
nie bedzie to wpis negatywny, a jedynie informujacy

po tresci postu zamieszczonego przez SQ4MST osmielam sie domniemywac, iz kolega SQ4MST nie jest do konca zorientowany jak sie uzywa echolinka i do czego praktycznie on sluzyc powinien
co prawda zauwazylem, ze ostatnio krazy po echolinkowych wezlach zwlaszcza po 4 okregu pewien Kim YN Sen

i probuje cos "nauczac"...
nie twierdze tu, ze ma wyjatkowo zle intencje (z takiego zalozenia wychodze), jednak wcale nie upieram sie przy tym, iz przekazywane przez niego tresci sa jedynie sluszne i najwlasciwsze.
na wielu echolinkach w SP (i nie tylko w SP) jest on znany z dosc skutecznego przeszkadzania i wrecz przesadnej namolnosci w propagowaniu swoich "idei"
generalnie echolink nie ma byc celem lacznosci, a jedynie srodkiem dla jej uzyskania,np. na trasie handy --> ELAP --> inny ELAP --> handy gdzies tam bardzo duzo dalej
a poza tym w bardzo wielu przypadkach sprawne dzialanie echolinka jest zabijane przez totalny brak kultury operatorskiej, poniewaz jesli ktos nie umie zachowac sie na przemienniku (kto szybciej wcisnie ptt i dluzej bedzie trzymal), to tym bardziej nie przeprowadzi sprawnej lacznosci na EL, gdzie wymagana przerwa pomiedzy relacjami jest min 3 sek,w takich przypadkach jedyne, co uzyskamy, to zablokowanie EL
u wielu uzytkownikow sa bledne ustawienia w programie (a przeciez wystarczy pomyslec), co tez bardzo utrudnia prace
wiele wskazowek dotyczacych korzystania z EL podalem na forum www.echolink.pl
czytanie ze zrozumieniem i myslenie nie boli
natomiast bardzo boli, gdy ktos robi tzw bydlo na echolinku
niech moc bedzie z Wami (w.cz.)

n