Forum Krótkofalarskie PKI

Montaż anteny drutowej do drzewa
T#507175
Facebook
SQ6PNO poziom 1
#5258627 05.11.2019 20:58:06
Takie pytanie, jak nie robiąc krzywdy drzewu, pewnie zamontować do drzewa antenę typy longwire?
Chciałbym zamontować sobie na stałe LW do zabawa z QRP z wykorzystaniem dwóch drzew (sosna i świerk), w jakiejś starszej publikacji krótkofalarskiej widziałem patent z bloczkami i ciężarkami, ale to było dawno temu i nie mogę sobie przypomnieć tytułu.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie wesoły
deleted20210204 poziom 3
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#5258631 05.11.2019 21:05:10
Sprawa prosta. Na pień czy konar drzewa szeroka opaska z bloczkiem przez który przechodzi obciążony odciąg anteny. Drugi odciąg bez obciążenia, przywiązany na sztywno do opaski.
Czego Ci więcej trzeba od poparcia rozwiązania?
wpis edytowany 05.11.2019 21:08:10
SP3CW poziom 4
#5258633 05.11.2019 21:13:40
Hej !

A nie było by mniej zachodu, gdyby zastosować gumę holowniczą (albo jaką inną z zakończeniem) ?
Jestem w tej samej sytuacji i takie coś mam zamiar zastosować bo sznurek na drzewie długo nie wróżę ... ,)

CW's Art
HF1D poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Szczecin JO73hi
#5258635 05.11.2019 21:16:16
    SQ6PNO pisze:

    Takie pytanie, jak nie robiąc krzywdy drzewu, pewnie zamontować do drzewa antenę typy longwire?
    Chciałbym zamontować sobie na stałe LW do zabawa z QRP z wykorzystaniem dwóch drzew (sosna i świerk), w jakiejś starszej publikacji krótkofalarskiej widziałem patent z bloczkami i ciężarkami, ale to było dawno temu i nie mogę sobie przypomnieć tytułu.
    Z góry dziękuję za wszelkie sugestie wesoły


Opiszę Ci jak to zrobiłem u siebie.
Udałem sie do sklepu żeglarskiego gdzie zakupiłem i zamówilem zakucie końcowek na lince stalowej nierdzewnej o otulinie PVC. To linka do sztormrelingów.
Poza tym zakupiłem dobrą szeklę zakęcaną na klucz imbusowy i bloczek.
Pewnego porannego dnia podjechał zamówiony podnośnik, podniósł mnie na górę, znalazłem takie miejsce na brzozie, że spokojnie można to było zamontować nie uszkadzając drzewa i nie ryzykując, że konar będzie za cienki i może się złamać. Wyszło na wysokości ok 12 metrów nad ziemią.
Przez bloczek miałem przeciągnięte 100 metrów linki polipropylenowej 4 mm.
Wciągnąłem oba końce linki na balkon, do jednego końca zamocowałem antenę LW 33,5 metra i wyciągnąłem linkę za drugi koniec rozciągając antenę.
Drugi koniec anteny do skrzynki CG-3000, skrzynka była już wcześniej uziemiona i do radia.
Pracuje na tej antenie od 4 lat. Wysokość zmienia się wraz ze wzrostem drzewa.
Wszystkie dalsze operacje typu przegląd anteny, zmiana na dłuższą wykonuję już z balkonu i mam świety spokój.
Odległość od balkonu do drzewa to ok 51,5 metra. Wysokość mocowania na drzewie 12 metrów, wysokość mocowania na balkonie ok 8 metrów nad ziemią.



Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & HF1D

sp5iou poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Warszawa
#5258643 05.11.2019 21:28:05
Hej.

Mam dwie anteny na sosnach.
Drzewa szaleją na wietrze i konieczny jest elastyczny naciąg.
Może być bloczek i obciążnik, ale ja mam prostsze rozwiązania.
Początkowo używałem takich gum do mocowania bagażu na dachu w samochodzie, ale one starczały na rok dwa lata, lub do silnej wichury.
Znalazłem lepszy sposób:
Kupuje się ekspandery do ćwiczeń - takie sprężynowe.
Wychodzi 4-5 zł za półmetrową sprężynę, która można rozciągnąć do półtora metra.
Spisują się znakomicie już chyba ze dwa lata.
Ekspander ma 5 sprężyn i kosztuje kilkanaście złotych na popularnym krajowym serwisie aukcyjnym.
Ponieważ dosyć kłopotliwe jest zawieszenie od nowa anten gdyby się całkiem zerwały, na wszelki wypadek równolegle do sprężyny mocuję luźną linkę, aby móc ściągnąć antenę i wymienić zerwany naciąg.

