Reklama
#2339455 02.10.2016 21:05:13
I jaka super reklama ich rodzimego Elecrafta K3
#2339462 02.10.2016 21:24:07
Nie wiem czemu, ale u mnie ten film nie ma dźwięku.
Zauważyłem też lekkie "zboczenie" telegraficzne polegające na
manipulowaniu palcami kciukiem i środkowym zamiast wskazującego.
Ale to ostatecznie kwestia upodobania i przyzwyczajenia.
wpis edytowany 02.10.2016 21:36:11
#2339500 02.10.2016 22:51:23
@SP1AP Ja tam używam trzech palców bo wskazujący "chodzi" razem ze środkowym. Za to w sztorca pukam jak nerwus z odległości. Kwestia upodobania jak sam powiedziałeś. Ważne żeby była przyjemność z hobby. 
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
#2339507 02.10.2016 23:48:38
No teraz mam go z dźwiękiem. Szkoda że większość sygnałów nie jest zgodna z obrazem, hi! 
#2339596 03.10.2016 11:39:20
Dzięki Tomek za wrzutę, krzepiące...
Może ktoś nie wiedział, to korzystając z okazji przypomnę zawody sms vs. CW... we've found the fastest text messenger in the country...
http://www.dailymotion.com/video/x36422_cw-vs-sms_fun
Może ktoś nie wiedział, to korzystając z okazji przypomnę zawody sms vs. CW... we've found the fastest text messenger in the country...
http://www.dailymotion.com/video/x36422_cw-vs-sms_fun
wpis edytowany 03.10.2016 11:42:02
Krzysztof SQ8LUV
#2339749 03.10.2016 18:06:34
Czy w przewodowej telegrafii kiedykolwiek był ton?
Tak sugeruje film, że po kowbojach przyszedł pan Morse i zrobił titita
Wg mojej wiedzy tylko klikające "przekaźniki" ?
Tak sugeruje film, że po kowbojach przyszedł pan Morse i zrobił titita
Wg mojej wiedzy tylko klikające "przekaźniki" ?
Jacek SP9IT
#2339757 03.10.2016 18:22:45
Podczas pracy starych aparatów telegraficznych przewodowych na kolei, poczcie itp słychać było tylko ich stukot gdy ramię z rysikiem pracowało na papierowym pasku. Samo włączenie się telegrafu było nieraz sygnalizowane dzwonkiem w celu przywołania pracownika nadzorującego poprawną pracę rolek z papierową taśmą. 
Ale bywało, że siedzący z dala telegrafista z dobrym słuchem czytał znaki na podstawie brzęczenia przekaźnika przytrzymującego rysik w trakcie pisania na taśmie.
Ale bywało, że siedzący z dala telegrafista z dobrym słuchem czytał znaki na podstawie brzęczenia przekaźnika przytrzymującego rysik w trakcie pisania na taśmie.
Reklama
#2340022 04.10.2016 08:57:37
@ SP1AP To urządzenie nawet w gwarze tamtego okresu nazywało się gwarowo "stukacz" bo przy dużym ruchu np. w USA czy Kanadzie nie zapisywano tekstu na paśmie tylko babka ( przeważnie)pisała ołówkiem od razu gotowy tekst na blankiecie depeszy odczytując ze słuchu. Swego czasu był taki serial o detektywach w początkach 20 wieku i był telegrafom poświęcony cały odcinek. Sporo się można dowiedzieć.

Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!