Ja też jestem jełop bez matury, ale jak kiedyś zawodowemu elektrykowi, robiącemu w domowych instalacjach elektrycznych narysowałem podwajacz napięcia z sieci 230V na anodowe +700V, to mnie zapytał, czy chcę chałupę sfajczyć!

Jego zdaniem z diod prostowniczych 900-voltowych przy zmiennym napięciu tylko ogień pójdzie, a w elektrolitach natychmiast nastąpi detonacja i pożar gotowy, he, he!

Czego oni ich uczą w szkole na poziomie technikum?
