Reklama
Przyzwyczajenie do swego nazwiska, do swego znaku krótkofalarskiego, do swej twarzy.
T#471386 To coś co człowieka dyskryminuje?
T#471386 To coś co człowieka dyskryminuje?
#2522541 28.02.2018 21:35:50
SP95094KA pisze:
Przyzwyczajenie do swego nazwiska, do swego znaku krótkofalarskiego, do swej twarzy.
To coś co człowieka dyskryminuje? Uważa się taki za „nacechowanego“
Są miejsca na tym świecie, gdzie tablica rejestracyjna raz wydana, jest przenoszona na nowe pojazdy, bywa że taka tablica rejestracyjna towarzyszy kierowcy aż do jego zejścia.
Skąd ten owczy pęd do zmiany znaków krótkofalarskich?
Mam pełną swiadomość, że można, tylko po co? Wielu tu usiłuje uzasadniać swoje zmiany i to wielokrotne zmiany swego znaku tym, że mu lepiej w zawodach działać, że lepiej go odbierają.
Osobiście słyszałem starych wyjadaczy eteru z dosyć trudnymi znakami do literowania, czy trudnymi przy emisji CW
Są też operatorzy, którzy funkcjonują z wadą wymowy i jakoś sobie radzą ze swoimi trudnymi znakami.
Mogę zrozumieć że facet ma nieakceptowalne dla niego nazwisko po rodzicach i zmienia sobie na atrakcyjne w jego mniemaniu, lub przyjmuje nazwisko żony - atrakcyjne nazwisko żony.
Skąd ten pęd do tych zmian swych znaków krótkofalarskich?
Że można to już słyszałem.
Przyzwyczajenie do swego nazwiska, do swego znaku krótkofalarskiego, do swej twarzy.
To coś co człowieka dyskryminuje? Uważa się taki za „nacechowanego“
Są miejsca na tym świecie, gdzie tablica rejestracyjna raz wydana, jest przenoszona na nowe pojazdy, bywa że taka tablica rejestracyjna towarzyszy kierowcy aż do jego zejścia.
Skąd ten owczy pęd do zmiany znaków krótkofalarskich?
Mam pełną swiadomość, że można, tylko po co? Wielu tu usiłuje uzasadniać swoje zmiany i to wielokrotne zmiany swego znaku tym, że mu lepiej w zawodach działać, że lepiej go odbierają.
Osobiście słyszałem starych wyjadaczy eteru z dosyć trudnymi znakami do literowania, czy trudnymi przy emisji CW
Są też operatorzy, którzy funkcjonują z wadą wymowy i jakoś sobie radzą ze swoimi trudnymi znakami.
Mogę zrozumieć że facet ma nieakceptowalne dla niego nazwisko po rodzicach i zmienia sobie na atrakcyjne w jego mniemaniu, lub przyjmuje nazwisko żony - atrakcyjne nazwisko żony.
Skąd ten pęd do tych zmian swych znaków krótkofalarskich?
Że można to już słyszałem.
Czytam ten wątek mam podobne zdanie jak jedni koledzy i odmienne do innych.
Rozumiem nawet tych z którymi się nie zgadzam. Ja znakiu nie zmieniłem i nie zmieniam wystąpiłem o drugi. Dla mnie odpowiedź na Twoje pytanie jest łatwa .
Pozdrawiam
Greg
wpis edytowany 28.02.2018 21:37:45
#2522567 28.02.2018 23:13:36
EI2KK pisze:
Ja mam już piąty znak.. i to nie dlatego że sam sobie takie fanaberie powymyślałem.. dlatego że taka była procedura.. jedyna zmiana niejako na własne życzenie to zdanie egzaminu z CW,
Ja mam już piąty znak.. i to nie dlatego że sam sobie takie fanaberie powymyślałem.. dlatego że taka była procedura.. jedyna zmiana niejako na własne życzenie to zdanie egzaminu z CW,
co Ciebie powstrzymuje przed kolejną zmianą znaku?
