Reklama
#2138212 05.07.2015 17:20:28
w skrócie SN7L:
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
#2138225 05.07.2015 17:40:57
Miałem nie startować... tzn. nie mogłem z uwagi na moje harmoniczne XYL
Najpierw Grzegorz SO3AK dyskretnie dopytywał, a późnniej Andrzej SP3IYM/6 mnie sprowokował
Naprędce zmontowałem w mieszkaniu zestaw na 23cm i zrobiłem z 10 Watów SN7L (215km). Nikogo więcej nie słyszałem. Kierunek na inne stacje też nie za bardzo odpowiedni. Bywało gorzej (czyli nikogo, zero, nic). Ogólnie zawody zaliczone 
73! Adam SQ3ET
#2138254 05.07.2015 19:09:44
sp3iym pisze:
w skrócie SN7L:
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
w skrócie SN7L:
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
Gratulacje za wynik. Ja nie mam czym się pochwalić.
Byłem na górce w ten upał. Wniesienie sprzętu dało mi w kość.
W ciągu dwóch godzin zrobiłem aż 3 QSO na 3 cm
na 6 i 9 po 1 QSO cisza, postanowiłem wracać do domu.
W domu dostaje informację o RS (znowu nie wytrzymałem).
Postanowiłem pracować na 2 m z domu jednak nowa antena okazała się denna
i miałem problem z dowołaniem.
A w niedzielę postanowiłem być w domu i posłuchać na 2 m.
Słyszałem tylko stacje większej mocy i wysoki poziom szumów na paśmie.
Ale zawody zaliczone. Wyprawa na górkę okazała się, ze muszę poszukać
innej lokalizacji. A nad domowym systemem też muszę popracować.
wpis edytowany 05.07.2015 19:10:05
73 ` Marian
#2138277 05.07.2015 20:06:38
p.Jurek,
w SP6 (opolskie) z którego sie wywodze , jak i w sasiednim SP9 (dawne katowickie) w tamtych latach czyli siedemdziesiatych anteny były w poziomie. mowimy o czasach AM-u i kwarców a w drugiej połowie lat siedemdziesiątych powoli zaczęły wchodzic generatory VFO do urządzeń UKF. anteny pionowe zaczęły pojawiac sie od czasu kiedy amatorzy dostali pierwsze urządzenia demobilowe FM302 i pochodne. w roku 1980 zacząłem pracowac w Kolumnie Transportu Sanitarnego w Rybniku. Jeszcze do połowy 1983 r. wszędzie: karetki pogotowia, szpitale, ośrodki zdrowia, stacje krwiodawstwa hulały nieśmiertelne FM302 (lampowe radiotelefony UKF FM - to dla młodszych). W swoim rejonie miałem ponad 150 czynnych stacji. W SP9 pierwsze demobile pojawiły sie krótko po stanie wojennym. pewnie masz bardziej dokładne dane z tamtych czasów. Niestety ja opieram sie głównie na własnym doswiadczeniu.
pozdro
jacek sp9ikf
w SP6 (opolskie) z którego sie wywodze , jak i w sasiednim SP9 (dawne katowickie) w tamtych latach czyli siedemdziesiatych anteny były w poziomie. mowimy o czasach AM-u i kwarców a w drugiej połowie lat siedemdziesiątych powoli zaczęły wchodzic generatory VFO do urządzeń UKF. anteny pionowe zaczęły pojawiac sie od czasu kiedy amatorzy dostali pierwsze urządzenia demobilowe FM302 i pochodne. w roku 1980 zacząłem pracowac w Kolumnie Transportu Sanitarnego w Rybniku. Jeszcze do połowy 1983 r. wszędzie: karetki pogotowia, szpitale, ośrodki zdrowia, stacje krwiodawstwa hulały nieśmiertelne FM302 (lampowe radiotelefony UKF FM - to dla młodszych). W swoim rejonie miałem ponad 150 czynnych stacji. W SP9 pierwsze demobile pojawiły sie krótko po stanie wojennym. pewnie masz bardziej dokładne dane z tamtych czasów. Niestety ja opieram sie głównie na własnym doswiadczeniu.
pozdro
jacek sp9ikf
#2138364 05.07.2015 21:36:26
Do nie wierzących w siebie ( zawody i po zawodach )
FT 847 40w 13 el dl6wu 10 lat na słupie energetycznym
400 m n p m w koło góry średnio 900 m .
Trudno sobie wyobrazić gorszy pasztet
YU7C 565 km
E77CV 725 km
HB9FAP 647 km
YO5KDX/P 646 km
Trochę wiary w siebie koledzy.
