No tak, navarra...
Przemyslawie, niema sie co przejmowac, rob swoje, wyciagaj wnioski i szlifuj operatorke, przez takie podejscie jednego kolegi z "Navarry"

psujesz sobie humor, a powinno byc na odwrot

.
Postaram sie w weekend gdzies Cie wylowic na pasmie.
Ja nie raz mialem uwagi, iz poplatalem znaki, to normalne, potem wchodzi to w krew, uwagi byly przekazywane w bardzo mily, kolezenski i uprzejmy sposob od kolegow z dlugoletnim stazem, ogolnie chyba mialem ogromne szczescie do kolegow ktorych spotkalem podczas swych poczatkow na pasmie.