Reklama
#2566886 19.07.2018 06:25:33
Witam Szanowne Grono !
Jako, że czas urlopowo-wakacyjny przyszła mi do głowy taka "zagwozdka" (zresztą myślałem o tym znacznie wcześniej).
Ale gwoli wprowadzenia trochę opisu: Mamy kilka dni urlopu, a więc pakujemy plecak, samochód, rower itd, a wśród całego urlopowego dobytku małe radio, kawał drutu (np 42 mb) źródło zasilania byle wydajne, małe i lekkie (czy to się da pogodzić) i w plener. Na miejscu rozwijamy drut, podpinamy całość (radio, jakiś miernik, źródło prądu) i okazuje się, że nasza antena stroi się lecz dużo niżej od oczekiwań. A więc jakieś ciapa ciapa w rączkę i tym drastycznym sposobem wyprowadzamy ją "na ludzi"czyli doprowadzamy do długości rezonansowej. I jest OK. Urlop się kończy, zwijamy majdan i do domu. Po jakimś czasie znowu długi weekend i sytuacja się powtarza. Rozwijamy antenę, mierzymy i okazuje się, że tym razem, w tych warunkach zwieszenia i terenowych antena stroi się zbyt wysoko. No to lutownice w łapkę (może być gazowa, bateryjna czy na 12V) lub skręcamy koniec anteny z kawałkiem drutu i tym sposobem doprowadzamy ją do rezonansu. Po tym zbyt długim wstępie (za co przepraszam) przechodzimy do meritum. Czy któryś z szanownych Kolegów ma, zna, wymyślił sposób na bezinwazyjne dostrajanie anteny do rezonansu? Może jakieś zawijanie, skręcanie lub coś innego. Ja mam taką koncepcje wykorzystania anteny teleskopowej jako zakończenia drutu antenowego. Taka antena nie będzie wisiał długo, kilka dni a więc nie ma obawy zaśniedzenia poszczególnych elementów i utraty kontaktu między nimi. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł proszę się podzielić z ogółem, co będzie niewątpliwie z pożytkiem dla sporej grupy urlopowiczów z radiem.
Pozdrawiam RysieK SP5MJJ
Jako, że czas urlopowo-wakacyjny przyszła mi do głowy taka "zagwozdka" (zresztą myślałem o tym znacznie wcześniej).
Ale gwoli wprowadzenia trochę opisu: Mamy kilka dni urlopu, a więc pakujemy plecak, samochód, rower itd, a wśród całego urlopowego dobytku małe radio, kawał drutu (np 42 mb) źródło zasilania byle wydajne, małe i lekkie (czy to się da pogodzić) i w plener. Na miejscu rozwijamy drut, podpinamy całość (radio, jakiś miernik, źródło prądu) i okazuje się, że nasza antena stroi się lecz dużo niżej od oczekiwań. A więc jakieś ciapa ciapa w rączkę i tym drastycznym sposobem wyprowadzamy ją "na ludzi"czyli doprowadzamy do długości rezonansowej. I jest OK. Urlop się kończy, zwijamy majdan i do domu. Po jakimś czasie znowu długi weekend i sytuacja się powtarza. Rozwijamy antenę, mierzymy i okazuje się, że tym razem, w tych warunkach zwieszenia i terenowych antena stroi się zbyt wysoko. No to lutownice w łapkę (może być gazowa, bateryjna czy na 12V) lub skręcamy koniec anteny z kawałkiem drutu i tym sposobem doprowadzamy ją do rezonansu. Po tym zbyt długim wstępie (za co przepraszam) przechodzimy do meritum. Czy któryś z szanownych Kolegów ma, zna, wymyślił sposób na bezinwazyjne dostrajanie anteny do rezonansu? Może jakieś zawijanie, skręcanie lub coś innego. Ja mam taką koncepcje wykorzystania anteny teleskopowej jako zakończenia drutu antenowego. Taka antena nie będzie wisiał długo, kilka dni a więc nie ma obawy zaśniedzenia poszczególnych elementów i utraty kontaktu między nimi. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł proszę się podzielić z ogółem, co będzie niewątpliwie z pożytkiem dla sporej grupy urlopowiczów z radiem.
Pozdrawiam RysieK SP5MJJ
#2566887 19.07.2018 06:33:27
SP5MJJ pisze:
Ja mam taką koncepcje wykorzystania anteny teleskopowej jako zakończenia drutu antenowego.
Ja mam taką koncepcje wykorzystania anteny teleskopowej jako zakończenia drutu antenowego.
To sprawdź tą koncepcję w praktyce.
Henryk SQ9MZ
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
________________________________________________________
"- O, Królik jest mądry - powiedział Puchatek w zamyśleniu.
- Tak - przyznał Prosiaczek - Królik jest mądry.
- I ma Rozum - rzekł Puchatek.
- Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
- I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie. ."
Alan Alexander Milne, Chatka Puchatka.
