowaniu
i podważaniu czyjegoś wyboru szuka swojej drogi rozwiązania problemów, udowadniania sobie czegoś
nie realnego, czegoś co można nazwać pustką. Człowiek mądry powie tak: rób swoje chłopie jak ci
jest tak dobrze w tej zabawie, ja robię swoje i właśnie to jest nasza przygoda. Lekka, rozwojowa
i przyjemna.
Moje myślenie zamknięcia w swoim dobrym świecie, trwało do czasu, kiedy kapnąłem się, że żerowanie
na pracy innych tzn: organizowanie zawodów, dyplomy, przemienniki, infrastruktura, która mnie
otacza, to zasługa wielu setek pasjonatów. Skąd to wszystko się bierze? To właśnie PZK, kluby,
stowarzyszenia, inicjatywy i wiele wiele innych spraw, które można liczyć w tysiącach przykładów.
Od kiedy należymy do OT i Klubu, życie zmieniło się diametralnie. Jest większa chęć do działania,
kontakt z kimś komu możesz uścisnąć rękę a potem słyszeć i rozmawiać z nim na paśmie, w zawodach,
na video. Kiedy usłyszałem kolegę Zbyszka i Prezesa Janusza w zawodach byłem taki zadowolony,
że zapomniałem języka użyć do raportu. To są właśnie te pozytywne relacje, o których opowiada Robert.
U mnie wejście w zawody było stopniowe. Krok po kroku. Pierwsze życiowe 4 łączności w mistrzostwach
świata, potem 12, 24. Kiedy doszedłem do 72 byłem zaspokojony i przez dłuższy okres wystarczyło
mi cieszenie się z tego faktu. Teraz wystarczy, że jestem po 12, 20 łącznościach,
w których dzięki mnie ktoś zdobył choć jeden malutki punkcik. O tym, że w trakcie krótkiej łączności
możesz otrzymać kilka ciepłych słów, pozdrowień, które radują ci serce i pozwalają patrzeć
w kalendarz i myśleć o następnych zawodach nie muszę pisać - to trzeba przeżyć osobiście.
Na zakończenie podsyłam Ci moje dzisiejsze odkrycie z głowicy magnetowidowej.
Takie cudo widzę pierwszy raz w życiu, choć rozebrałem dziesiątki magnetowidów.
Taki symbol naszej rozmowy do przemyślenia. Zawsze były a jednak nigdy ich nie
zauważałem.
Kiedy dorastamy widzimy rzeczy i ludzi innym spojrzeniem. Tak jak ten malutki dupelek,
który może przestroić się do odpowiednich warunków i potrzeb, tak my całe życie
powinniśmy się dostrajać i przestrajać, aby rozwijać się pozytywnie w radosnym
postrzeganiu świata. Czasem warto spróbować od właśnie takiej malutkiej pojemności...
GL, 73!
Adam
https://ibb.co/6ypM1cy
Tak zaczynałem, a w takim etapie teraz jestem:
https://ibb.co/r44Jfjy
Do tego etapu zmierzam:
https://ibb.co/YP6JKvk
Wiesz jak to jest Panie Kolego, do wszystkiego człowiek dorośnie. Psychika zmienia się
co kilka lat i tak też kiedyś mówiłem: zawody? Pfuuu, nie mów mi dzień dobry...
Potem właśnie droga o której wspominasz, czyli: jedynie słuszny światopogląd i życie pod kogoś...
Hmmm, skąd ja to znam...
Akurat tu nie zmieniłem swojego myślenia, czyli najpierw drugi człowiek i podstawa poszanowania
jego drogi, wyboru i rozwoju a potem dopiero hobby. Wielu spotkanych ludzi, właśnie w krytykowaniu
i podważaniu czyjegoś wyboru szuka swojej drogi rozwiązania problemów, udowadniania sobie czegoś
nie realnego, czegoś co można nazwać pustką. Człowiek mądry powie tak: rób swoje chłopie jak ci
jest tak dobrze w tej zabawie, ja robię swoje i właśnie to jest nasza przygoda. Lekka, rozwojowa
i przyjemna.
Moje myślenie zamknięcia w swoim dobrym świecie, trwało do czasu, kiedy kapnąłem się, że żerowanie
na pracy innych tzn: organizowanie zawodów, dyplomy, przemienniki, infrastruktura, która mnie
otacza, to zasługa wielu setek pasjonatów. Skąd to wszystko się bierze? To właśnie PZK, kluby,
stowarzyszenia, inicjatywy i wiele wiele innych spraw, które można liczyć w tysiącach przykładów.
Od kiedy należymy do OT i Klubu, życie zmieniło się diametralnie. Jest większa chęć do działania,
kontakt z kimś komu możesz uścisnąć rękę a potem słyszeć i rozmawiać z nim na paśmie, w zawodach,
na video. Kiedy usłyszałem kolegę Zbyszka i Prezesa Janusza w zawodach byłem taki zadowolony,
że zapomniałem języka użyć do raportu. To są właśnie te pozytywne relacje, o których opowiada Robert.