W trosce o drzewa. Cienkie linki wżerają się w gałęzie - trzeba założyć rurkę gumową o odpowiedniej średnicy.
Nie wbijajmy haków, gwoździ w drzewo. To żywy organizm. Zresztą przez taką ranę cieknie żywica.
jeśli zaciśniemy linę na drzewie np. za pomocą tzw. wyblinki, trzeba co roku sprawdzać przyrost grubości drzewa, czy przypadkiem zaciśnięta linka "nie uwiera" i w razie czego rozluźnić węzeł.
Podobno od takiej zaciśniętej pętli drzewo potrafi uschnąć.





(((73))) Marcin.
Słucham na DMR TG-26056 i 2605 i FM SR5RR. ID: 2605142-portable lub 2605153-home
Warszawa KO02OE, VOT PZK 73
KF: FTDX101D, FT-817ND, FT897, IC735, IC706, FT991, IC7000, UNIDEN2020,
HM: QCX, Forty-9er,uBitX, Pilgrim, Kacper 40m, Taurus 40m,
UKF: Motorola MCX100, Radmor FM315K, IC211E, Intek HR2040, TM-218, QYT KT-8900 i KT8900D, TYT DM380, RT320. Baofengi UV-5R, UV-B6, UV82. FT-817ND, Radioddity GD-77, TYT DM-9600, TYT DMUV380, Anytone D868UV, Anytone D578UV PRO, Anytone D878UV, FT290RII, DM1701, RT-4D
PA: IC2KL(500W), Tuner: LDG600 ProII, LDG11ZPro.
ANT: Multiband InVee, GP7DX, Slooper 160m, Lafayette UV300 i uv200, InV L na samochodzie.
((( NIGDY NIE PRZEKRACZAM MOCY LICENCYJNEJ )))
Niema głupich pytań, spotyka się niezbyt mądre odpowiedzi.
SP8TZ poziom 4
QTH: PRZEDZEL
#5258647 05.11.2019 21:34:15
Typowy sznurek ogrodowy wytrzyma kilka miesięcy, dopóki się nie poprzeciera. Żeby się nie przetarł szybko, można w miejscu gdzie styka się z gałęzią (odcinek kilku metrów łącznie do izolatora) dać go potrójnie, a nawet poczwórnie. Solidnie zawiązać i dalej puścić np. podwójny, wystarczy nawet pojedynczy od biedy. Ale na dłuższą metę tzw. linka żeglarska, 5mm, 6mm, grubsze. One też nie są idealne, ale zawsze lepsze.

Przerzucamy przez interesującą gałęź wędką na ciężarek lub innymi sposobami. Dobrze, jeśli do ciężarka dowiązana jest żyłka, one są śliskie i lekkie, i ciężarek łatwo spada na ziemię. Ale nawet na sznurek ogrodowy idzie przerzucić. Jeśli przerzucimy ciężarek na żyłkę, to do żyłki wiążemy mocniejszy sznurek (np. murarski) albo od razu ogrodowy, i do niego następnie żeglarską linkę i tak to wciągamy. Uwaga na supełki, im mniejsze tym mniej oporów - trzeba będzie szarpnąć, a to ryzyko zerwania.

Jeśli ciężarek którym przerzucaliśmy zawiesi się w konarach, nie ciągnijcie go z powrotem nigdy na siłę. Uwolniony leci jak z procy... w Waszym kierunku... wesoły

Dobrze w ciężarku mieć oczko, i w razie gdyby utknął w gałęziach, można na to oczko nawlec szczytówkę od wędki i różnymi akrobacjami ściągnąć go w dół tak jak ma być. Tym samym oczkiem można uwolnić ciężarek od wędki i spuścić go na dół. Dlatego ja lubię używać w tym celu np. ciężkiej narzynki wesoły

Gorzej, jeśli w trakcie wichury złamie się gałąź na której spiera się sznur. Drzewami nieźle buja podczas wiatru i bez przymocowanych do nich anten. Ten rok ogólnie był pod względem wiatru spokojny, ale licho nie śpi. Trzeba by wiązać pętelkę przez cały obwód drzewa, ale wtedy będzie problem z opuszczaniem/naciąganiem i trzeba już do tego drabiny.