#2566889 19.07.2018 06:48:45
SQ9MZ pisze:
To sprawdź tą koncepcję w praktyce.
SP5MJJ pisze:
Ja mam taką koncepcje wykorzystania anteny teleskopowej jako zakończenia drutu antenowego.
Ja mam taką koncepcje wykorzystania anteny teleskopowej jako zakończenia drutu antenowego.
To sprawdź tą koncepcję w praktyce.
Zapewne sprawdzę. Tylko pytam, gdzie w Twojej wypowiedzi jakaś koncepcja, pomysł? ( a o to prosiłem)
wpis edytowany 19.07.2018 06:49:42
#2566892 19.07.2018 07:11:01
Na końcu druta krokodylek i przesuwając go odpowiednio skracamy lub wydłużamy druta....
#2566895 19.07.2018 07:19:00
Różnice w dostrojeniu mogą być dosyć znaczne - wydaje mi się, że nawet bardzo długie teleskopy będą za krótkie. Ale tu nie ma co kombinować. Bez problemu można zrobić przewód odpowiednio za długi, i w razie konieczności skrócić zawijając koniec. Potrzebujesz dłuższy w innym qth - odwijasz, wydłużasz, zawijasz ile potrzeba. Sprawdzone wielokrotnie - działa.
#2566897 19.07.2018 07:24:44
Ja przy dipolach skracałem antenę przez zwinięcie końców w jak najciaśniejszy "kłębek" - nie ma potrzeby ucinania, a w razie potrzeby możesz rozwinąć później ile trzeba. Znalazłem taką podpowiedź kiedyś na którymś z forów. Działa.
Pozdrawiam.
Kuba SP3ST
Kuba SP3ST
#2566898 19.07.2018 07:31:47
SP5MJJ pisze:
Czy któryś z szanownych Kolegów ma, zna, wymyślił sposób na bezinwazyjne dostrajanie anteny do rezonansu?
Czy któryś z szanownych Kolegów ma, zna, wymyślił sposób na bezinwazyjne dostrajanie anteny do rezonansu?
Przewód anteny, nieco zbyt krótkiej, zakończony złączem bagnetowym, takie jakie są używane np. w samochodach. Dodatkowo klika, np. 3 do 5 odcinków przewodu różniących się długością, dla pasma 80m wystarczy co 40-50cm. W złącze wsuwamy jeden, o odpowiedniej długości. Stosowałem ten sposób do sporadycznego przestrajania stacjonarnego Inv. V z części telegraficznej na foniczną.
Bogusław sp7ivo
wpis edytowany 19.07.2018 07:40:24
#2566901 19.07.2018 07:58:21
sp7ivo pisze:
Przewód anteny, nieco zbyt krótkiej, zakończony złączem bagnetowym, takie jakie są używane np. w samochodach. Dodatkowo klika, np. 3 do 5 odcinków przewodu różniących się długością, dla pasma 80m wystarczy co 40-50cm. W złącze wsuwamy jeden, o odpowiedniej długości. Stosowałem ten sposób do sporadycznego przestrajania stacjonarnego Inv. V z części telegraficznej na foniczną.
Bogusław sp7ivo
SP5MJJ pisze:
Czy któryś z szanownych Kolegów ma, zna, wymyślił sposób na bezinwazyjne dostrajanie anteny do rezonansu?
Czy któryś z szanownych Kolegów ma, zna, wymyślił sposób na bezinwazyjne dostrajanie anteny do rezonansu?
Przewód anteny, nieco zbyt krótkiej, zakończony złączem bagnetowym, takie jakie są używane np. w samochodach. Dodatkowo klika, np. 3 do 5 odcinków przewodu różniących się długością, dla pasma 80m wystarczy co 40-50cm. W złącze wsuwamy jeden, o odpowiedniej długości. Stosowałem ten sposób do sporadycznego przestrajania stacjonarnego Inv. V z części telegraficznej na foniczną.
Bogusław sp7ivo
Ja zamiast złącza bagnetowego stosuję złączki "wydłubane" z kostek instalacyjnych. Dają lepszy styk,chociaż "strojenie" trwa nieco dłużej (trzeba przykręcić śrubkę). Poza tym ten sposób powoduje większą wytrzymałość mechaniczną.
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
#2566902 19.07.2018 08:13:42
O i to już są ciekawe pomysły. A może ktoś jeszcz ...
Za te wpisy dziękuję.
Pozdrawiam RysieK
Za te wpisy dziękuję.
Pozdrawiam RysieK
#2566909 19.07.2018 08:38:25
Witam
No to może jednopasmowy EndFed?
Antena dość odporna na różne warunki "wieszania".
Pozdrawiam
No to może jednopasmowy EndFed?
Antena dość odporna na różne warunki "wieszania".
Pozdrawiam
Mariusz SQ3MVE
http://sq3mve.marph.pl
-----------------------------------
Dobrze jest gdy satysfakcja mówiącego nie przewyższa znacznie satysfakcji słuchających.
