Forum Krótkofalarskie PKI

Znaki
T#482033 pytań kilka, do rasowego wilka
Facebook
sp6ab
poziom 4
Użytkownik
QTH: Lubin
#2607391 16.11.2018 11:17:07
A w takim UK to znaki zmieniają po zmianie kategorii pozwolenia i nikt z tego powodu larum nie podnosi.



Artur
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607392 16.11.2018 11:17:59
    sp7ivo pisze:

      sp1y pisze:

      W znakach nie ma potrzeby i tak QTH się podaje.


    W jakim celu prefiks ma identyfikować kraj?

    Bogusław sp7ivo

Ja mówię o cyferkach w Polsce. I naszych regionach. Kraj musi być identyfikowany. A ja bym jeszcze dodał jedna pierwsza literke kontynentu.



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607395 16.11.2018 11:24:36
Oczywiste rzeczy mam uzasadniać. Nie wymaga to uzasadnienia. Słyszę stacje i wiem skąd nadaje. Bom ciekaw.



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607398 16.11.2018 11:25:32
Inaczej dx to bzdura



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607404 16.11.2018 11:33:28
Bo... bez polowania na jakies unikalne znaki z dalekich krain dla mnie traci to sens (klepanie w kolko 59 jest nudne). Masa kasy i energii psu w d. Jestm "mlodym" operatorem moze dlatego. Nie jestem elektronikiem. Dobrze by było gdyby łączności cos dawały, nie tylko byly zeby byc. Wiem, wiem zaraz dostane po lbie bardzo szczęśliwy



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607405 16.11.2018 11:35:36
    sp7ivo pisze:

    No popatrz. Wprawdzie nigdy nie miałem styczności z CB, ale z tego co się orientuje to tam każdy sobie w "pracy dx-owej" sam wybiera identyfikator w całości. I im to nie przeszkadza.

      sp1y pisze:

      Słyszę stacje i wiem skąd nadaje. Bom ciekaw.


    Mając lokalizację w środku Polski też jestem ciekaw, czy stacja nadaje z północy czy z południa. Zwłaszcza na UKF-ie, na którym nie pracuję. aniołek Choćby po to, żeby wiedzieć, gdzie skierować antenę.


A co ma cb do naszej rozmowy?



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607410 16.11.2018 11:45:38
Ja bym wymyslil, stworzył chetnie siec stacji z całego kraju, informujace np w okreslonych porach o zagrozeniach, stanie pogody, na drogach, stanie wód itd. Wiele jest pewnie informacji ciekawych i co wazniejsze przydatnych. Kiedys byla stacja Witowo i choc podawala prognozy to fajnie bylo. Samo 59 jest fajne kiedy tworzymy stacje, robimy anteny. A potem? Dalej robimy anteny i doskonalimy wszystko bo by nie było co robić. JAkby powstawal jakis taki projekt chetnie sie przylacze. Od strony informatycznej jesli sie przyda jestem do dyspozycji bardzo szczęśliwy



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
EI2KK
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2607412 16.11.2018 11:45:57
    HF1D pisze:


    Odpowiedź jest bardzo prosta.
    Bo tak stanowią przepisy prawa, a konkretnie Rozporządzenie Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 10 grudnia 2014 r. w sprawie pozwoleń dla służby radiokomunikacyjnej amatorskiej (Dz. 2014 poz. 1934) oraz KPA.
    Jeżeli tracisz znak to jest to tylko i wyłącznie Twoja wina bo nie dbasz o własne sprawy.

    Jeżeli ktoś podbierze Ci znak, to tylko świadczy o tej osobie.



O ile z pierwszą częścią twojej odpowiedzi w p.1 się zgadzam, to wniosek który podkresliłem uważam za zbyt daleko idący.
Nie ma obowiązku prowadzenia 'dochodzenia' przy wystepowaniu o znak, zauważ, ze zwykle o znak wystepują osoby 'nowe', mające ograniczony lub żaden kontakt ze środowiskiem - nie musza wiec wiedzieć że dany znak używa(ł) ktoś inny, chociaż na 80tce wszyscy pamietają, albo na przemiennku xxx.

Poza tym można nie podawać żadnego znaku we wniosku i zostanie wtedy on przydzielony z urzędu.




Alles hat ein Ende, nur die Wurst hat zwei.