Do izolatora warto doczepić sobie przed wciągnięciem nawet na głupi sznurek murarski "powrotnik" - jeśli chcemy opuścić róg delty/ramie dipola, a po odwiązaniu linki dziadostwo nie chce i tak opaść na dół... to nie musimy ciągnąć za kable, tylko elegancko opuszczamy "powrotnikiem".

Metody wiązania na dole już po przerzuceniu i naciągnięciu rogu delty czy ramienia dipola - ciężko to zrobić w sposób "ekologiczny". Może te pomysły z opaskami są i dobre. Ostatecznie haczyk/śledź z grubego drutu wbity w ziemie pod kątem i tam dowiązane... Ale - drzewo jako konstrukcja zamieniona w maszt chodzi cały czas na wietrze i się buja. Sznurek dowiązany bezpośrednio do drzewa to lepsze rozwiązanie, bo w razie czego, chodzi to wszystko razem, będzie się przecierać ale w mniejszym stopniu. A i tak się w końcu kiedyś coś urwie... wesoły

Patent z bloczkiem i ciężarkiem - to jest też super sprawa, ale zauważcie, że ta linka wtedy w trakcie wichur bez przerwy trze o gałąź (bo ciężarek to się podnosi, to opada). Jak nie przetrze się linka, to gałąź w końcu powie dość, i zechce pójść na emeryturę.

Ewentualnie stosujemy metodę na dwa izolatory. Drabina i opaska albo inny powróz na samym szczycie drzewa. Opasujemy i wiążemy, a od tego idzie na porządnym sznurze na ok. metr od drzewa (tak aby gałęzie już nie przeszkadzały) przymocowany pierwszy izolator, najlepiej porządnej jakości. Dopiero do tego izolatora w drugie oczko puszczamy linkę, za pomocą której naciągamy właściwy izolator od delty/dipola. Takie coś wiążemy na dole do czegokolwiek, choćby do jakiegoś porządnego haczyka/śledzia wbitego mocno w ziemię. Nie ma też generalnie problemu z opuszczaniem tego (tylko trzeba mieć zapas linki).



Nic co radioamatorskie, nie jest mi obce! :-)
sp3aok poziom 6
QTH: LUBIN
#5258648 05.11.2019 21:39:05
Ja w latach 60 zastosowałem do 100 metrowego Longwira Kilka sprężyn z łóżka połączonych szeregowo. Wisiało to kilka ładnych lat Aż drzewo poszło na opał. Mocowanie najlepiej do pnia. wesoły



SP9-1166
SP3LOZ poziom 3
QTH: JO82ij, nr Poznan
#5258668 05.11.2019 22:20:56
Mam Deltę której dwa narożniki są przymocowane do drzew.
Podnośnik koszowy podniósł mnie na wysokość 11-12 metrów.
Na bocznym konarze blisko pnia zawiązałem z linki żeglarskiej 4mm (ale takiej z rdzeniem, podobno statycznie wytrzymuje ponad 200Kg obciążenia) pętlę (z lekkim nadmiarem na przyrost konara) w której umieściłem mały bloczek ze stali nierdzewnej (też kupiony w sklepie żeglarskim). Przez ten bloczek przewiesiłem linkę żeglarską której koniec przywiązałem do izolatora w narożniku Delty. Na końcu wiszącego wzdłuż pnia odcinka powiesiłem trzy ciężarki po 2.5Kg (takie od hantli, okrągłe z dziurą w środku), razem 7.5Kg. Drugi narożnik Delty identycznie. Antena przeżyła potężne wichury.
Pozdrawiam,
A
SP9TKW poziom 4
QTH: Głogoczów, JN99WV
#5258806 06.11.2019 10:42:06
A ja niezupełnie zrobiłem ze sztuką, lecz wykorzystałem warunki lokalne. QTH na południe od Krakowa, przeważające wiatry to z zachodu (burze) oraz z południa (halny).