Jerzy Bralczyk
-----------------------------------
Najlepsze kursy on-line. 30 zł na start :-)
http://sq3mve.marph.pl
-----------------------------------
Dobrze jest gdy satysfakcja mówiącego nie przewyższa znacznie satysfakcji słuchających.
Jerzy Bralczyk
-----------------------------------
Najlepsze kursy on-line. 30 zł na start :-)
Reklama
#2566936 19.07.2018 09:59:11
Wystarczy koniec "zawinąć" tak jak gdybyś robił pętelkę. Docelowo składasz koniec tak bardzo aż się zestroi i jest ok.
#2570485 30.07.2018 08:43:42
sq8mhi pisze:
Bez problemu można zrobić przewód odpowiednio za długi, i w razie konieczności skrócić zawijając koniec. Potrzebujesz dłuższy w innym qth - odwijasz, wydłużasz, zawijasz ile potrzeba. Sprawdzone wielokrotnie - działa.
Bez problemu można zrobić przewód odpowiednio za długi, i w razie konieczności skrócić zawijając koniec. Potrzebujesz dłuższy w innym qth - odwijasz, wydłużasz, zawijasz ile potrzeba. Sprawdzone wielokrotnie - działa.
kubab pisze:
Ja przy dipolach skracałem antenę przez zwinięcie końców w jak najciaśniejszy "kłębek" - nie ma potrzeby ucinania, a w razie potrzeby możesz rozwinąć później ile trzeba. Znalazłem taką podpowiedź kiedyś na którymś z forów. Działa.
Ja przy dipolach skracałem antenę przez zwinięcie końców w jak najciaśniejszy "kłębek" - nie ma potrzeby ucinania, a w razie potrzeby możesz rozwinąć później ile trzeba. Znalazłem taką podpowiedź kiedyś na którymś z forów. Działa.
Panowie, linka rozumiem przy takich eksperymentach bez izolacji?
Pozdrawiam, Rafał
#2570526 30.07.2018 10:19:45
BC109 pisze:
Panowie, linka rozumiem przy takich eksperymentach bez izolacji?
sq8mhi pisze:
Bez problemu można zrobić przewód odpowiednio za długi, i w razie konieczności skrócić zawijając koniec. Potrzebujesz dłuższy w innym qth - odwijasz, wydłużasz, zawijasz ile potrzeba. Sprawdzone wielokrotnie - działa.
Bez problemu można zrobić przewód odpowiednio za długi, i w razie konieczności skrócić zawijając koniec. Potrzebujesz dłuższy w innym qth - odwijasz, wydłużasz, zawijasz ile potrzeba. Sprawdzone wielokrotnie - działa.
kubab pisze:
Ja przy dipolach skracałem antenę przez zwinięcie końców w jak najciaśniejszy "kłębek" - nie ma potrzeby ucinania, a w razie potrzeby możesz rozwinąć później ile trzeba. Znalazłem taką podpowiedź kiedyś na którymś z forów. Działa.
Ja przy dipolach skracałem antenę przez zwinięcie końców w jak najciaśniejszy "kłębek" - nie ma potrzeby ucinania, a w razie potrzeby możesz rozwinąć później ile trzeba. Znalazłem taką podpowiedź kiedyś na którymś z forów. Działa.
Panowie, linka rozumiem przy takich eksperymentach bez izolacji?
#2597521 20.10.2018 12:10:50
SP9MK pisze:
Wystarczy koniec "zawinąć" tak jak gdybyś robił pętelkę. Docelowo składasz koniec tak bardzo aż się zestroi i jest ok.
Wystarczy koniec "zawinąć" tak jak gdybyś robił pętelkę. Docelowo składasz koniec tak bardzo aż się zestroi i jest ok.
czyli jak będę chciał sprawdzić jak się zachowuje mój LW 41 skrócony do 38 wystarczy zwinąć go na szpulkę ?
#2597527 20.10.2018 12:35:55
artB pisze:
czyli jak będę chciał sprawdzić jak się zachowuje mój LW 41 skrócony do 38 wystarczy zwinąć go na szpulkę ?
SP9MK pisze:
Wystarczy koniec "zawinąć" tak jak gdybyś robił pętelkę. Docelowo składasz koniec tak bardzo aż się zestroi i jest ok.
Wystarczy koniec "zawinąć" tak jak gdybyś robił pętelkę. Docelowo składasz koniec tak bardzo aż się zestroi i jest ok.
czyli jak będę chciał sprawdzić jak się zachowuje mój LW 41 skrócony do 38 wystarczy zwinąć go na szpulkę ?
Ja tak bym nie robił,ponieważ może dojść na końcach przewodu do niechcianej pojemności,wystarczy przedłużać lub skracać poprzez zastosowanie kostek ceramicznych zastosowane kiedyś w domowym użytku.
SP6NET/DL6NET
Reklama
