sp9acq pisze:
Zainteresowanych odsyłam
https://www.qrzcq.com/call/SP3VSS
U nas w Małopolsce po zaborze Austriackim zostały pewne słowa np. hebel zamiast strug czy laubzega to piła do drewna. Ale zapewniam że nie ma to nic z opcją Niemiecką wspólnego. Btw. Nie są mi znane słowa typu wuchta wiary i szneka z glanza.
Wie heisst er? to taki wichajster.
Ale odsyła bo? Pozycja geograficzna? Znak?
Wyście (a nawet myśmy) mieli w Galicji szczęście, bo tu było luzacko, nawet można było się do rządu zaborcy dostać a nawet premierem być. I przgmatycznie - nikt nie mówił, że zdrajcy.
W jakim innym zaborze można by pomnik Jagiełły postawić? ,-)
A w ogóle to nas Węgrzy rozebrali a nie Austriacy, więc w ogóle nie ma o czym mówić. Wiedeń można z sentymentem wspominać, bo to w Budapeszcie Orban siedzi.
Co się tak spinacie.
Mnie wiedza o tym kto donosił nie boli... Nie jest gorsza od znajomości prądu spoczynkowego dla RD16HHF1.
Ja mam kawę. Też sobie zróbcie.
73
MAc