Pytanie natury egzystencjalnej, czyli 'o istocie krótkofalarstwa'..
Trzy scenariusze, A B i C, ciekawi mnie wasz poziom akceptacji w skali od 0 (nie do przyjęcia) do 10 (pełna akceptacja) dla każdego scenariusza...
A. W domu stawiam bramkę do echolink i z ręczniaka w terenie wchodzę na jakiś przemiennik.
B. Urzywam apki echolink na androida, wchodzę na jakiś przemiennik ze smartfona.
C. Instaluje KG-V55 u znajomych, w zasięgu przemiennika, łącze się z nim przez telefon (zakładając że technicznie jest to możliwe) i wchodzę na przemiennik.
radio było użyte, można wysłać. wdzwonienie się do swojego radia to nic innego jak stacja remote. a czy używasz GSMu czy internetu to co to za różnica ?? przecież stacje remote wysyłaja karty qsl.
Potwierdzeń łączności przez przemiennik widziałem tony......karty potwierdzające łączności via echolink też widziałem.....z satelitami to samo nawet mam ich trochę w swojej kolekcji. Przecież wysyłanie kart nie jest zabronione....ludziska to nawet na pamiątkę spotkania video wymieniają się kartami.