DMR TG 2600 (2720126)
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607414 16.11.2018 11:47:58
    SQ5KLN pisze:

      sp1y pisze:

      Natomiast czlowiek jako wlasciciel stacji nadaje z okreslonym znakiem. Czyli masło maślane bo jedno z drugim ma ścisły związek hehe


    Ty tak pracujesz, co nie znaczy, że wszyscy. Jak najbardziej możesz nadawać na stacji, której nie jesteś właścicielem (na przykład u mnie pod znakiem SQ5KLN), jak i możesz komuś innemu pozwolić na pracę na swojej stacji (na przykład mi pod znakiem SP1Y) - wszystko pełen legal. Nie ma bezpośredniego związku między znakiem a operatorem stacji (większość operatorów pracuje na swoich stacjach, ale wcale tak być nie musi).

Jasne, rozumiem. Czyli znak nie jest człowieka, a stacji bo pozwolę pracować komuś pod swoim znakiem. I wszystko jasne. Pora to ogłosić i zamknąć temat znaków.



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607419 16.11.2018 11:52:42
    sp7ivo pisze:

      sp1y pisze:


      A co ma cb do naszej rozmowy?


    Ano to, że nasze hobby jest bardziej sformalizowane. Sam napisałeś, że ze znaku chciałbyś wyciągnąć jak najwięcej informacji co lokalizacji stacji, jej atrakcyjności, spodziewanego kierunku przychodzenia sygnałów. Co więc stoi na przeszkodzie stosowanie się do nieformalnego "podziału na okręgi"? Jest tak urągające dla właściciela znaku? Ogranicza wolność w takim zakresie, że należy to kwestionować?
    Najbardziej sformalizowany system znaków jest chyba w Rosji. Tam na podstawie znaku można określić, z którego ichniejszego powiatu (obłasi) nadaje stacja. To źle czy dobrze? Totalne ograniczenie wolności? Przeszkadza to komuś?

Ja nie powiedziałem ze to jest złe, tylko że z powodu braku rejonizacji nie umre ,)



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607420 16.11.2018 11:53:59
    SQ5KLN pisze:

      sp1y pisze:

      Jasne, rozumiem. Czyli znak nie jest człowieka, a stacji bo pozwolę pracować komuś pod swoim znakiem. I wszystko jasne. Pora to ogłosić i zamknąć temat znaków.


    Od lat to jest praktykowane i nie budzi niczyich wątpliwości, więc nie trzeba nic ogłaszać bardzo szczęśliwy Na przykład praca na stacji klubowej, okolicznościowej czy w zawodach - różni operatorzy pracują na stacji pod jej znakiem mimo że nie są posiadaczami pozwolenia na jej znak, pozwolenie ma klub, organizator stacji okolicznościowej czy właściciel stacji contestowej. To czy pozwolenie jest podstawowe (kategorii 1/3) czy dodatkowe oraz czy jest wydane na osobę fizyczną czy prawną nie pod tym względem znaczenia, na przykład pozwolenie dodatkowe daje większy limit mocy kosztem braku możliwości pracy poza miejscem wskazanym w pozwoleniu, cała reszta jest ta sama, analogicznie pozwolenie wydane osobie prawnej wiąże się z koniecznością wyznaczenia fizycznego "operatora odpowiedzialnego" (w pozwoleniu wydanym osobie fizycznej operatorem odpowiedzialnym jest posiadacz pozwolenia) ale zasady pracy stacji są takie same.


Wiec wyjaśniłeś dokładnie dlaczego znak musi byc identyfikatorem stacji, a nie człowieka. Wszyscy to wiedza ale dyskusja trwa od lat ... wesoły



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607423 16.11.2018 11:58:28
    sp7ivo pisze:

      sp1y pisze:


      A co ma cb do naszej rozmowy?


    Ano to, że nasze hobby jest bardziej sformalizowane. Sam napisałeś, że ze znaku chciałbyś wyciągnąć jak najwięcej informacji co lokalizacji stacji, jej atrakcyjności, spodziewanego kierunku przychodzenia sygnałów. Co więc stoi na przeszkodzie stosowanie się do nieformalnego "podziału na okręgi"? Jest tak urągające dla właściciela znaku? Ogranicza wolność w takim zakresie, że należy to kwestionować?
    Najbardziej sformalizowany system znaków jest chyba w Rosji. Tam na podstawie znaku można określić, z którego ichniejszego powiatu (obłasi) nadaje stacja. To źle czy dobrze? Totalne ograniczenie wolności? Przeszkadza to komuś?

