VA i W to dwie różne rzeczy: http://www.e-automatyka.pl/waty-i-woltoampery-moc-nieporozumien,d540.html Poza tym lampa GU-43 potrzebuje bardzo dużego napięcia anodowego, więc tam chyba zastosowano podwajacz, który jest sprawniejszy od układów mostkowych Graetz'a, co pozwala na uzyskanie większego prądu dla anody lampy jeżeli powierzchnia przekroju rdzenia trafa jest wystarczająco duża.
No tak, ale biorąc pod uwagę, że sprawność PA na lampie jest ok. 50-60%, to 2500-3000VA była by wskazana, a tam jest trafo nie większe od lampy z kominkiem. Zobacz dla porównania trafo w R140 na tej samej lampie.
A możesz zamieścić foto tego trafa? Czy to może na toroidzie? Może miało być 10 000 VA, a ktoś o jedno zero za mało namalował? A może widziałeś żarzeniowe, a anodowe gdzieś zasłonięte było?
jak sie domyslam to nie jest parametr okreslajacy moc max tego trafa a jedynie wartośc srednia przy długotrwałym obciązeniu. przy impulsowym charakterze obciążenia transformatora ( CW i SSB tak maja) można pobrac z niego powtarzalnie bez szkody dla ukladu nawet o 30% więcej. Pozostałe braki uzupełnia dobrze policzony i skonstruwany zasilacz DC. U jednego kolegi z Jastrzebia po odłaczeniu AC zasilacz daje jeszcze moc przez ok 1min - a to dzieki potężnej baterii kondensatorów w zasilaczu DC.
Boję się takich, moim zdaniem nadmiernych oszczędności. W zawodach, czy po godzinnych pogaduchach trafo się ugotuje i tego wysoki sądzie będę się trzymał do końca Hi.