Mój EndFed przywiązany jest do komina oraz 100 letniego dębu na południe od domu. Gdy wieje halny, to o ile jest ugięcie drzewa to powoduje zmniejszenie naprężenia. Gdy są burze to mniejsze gałęzie się trochę ruszają, ale główny konar minimalnie. Zostawiłem ok 1-1.5mtr zwisu anteny która wisi od 18 miesięcy.

Wątpię czy by mi to uszło na sucho gdybym się przywiązał z anteną do pobliskich brzóz lub lip.



73 Marek
-------------------------------------------------
SQ5KVS poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
QTH: Warszawa/Gocław
Ilość edycji wpisu: 1
#5258829 06.11.2019 11:57:40
Ja nie chciałem zamawiać podnośnika. Więc najpierw wybrałem dwa wysokie drzewa w odległości około 40m, a na odpowiednią wysokość na gałąź (nie udało się od razu choć zwykle pierwszy rzut jest najlepszy diabeł) zarzuciłem linę, grubą ale elastyczną, o długości co najmniej dwa razy wysokość gałęzi. Na końcu tej liny umocowałem bloczek (jakaś taniocha z castoramy). Przez te bloczki przepuściłem linkę nośną do anteny. Obie linki (ta gruba, elastyczna i ta nośna) są wiązane na dole do "knagi". Najpierw naciągam z obu stron te grubsze z bloczkiem, tak żeby "wywindować" bloczek na odpowiednią wysokość (u mnie ok 13m), knaguje, potem wybieram tą drugą nośną tak żeby antena (np. dipol, invertedV czy coś) miała odpowiedni naciąg. Ten system powoduje że drzewa mogą sobie pracować jak chcą a lina elastyczna to na siebie weźmie, ewentualnie linka nośna, nie urywając mi anteny. Jeśli chcę opuścić antenę to mogę to zrobić tylko przy pomocy opuszczenia tych cieńszych na bloczku.

Coś jak tu https://drive.google.com/file/d/1_5VmlvTI2lRruLTJWeiLE_O4T3W5_BOD/view?usp=sharing (Jak ja czasem nie lubię drawio..)
wpis edytowany 06.11.2019 12:36:12



Karol SQ5KVS
deleted20210204 poziom 3
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#5258846 06.11.2019 14:34:27
Sądziłem, że niemniej od samej anteny ważne też jest drzewo. aniołek
Będąc w garażu zauważyłem stary pas bezpieczeństwa, który jak nic nadałby się do oplecenia pnia a końce zakończone metalowymi okuciami do zawieszenia poprzez szeklę jakiegoś bloczka. Dobrze zauważyli Koledzy, że warto zastosować dłuższą linę (2 x wysokość) aby w razie "awarii" bez problemu móc opuścić bloczek. Żeglarze określają to jako niekończący się fał. Komu zwiał wie co to za ból... bardzo szczęśliwy
sp5gzv poziom 5
#5258925 06.11.2019 20:55:42
Ja również stosuje stare pasy bezpieczeństwa od malucha. Bloczki przykręcone do standardowych mocowań i taśma parciana do naciagu... Wisi juz z 7 lat....
sq6ade moc !!! moc !!!
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#5258926 06.11.2019 20:59:59
Właśnie przypomniało mi się na czym wieszam hamak między drzewami. Tanie pasy holownicze z tworzyw sztucznych. wesoły



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


SP9MK poziom 5
QTH: Mysłowice
#5259062 07.11.2019 10:32:05
Ja mam LW 40M ot po prostu przywiązanego do drzewa. Ważna jest tylko odległość końca anteny od samego drzewa.
100 lat to wisieć i tak nie będzie a 2 ... 3 na pewno wytrzyma.
SQ6PNO poziom 1
#5259089 07.11.2019 12:44:18
Dziękuję za wyczerpujące odpowiedziwesoły. Do opasania pnia użyję albo pasa bezpieczeństwa albo pasa transportowego (mam w pracy kawałki starych, uszkodzonych pasów do spinania palet na naczepach). Tylko antena zawiśnie chyba w innym miejscu z wykorzystaniem jednego drzewa, z drugiej strony będzie na niskim maszcie. Pogodo dopisuje, może w najbliższa sobotę uda mi się coś powiesić. Jeszcze raz dziękuję za wskazówki.
Montaż anteny drutowej do drzewa
T#507175
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!