A dlaczego ma przeszkadzać? To jest dobre. Tylko że jeśli przepisy pozwalają na to by znak był "niezgodny" z regionem to o czym rozmawiamy? Ktoś z jakiegoś powodu takie prawo ustalił. Kto? Nie mam pojęcia wesoły



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
HF1D
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Szczecin JO73hi
#2607424 16.11.2018 12:01:10
    sp1y pisze:

    Bo... bez polowania na jakies unikalne znaki z dalekich krain dla mnie traci to sens (klepanie w kolko 59 jest nudne). Masa kasy i energii psu w d. Jestm "mlodym" operatorem moze dlatego. Nie jestem elektronikiem. Dobrze by było gdyby łączności cos dawały, nie tylko byly zeby byc. Wiem, wiem zaraz dostane po lbie bardzo szczęśliwy


Nie dostaniesz, a przynajmniej nie powinieneś dostać po łbie.
Na tym właśnie polega urok naszego hobby. Na RÓŻNORODNOŚCI.
Kiedyś w latach siedemdziesiątych potrafiłem przez dobę, dwie nie wychodzić z klubu polując na coś nowego, a wtedy wszystko było dla mnie nowe.
Teraz bywa, że przez dwa tygodnie nie właczam stacji lub słucham szumów pralki czyli QRSS albo WSPR.
Jedni kolekcjonują dyplomy, inni karty. Ja na przyklad od pewnego czasu staram się nie obrastać w rzeczy i dlatego karty QSL są ostatnią potrzebną mi rzeczą.
Nie prównuję osoiągnięć z innymi bo to moje hobby, więc nie potrzebuję "mieć na papierze" że zrobiłem dany kraj. Sam siebie nie będe oszukiwał.
Obecnie praca przy radiostacji jest dla mnie relaksem. Chcę to pracuję, nie chcę to nie pracuję. Startuję czasem w contestach, często dla wyniku, ale jeżeli przestaje mi się chcieć to przerywam pracę.
Sedno sprawy tkwi w tym, że nic nie muszę. Chcę lub nie chcę.
Trochę inaczej jest na UKF. W dalszym ciągu nie muszę tylko chcę, ale tam zawody są już jak najbardziej serio.
Biorąc jednak pod uwagę że ilość łaczności powyżej 432 MHz liczy się w pojedynczych w ciągu roku to w dalszym ciągu jest relaks, a każde QSO to święto.

W związku z tym poluj na dalekie kraje, rób dyplomy i wszystko co sprawia Ci przyjemność. I nikomu nic do tego.
Tak na koniec. Uwielbiam turystykę krótkofalarską czyli antena i radio w plecaku i wypad w teren.
Czasami jadę tylko po to, żeby przez cały dzień pobawić się nową konfiguracją anten i wtedy analizator jest obowiązkowy. Radio już mniej wesoły





Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & HF1D

sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607432 16.11.2018 12:21:58
    HF1D pisze:

      sp1y pisze:

      Bo... bez polowania na jakies unikalne znaki z dalekich krain dla mnie traci to sens (klepanie w kolko 59 jest nudne). Masa kasy i energii psu w d. Jestm "mlodym" operatorem moze dlatego. Nie jestem elektronikiem. Dobrze by było gdyby łączności cos dawały, nie tylko byly zeby byc. Wiem, wiem zaraz dostane po lbie bardzo szczęśliwy