U mnie wejście w zawody było stopniowe. Krok po kroku. Pierwsze życiowe 4 łączności w mistrzostwach
świata, potem 12, 24. Kiedy doszedłem do 72 byłem zaspokojony i przez dłuższy okres wystarczyło
mi cieszenie się z tego faktu. Teraz wystarczy, że jestem po 12, 20 łącznościach,
w których dzięki mnie ktoś zdobył choć jeden malutki punkcik. O tym, że w trakcie krótkiej łączności
możesz otrzymać kilka ciepłych słów, pozdrowień, które radują ci serce i pozwalają patrzeć
w kalendarz i myśleć o następnych zawodach nie muszę pisać - to trzeba przeżyć osobiście.
Na zakończenie podsyłam Ci moje dzisiejsze odkrycie z głowicy magnetowidowej.
Takie cudo widzę pierwszy raz w życiu, choć rozebrałem dziesiątki magnetowidów.
Taki symbol naszej rozmowy do przemyślenia. Zawsze były a jednak nigdy ich nie
zauważałem.
Kiedy dorastamy widzimy rzeczy i ludzi innym spojrzeniem. Tak jak ten malutki dupelek,
który może przestroić się do odpowiednich warunków i potrzeb, tak my całe życie
powinniśmy się dostrajać i przestrajać, aby rozwijać się pozytywnie w radosnym
postrzeganiu świata. Czasem warto spróbować od właśnie takiej malutkiej pojemności...
GL, 73!
Adam
https://ibb.co/6ypM1cy
Tak zaczynałem, a w takim etapie teraz jestem:
https://ibb.co/r44Jfjy
Do tego etapu zmierzam:
https://ibb.co/YP6JKvk
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
#5422355 18.02.2020 21:25:30
HF7ST pisze:
W filmie omawiana jest jedna z wielu dróg. Nie ma pracownika z niewolnika.
Wiesz jak to jest Panie Kolego, do wszystkiego człowiek dorośnie. Psychika zmienia się
co kilka lat i tak też kiedyś mówiłem: zawody? Pfuuu, nie mów mi dzień dobry...
Potem właśnie droga o której wspominasz, czyli: jedynie słuszny światopogląd i życie pod kogoś...
Hmmm, skąd ja to znam...
Akurat tu nie zmieniłem swojego myślenia, czyli najpierw drugi człowiek i podstawa poszanowania
jego drogi, wyboru i rozwoju a potem dopiero hobby. Wielu spotkanych ludzi, właśnie w krytykowaniu
i podważaniu czyjegoś wyboru szuka swojej drogi rozwiązania problemów, udowadniania sobie czegoś
nie realnego, czegoś co można nazwać pustką. Człowiek mądry powie tak: rób swoje chłopie jak ci
jest tak dobrze w tej zabawie, ja robię swoje i właśnie to jest nasza przygoda. Lekka, rozwojowa
i przyjemna.
Moje myślenie zamknięcia w swoim dobrym świecie, trwało do czasu, kiedy kapnąłem się, że żerowanie
na pracy innych tzn: organizowanie zawodów, dyplomy, przemienniki, infrastruktura, która mnie
otacza, to zasługa wielu setek pasjonatów. Skąd to wszystko się bierze? To właśnie PZK, kluby,
stowarzyszenia, inicjatywy i wiele wiele innych spraw, które można liczyć w tysiącach przykładów.
Od kiedy należymy do OT i Klubu, życie zmieniło się diametralnie. Jest większa chęć do działania,
kontakt z kimś komu możesz uścisnąć rękę a potem słyszeć i rozmawiać z nim na paśmie, w zawodach,
na video. Kiedy usłyszałem kolegę Zbyszka i Prezesa Janusza w zawodach byłem taki zadowolony,
że zapomniałem języka użyć do raportu. To są właśnie te pozytywne relacje, o których opowiada Robert.
U mnie wejście w zawody było stopniowe. Krok po kroku. Pierwsze życiowe 4 łączności w mistrzostwach
świata, potem 12, 24. Kiedy doszedłem do 72 byłem zaspokojony i przez dłuższy okres wystarczyło
mi cieszenie się z tego faktu. Teraz wystarczy, że jestem po 12, 20 łącznościach,
w których dzięki mnie ktoś zdobył choć jeden malutki punkcik. O tym, że w trakcie krótkiej łączności
możesz otrzymać kilka ciepłych słów, pozdrowień, które radują ci serce i pozwalają patrzeć
w kalendarz i myśleć o następnych zawodach nie muszę pisać - to trzeba przeżyć osobiście.
Na zakończenie podsyłam Ci moje dzisiejsze odkrycie z głowicy magnetowidowej.
Takie cudo widzę pierwszy raz w życiu, choć rozebrałem dziesiątki magnetowidów.