tym razem na własne życzenie ?(jeśli można)
co innego jeśli "muszę" zmieniać co innego jeśli "mogę" zmieniać,
widać ze Ty zmieniałeś dlatego że "musiałeś" nie dlatego że "mogłeś",
inaczej,
prościej dla Ciebie,
czy jeśli byś nie musiał to byś zmieniał znak pięć razy ? :-)
bo z tego co tutaj "skrobiesz"wygląda że raczej
byś nie zmieniał jeśli by Ciebie nie "przymuszono",
jeszcze inaczej,
piszesz ze "zmiana znaku" to nic takiego ,wszak to tylko znak,
zmieniałeś go 5 razy ,
zmieniałeś choć wygląda że wcale tego nie chciałeś,
ale nas którzy nie muszą zmieniać,
przekonujesz
"że to nic takiego,to tylko zlepek znaków"
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
#2522817 01.03.2018 18:50:06
sp3mep pisze:
o co tu kurna kaman?
czyli jak ?
jeśli nie wygrywa się zawodów z trzyliterowym sufiksem
to jak zmienię na jedno literowy to zacznę wygrywać?
to jest recepta na sukces ?
o co tu kurna kaman?
czyli jak ?
jeśli nie wygrywa się zawodów z trzyliterowym sufiksem
to jak zmienię na jedno literowy to zacznę wygrywać?
to jest recepta na sukces ?
... to nie jest receptą na sukces ale dla niektórych lekarstwem na .... kompleksy.
ECHOLINK też fala.....
#2522962 02.03.2018 09:15:48
SP95094KA pisze:
Ja mam świadomość, że mogą być tacy co dla nich temat jest trudny, że są tacy co tu drążą dziurę w ziemi. A temat jest nieważny.
Ja mam świadomość, że mogą być tacy co dla nich temat jest trudny, że są tacy co tu drążą dziurę w ziemi. A temat jest nieważny.
Skoro jest nieważny to po co w ogóle zaczynasz dyskusję?
SP95094KA pisze:
Więc pytam?
To coś co człowieka dyskryminuje?
To coś co stygmatyzuje?
Jeśli ktoś usilnie prosi o wyjaśnienia w tym temacie?
Widocznie jeszcze nie zrozumiał istoty pasji - jakim jest krótkofalarstwo.
Więc pytam?
To coś co człowieka dyskryminuje?
To coś co stygmatyzuje?
Jeśli ktoś usilnie prosi o wyjaśnienia w tym temacie?
Widocznie jeszcze nie zrozumiał istoty pasji - jakim jest krótkofalarstwo.
Przeczytałeś ze zrozumieniem co napisałeś? Skoro zakładasz temat i zadajesz takie pytania to według własnego rozumowania widocznie nie pojąłeś istoty pasji jaką jest krótkofalarstwo.
Podsumowując:
Jest to kolejny temat o niczym założony przez ciebie i mający cel sprowokowanie dyskusji w rodzaju - kiedyś było lepiej bo PIR znak dawał, bo staż nasłuchowy, bo CW, bo nie remote, bo nie FT8, bo wizyta milicjanta po sąsiadach, bo zdrowie już nie to, bo kiedyś było lepiej itd, itp. Czyli zainicjowałeś trzy strony pitolenia ocierającego się o geriatrię a stałych adwersarzy sprowokowałeś do skakania sobie do gardeł. Szkoda tylko że młodzi adepci też to czytają i wyrabiają sobie zdanie o "krótkofalowcach".
Jeżeli to nie jest trolowanie to co nim jest?
Dlaczego moderatorzy z definicji nie usuwają takich wątków?
wpis edytowany 02.03.2018 09:16:01
Artur
#2523110 02.03.2018 19:31:59
Zawsze może być lepiej. Ale musimy sami, świadomie to lepiej zorganizować. Każda dyskusja na tym forum kończy się przykro. Co jest w niektórych, że muszą wymuszać, "aby ich było na wierzchu". Każdy ma prawo do swych poglądów jeśli nie szkodzą innym. Ja obstaję przy swoim i przyjmuję do wiadomości, że ktoś inny ma zdanie odmienne.
73!
Jurek
73!
Jurek
Reklama