    Nie dostaniesz, a przynajmniej nie powinieneś dostać po łbie.
    Na tym właśnie polega urok naszego hobby. Na RÓŻNORODNOŚCI.
    Kiedyś w latach siedemdziesiątych potrafiłem przez dobę, dwie nie wychodzić z klubu polując na coś nowego, a wtedy wszystko było dla mnie nowe.
    Teraz bywa, że przez dwa tygodnie nie właczam stacji lub słucham szumów pralki czyli QRSS albo WSPR.
    Jedni kolekcjonują dyplomy, inni karty. Ja na przyklad od pewnego czasu staram się nie obrastać w rzeczy i dlatego karty QSL są ostatnią potrzebną mi rzeczą.
    Nie prównuję osoiągnięć z innymi bo to moje hobby, więc nie potrzebuję "mieć na papierze" że zrobiłem dany kraj. Sam siebie nie będe oszukiwał.
    Obecnie praca przy radiostacji jest dla mnie relaksem. Chcę to pracuję, nie chcę to nie pracuję. Startuję czasem w contestach, często dla wyniku, ale jeżeli przestaje mi się chcieć to przerywam pracę.
    Sedno sprawy tkwi w tym, że nic nie muszę. Chcę lub nie chcę.
    Trochę inaczej jest na UKF. W dalszym ciągu nie muszę tylko chcę, ale tam zawody są już jak najbardziej serio.
    Biorąc jednak pod uwagę że ilość łaczności powyżej 432 MHz liczy się w pojedynczych w ciągu roku to w dalszym ciągu jest relaks, a każde QSO to święto.

    W związku z tym poluj na dalekie kraje, rób dyplomy i wszystko co sprawia Ci przyjemność. I nikomu nic do tego.
    Tak na koniec. Uwielbiam turystykę krótkofalarską czyli antena i radio w plecaku i wypad w teren.
    Czasami jadę tylko po to, żeby przez cały dzień pobawić się nową konfiguracją anten i wtedy analizator jest obowiązkowy. Radio już mniej wesoły



Masz rację i gdyby nie to o czym mówisz oraz to co pominąłeś nie byłoby mnie tutaj. Każdy ma coś dla siebie. Ja mam nieco inne zachciewajki, wymagania i oczekiwania ale to temat rzeka.



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp1y
poziom 3
Użytkownik
QTH: Połczyn-Zdrój
#2607438 16.11.2018 12:31:37
Jeszcze odnosnie CB... nie wiem dlaczego mam wrazenie, ze na tym forum CB jest be. Powiem tak, wiecej pogadalem i dowiedzialem sie i uzyskałem informacji klepiac na cb niz bedac krotkofalowcem z licencja. Takie dziwne. A jednak ...



MARK-V FT1000MP FIELD
FT100
sp9nrb
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Tarnowskie Góry
#2607484 16.11.2018 14:04:17
Proponuję jednak zajrzeć do źródła czyli do pozwolenia i przeczytać je dokładnie.



"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
Ilość edycji wpisu: 1
#2607615 16.11.2018 22:22:47
Wystarczy być kimś wybitnym i uznanym w środowisku. Wtedy Znak staje się czymś więcej niż tylko identyfikatorem stacji nadanym przez urzędasa. Wybitnych nie brak. Np autorzy książek o naszym hobby. Równajcie w górę ! Samo dostanie znaku z UKE to za mało wesoły
wpis edytowany 16.11.2018 22:49:45



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


PA3TA
poziom 4

Użytkownik
QTH: Helmond
#2608011 18.11.2018 11:11:14
Jeśli pozwolenie jest dla stacji, a nie dla operatora, nasuwają mi się kolejne pytania.
Czy:
a) oznacza to, że po śmierci wnioskodawcy inni operatorzy mogą korzystać w pozwolenia do daty jego (pozwolenia) ważności?
b) oznacza to, że mogę udostępnić pozwolenie innej osobie posiadającej świadectwo, jadącej do kraju respektującego CEPT?



vy73 de Tomek
Do... Or do not. There is no try - Master Yoda
https://www.youtube.com/@Tom_Papa_Alfa

http://www.sp5py.pl
SQ6GPX
poziom 3
Użytkownik
QTH: JO80DT
#2608081 18.11.2018 15:59:35
Zaskakuje mnie, że co człowiek to inna interpretacja pozwolenia radiowego. Znak to nie jest ani sprzęt, ani operator... ale ZESTAW.

Panie i panowie, jako w piśmie stoi urząd ZEZWOLIŁ MI (i tylko mi!) na UŻYWANIE (wcześniej było instalowanie i znam takich co w spółdzielni się powoływali na swój "papiurek z ożełkem"oczko radiowych urządzeń w danej lokalizacji (umożliwiając czasową zmianę tej lokalizacji) i tym samym zobowiązał mnie ten urząd do przestrzegania przepisów służby radioamatorskiej (Prawo telekomunikacyjne). Pozwolenie owo jest ważne do daty i tyle. Posługując się TYM POZWOLENIEM mam posługiwać się ZNAKIEM WYWOŁAWCZYM. Czyli ten nierozerwalny KOMPLET, ZESTAW jakim jestem ja, urządzenia nadawczo-odbiorcze (od wtyczki zasilacza po "koreczek" na czubku anteny) ma się identyfikować w eterze właśnie w taki sposób.

