Nawiasem mówiąc jest tu mnóstwo ostatnio psełdokrótkofalowców komputerowych co nawet anten i radia nie mają a są w logach najdalszych i najciekawszych aktywacji i zaliczają na pasmach gdzie u nas nawet Europy nie słychać, a ich na Pacyfiku słychać w środku nocy... ot takie mamy czasy i komputerowe stacje remote. Nawet propagacji u nas nie musi być bo po co. Równie dobrze mogą sobie przez skype, czy telefon robić QSO. Zresztą szkoda pisać, temat wielokrotnie wałkowany tu był.
Nie jest dziś łatwo porozwieszać sobie anteny, mówię to ja od 7 lat tułający się po wynajmowanych mieszkaniach. Stacje remote to fajna sprawa, jeśli oczywiście trzymamy się ograniczeń prawnych i łamiemy swój znak tak jak jest to wymagane.
W krótkofalarstwie najfajniejsze jest to, że każdy może się w nim realizować w takim zakresie, jaki lubi i na jaki z różnych względów może sobie pozwolić. Nie każdy może ustawić sobie pole antenowe, nie każdy ma od razu kasę na sprzęt KF za dziesiąt KPLN. Ja zaczynałem od ręczniaka, potem było radio na 2m i antena na balkonie. Buszowało się wtedy po okolicznych przemiennikach i echolinku. Kiedy udało mi się w końcu zamontować antenę na dachu, zaczęło się szaleństwo na Kacperku na 80m, potem na 40m. A potem pierwszy fabryczny trx na KF - FT857. Mam też na koncie samodzielne poskładanie odbiornika KF, a potem Bartka, ale to było dawno temu. Nie każdy musi od razu robić DX-y, nie każdy musi budować własnymi rękami super wypasionego trx-a. Każdy robi to, co lubi, co może i na co może sobie z różnych względów pozwolić. Nikt nie jest przy tym lepszy, ani gorszy. Szanujmy się wzajemnie, a co poniektórzy Koledzy powinni chyba trochę zweryfikować swoje postrzeganie naszego hobby.
Using your amateur licence in other countries on a temporary basis (...)
• Check what are the operating privileges and regulations covering the use of that national licence class in the country to be visited and use the appropriate prefix which has to be appended before his own national call-sign.
Regulacje niestety pozostają w tyle za techniką, ale zgodzimy się że wołanie pod swoim "niezłamanym" znakiem z terytorium np. Australii nie jest w porządku. Był tu chyba kiedyś długaśny wątek na ten temat (z przykładami).
W PL takich miśków jak ten niżej jest na pęczki. Są dobrze znani i co z tego.... maja to w dupie i robią to nadal, tak samo przepisy bo z kolegami się tylko temu przyglądamy i co najwyżej sobie podyskutować w kubie możemy na ich temat i wyrazić tylko swoja opinię, jak i tu.
Stacje zdalne powinny mieć swoje specjalne zezwolenia z UKE i logi i listę stacji które się do nich logują i to mało. powinny myć prowadzone nagrania z tych stacji ciągle do wglądu.
A moim zdaniem wystarczy egzekwować to co jest. Jeśli ja jestem SP1ABC ale chcę pracować remote na stacji VK1ABC, to po podłączeniu się do tej stacji mam obowiązek używać znaku VK1ABC (lub innego VKxxxx jeśli sobie takie "wyrobię" ale znaku VK/SP1ABC lub tym bardziej SP1ABC zgodnie z obecnymi przepisami przez remote używać nie mogę, bo nie przebywam w tym momencie w Australii i CEPT (czy inne analogiczne porozumienie) nie obowiązuje. Czyli jeśli przez australijskie remote przedstawię się jako SP1ABC czy VK/SP1ABC, to wg przepisów jestem pirat - tak teraz jest i to jest moim zdaniem ok, tylko raz że UKE i ich zagraniczne odpowiedniki tego nie egzekwują, a dwa, że albo jest w środowisku przyzwolenie społeczne na takie działania albo brak wiedzy że to nie jest legalne.
No to u nas tak się to egzekwuje jak poniżej na filmach i nie jest to odosobniony przypadek a tylko jeden z wielu. Jeden z PIRAT-ów się sam sfilmował to tylko mały fragment tej recydywy łamania przepisów i to w kilku krajach. I jak to egzekwować... powodzenia życzę. https://www.youtube.com/channel/UCLKFML5scXTJIyRSSa8IZ-g/videos?shelf_id=0&view=0&sort=dd Nie mam nic przeciwko remote RCForb ale z własnej stacji, jak np jestem poza domem, lub stawiam stacje u brata, ciotki, kolegi na wiosce. Lub stacja klubowa z jednego okręgu wybudowana wspólne z kolegami, ale nie takie coś jak jak jest praktykowane teraz i jak widać poniżej. Jeden z moich kolegów z klubu sprzedał zabawki i zwinął bo nie będzie rywalizował z oszustami i pozostał tylko na lokalu na 2m i dziwicie się ze ludzie odchodzą.. ja nie. Młodego narybku tez nie widać. Ostatnia fala nowych twarzy przyszła z pasma 11m gdy zlikwidowali egzamin na CW i to koniec. Teraz to już tylko jednostki dołączają do grona krótkofalowców. jesteśmy ginący gatunek
A pochwalę się. Miernik SWR na Atmedze sobie robię, program napisany w C, korzysta z dwóch przetworników, oblicza współczynnik ze wzoru i prezentuje na wyświetlaczu wynik. Liczby pod spodem to odczyty bezpośrednio z rejestrów.
Skoro temat w kuble to chyba nic złego w oftopie. Planowałem zrobić coś takiego ale na małonóżkowym up i 3 cyfrowym led multiplex 3cyfry ale właśnie zawsze zastanawiałem się jak rozwiązać kwestie i czy to potrzebne aby doregulowywać wstępnie napięcie z detektorów padającej i odbitej. Może są gotowe przemyślenia w temacie ?
Nie chodzi mi o zrównoważenie symetrii linii pomiarowych "podkówkami" tylko o dobranie poziomu padającej tak aby była możliwie blisko końca zakresu ADC. A te podkówki można pominąć i poprawki dodać w uP ??? .