Taki symbol naszej rozmowy do przemyślenia. Zawsze były a jednak nigdy ich nie
zauważałem.
Kiedy dorastamy widzimy rzeczy i ludzi innym spojrzeniem. Tak jak ten malutki dupelek,
który może przestroić się do odpowiednich warunków i potrzeb, tak my całe życie
powinniśmy się dostrajać i przestrajać, aby rozwijać się pozytywnie w radosnym
postrzeganiu świata. Czasem warto spróbować od właśnie takiej malutkiej pojemności...
GL, 73!
Adam
W filmie omawiana jest jedna z wielu dróg. Nie ma pracownika z niewolnika.
Wiesz jak to jest Panie Kolego, do wszystkiego człowiek dorośnie. Psychika zmienia się
co kilka lat i tak też kiedyś mówiłem: zawody? Pfuuu, nie mów mi dzień dobry...
Potem właśnie droga o której wspominasz, czyli: jedynie słuszny światopogląd i życie pod kogoś...
Hmmm, skąd ja to znam...
Akurat tu nie zmieniłem swojego myślenia, czyli najpierw drugi człowiek i podstawa poszanowania
jego drogi, wyboru i rozwoju a potem dopiero hobby. Wielu spotkanych ludzi, właśnie w krytykowaniu
i podważaniu czyjegoś wyboru szuka swojej drogi rozwiązania problemów, udowadniania sobie czegoś
nie realnego, czegoś co można nazwać pustką. Człowiek mądry powie tak: rób swoje chłopie jak ci
jest tak dobrze w tej zabawie, ja robię swoje i właśnie to jest nasza przygoda. Lekka, rozwojowa
i przyjemna.
Moje myślenie zamknięcia w swoim dobrym świecie, trwało do czasu, kiedy kapnąłem się, że żerowanie
na pracy innych tzn: organizowanie zawodów, dyplomy, przemienniki, infrastruktura, która mnie
otacza, to zasługa wielu setek pasjonatów. Skąd to wszystko się bierze? To właśnie PZK, kluby,
stowarzyszenia, inicjatywy i wiele wiele innych spraw, które można liczyć w tysiącach przykładów.
Od kiedy należymy do OT i Klubu, życie zmieniło się diametralnie. Jest większa chęć do działania,
kontakt z kimś komu możesz uścisnąć rękę a potem słyszeć i rozmawiać z nim na paśmie, w zawodach,
na video. Kiedy usłyszałem kolegę Zbyszka i Prezesa Janusza w zawodach byłem taki zadowolony,
że zapomniałem języka użyć do raportu. To są właśnie te pozytywne relacje, o których opowiada Robert.
U mnie wejście w zawody było stopniowe. Krok po kroku. Pierwsze życiowe 4 łączności w mistrzostwach
świata, potem 12, 24. Kiedy doszedłem do 72 byłem zaspokojony i przez dłuższy okres wystarczyło
mi cieszenie się z tego faktu. Teraz wystarczy, że jestem po 12, 20 łącznościach,
w których dzięki mnie ktoś zdobył choć jeden malutki punkcik. O tym, że w trakcie krótkiej łączności
możesz otrzymać kilka ciepłych słów, pozdrowień, które radują ci serce i pozwalają patrzeć
w kalendarz i myśleć o następnych zawodach nie muszę pisać - to trzeba przeżyć osobiście.
Na zakończenie podsyłam Ci moje dzisiejsze odkrycie z głowicy magnetowidowej.
Takie cudo widzę pierwszy raz w życiu, choć rozebrałem dziesiątki magnetowidów.
Taki symbol naszej rozmowy do przemyślenia. Zawsze były a jednak nigdy ich nie
zauważałem.
Kiedy dorastamy widzimy rzeczy i ludzi innym spojrzeniem. Tak jak ten malutki dupelek,
który może przestroić się do odpowiednich warunków i potrzeb, tak my całe życie
powinniśmy się dostrajać i przestrajać, aby rozwijać się pozytywnie w radosnym
postrzeganiu świata. Czasem warto spróbować od właśnie takiej malutkiej pojemności...
GL, 73!
Adam
Pomyśl o założeniu bloga Adam. Forum radiowców to (?) jednak miejsce na zwięzłe wypowiedzi w temacie a nie na retrospekcje.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#5422379 18.02.2020 21:53:50
Tak, tak. Wszystko na ten temat.
Pierwsza, druga, w pół do trzeciej...
Dyplomatycznie:
"Cóż, zespół pracowników jest jak orkiestra, a dobry szef niczym dyrygent, który wie, kto fałszuje, kto gra czysto i stara się, a kto zbytnio się nie wysila".
Pierwsza, druga, w pół do trzeciej...
Dyplomatycznie:
"Cóż, zespół pracowników jest jak orkiestra, a dobry szef niczym dyrygent, który wie, kto fałszuje, kto gra czysto i stara się, a kto zbytnio się nie wysila".
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?
Reklama