W tym zestawie jest jeden element stały - ja. Nadaję się mi swego rodzaju "ksywa". Zaczynamy być "Giepeiksem" ale też i "Guciem", "Kufajką" (ha, autentyki, pozdrawiam!, to Oni pokazali mi radiostację, wiecie o kogo chodzi?), a nawet i... no bo się kojarzy, hi. Im ta stacja, ten KOMPLET bardziej się wysławi tym ta ksywa w środowisku silniejsza. Czytając to forum, mam wrażenie, że niektórzy do zestawu chcą jeszcze dołączyć internet i w nim robić fejm. Niestety. Fajnie, że w internetowych czasach mamy niepowtarzalne nicki, ale trzeba rozumieć, że poza eterem ten zlepek literek i cyferek nic nie znaczy i tak ma być przez ogólne prawo traktowany.

73 Łukasz SQ6GPX (ex.SQ1GPX)*

*-tłumaczenie dla opornych:
Pozdrawiam, Łukasz, operator radiostacji o znaku wywoławczym SQ6GPX. Poprzednie pozwolenie, którym się posługiwałem miało znak wywoławczy SQ1GPX. Tylko po to abyś mnie mógł na SR6W zawołać lub w logu znaleźć, ale przede wszystkim abyś wiedział, że to ja właśnie teraz nadaję a czy to jest Waldka antena, Józka zasilacz czy mieszkanie Kaśki - nie ma znaczenia. Jeżeli obejmuję nad tym kontrolę, wykorzystując pozwolenie to cały ten Zestaw staje się Stacją SQ6GPX która ma tylko jednego operatora. Łukasza. I tyle. Klub, czyli pozwolenie dla organizacji to zupełnie to samo, tylko tych operatorów jest więcej. W przypadku kiedy należę do klubu to jestem operatorem pozwolenia klubowego i nie posługuję się WOGÓLE znakiem ze swojego pozwolenia. To chyba jest jasne.
Kilka lat temu spotkałem kolegów pracujących na miejskim pikniku. Powiedziałem im, że lata nie trzymałem mikrofonu w ręku i czy udostępnią mi sprzęt na jedno QSO (akurat na 40m). Koledzy pozwolili i niemal odruchowo sprzęt stracił znak wywoławczy klubu i stał się na to jedno QSO SQ6GPX/3. Nawet tego nie uzgadnialiśmy.

To jest przecież tak proste i jasne, że nawet nie ma czego interpretować i mieć wątpliwości. To przecież podstawa tego czym się zajmujemy i nawet byliśmy egzaminowani. Ja nie pozwolę na obsługę i nadawanie komuś kto nie może się zidentyfikować w eterze. Świadectwo to tylko paszport do pozwolenia na obsługę. Czy może być jakiś powód dla którego komuś odmówiono pozwolenia? Może być i mogę być o tym nie poinformowany. Analogie do rejestracji samochodu są nieprawidłowe, to zupełnie inna sytuacja i praktyczna i prawna.

Dla forumowych filozofów, bo ich tu pełno, którzy nadal mają wątpliwości może być potrzebny wykład o materii ożywionej i nie ożywionej, coś może o podzielności jaźni a nawet reinkarnacji? Tylko błagam dajcie mi spokój, bo nie chce mi się rozmawiać o propagacji na płaskiej ziemi, bo nie mam doświadczenia i polegnę, hi.

SP8TDX
poziom 5

Użytkownik
QTH: SIERAKÓW ŚLĄSKI
#2608106 18.11.2018 17:14:40
kol. sq5qln stan prawny i interpretacje sa takie jakie są ale wielokrotnie mówiono i pisano, że należy to zmienić. Jeżeli Kolega nie identyfikuje się ze swoim znakiem to Kolegi sprawa. Tzn. że jak kiedyś będę miał zaszczyt i przyjemność pracować na Kolegi stacji będę mógł wykonać pamiątkową koszulkę Mariusz - sq5qln ?
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!