FT 847 40w 13 el dl6wu 10 lat na słupie energetycznym
400 m n p m w koło góry średnio 900 m .
Trudno sobie wyobrazić gorszy pasztet
YU7C 565 km
E77CV 725 km
HB9FAP 647 km
YO5KDX/P 646 km
Trochę wiary w siebie koledzy.
#2138491 06.07.2015 07:57:50
sp3iym pisze:
w skrócie SN7L:
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
w skrócie SN7L:
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
Andrzeju gratuluję wyniku i dziękuję za łączność.
Widzę że mamy podobną ocenę warunków. Wydaje mi się że w sobotę było trochę lepiej ale bardziej niestabilnie. Kilka łączności zdechło mi w trakcie tak że nie dało się dokończyć.
Zrobiłem tylko 32 qso's, czyli tyle samo co w maju. Udało mi się wreszcie przekroczyć 800 km i z tego się cieszę.
Generalnie gorąco. Stanowisko miałem rozwinięte na tarasie od północnej strony domu ale w sobotę zachodzące słońce wygoniło mnie od radia.
Fajnie, że koledzy coraz częściej odwracają się na piątkę.
Do usłyszenia w sierpniu.
Pozdrawiam
Andrzej SQ5GVY
#2138503 06.07.2015 08:15:16
sp6fig pisze:
Gratulacje za wynik. Ja nie mam czym się pochwalić.
Byłem na górce w ten upał. Wniesienie sprzętu dało mi w kość.
W ciągu dwóch godzin zrobiłem aż 3 QSO na 3 cm
na 6 i 9 po 1 QSO cisza, postanowiłem wracać do domu.
W domu dostaje informację o RS (znowu nie wytrzymałem).
Postanowiłem pracować na 2 m z domu jednak nowa antena okazała się denna
i miałem problem z dowołaniem.
A w niedzielę postanowiłem być w domu i posłuchać na 2 m.
Słyszałem tylko stacje większej mocy i wysoki poziom szumów na paśmie.
Ale zawody zaliczone. Wyprawa na górkę okazała się, ze muszę poszukać
innej lokalizacji. A nad domowym systemem też muszę popracować.
sp3iym pisze:
w skrócie SN7L:
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
w skrócie SN7L:
144MHz: 736 QSO / 283000 pkt / ODX 1068km
1296MHz: 92 QSO / 26000 pkt / ODX 817km
10GHz: 69 QSO / 20000pkt / ODX 668km
*około
warunki niestabilne bez szału.
Gratulacje za wynik. Ja nie mam czym się pochwalić.
Byłem na górce w ten upał. Wniesienie sprzętu dało mi w kość.
W ciągu dwóch godzin zrobiłem aż 3 QSO na 3 cm
na 6 i 9 po 1 QSO cisza, postanowiłem wracać do domu.
W domu dostaje informację o RS (znowu nie wytrzymałem).
Postanowiłem pracować na 2 m z domu jednak nowa antena okazała się denna
i miałem problem z dowołaniem.
A w niedzielę postanowiłem być w domu i posłuchać na 2 m.
Słyszałem tylko stacje większej mocy i wysoki poziom szumów na paśmie.
Ale zawody zaliczone. Wyprawa na górkę okazała się, ze muszę poszukać
innej lokalizacji. A nad domowym systemem też muszę popracować.
A co było/jest nie tak z nową anteną?
Szymon
https://pk-ukf.pl/
https://mmmonvhf.de/es.php?year=2020
144MHz FT817 + PA 40W + 6 el. DK7ZB (boom 2,6m) + rotor/70cm FT817 + 14 el. DK7ZB (boom 3,1m) + rotor

https://pk-ukf.pl/
https://mmmonvhf.de/es.php?year=2020
144MHz FT817 + PA 40W + 6 el. DK7ZB (boom 2,6m) + rotor/70cm FT817 + 14 el. DK7ZB (boom 3,1m) + rotor
#2138531 06.07.2015 09:32:16
SQ6NDM pisze:
A co było/jest nie tak z nową anteną?
A co było/jest nie tak z nową anteną?
W sumie nie wiem czy antena, czy kabel.
Z anteną miałem problem podczas instalacji (wada producenta anten z Koszalina).
Uszkodził mi się układ symetryzatora reanimowałem. Kabel antenowy do sprawdzenia
lub wymiany. A jak pogoda się unormuje to podmienie antenę i kabel.
I się zobaczy w czym problem.
73 ` Marian
#2138712 06.07.2015 13:06:47
sp6fig pisze:
Ja nie mam czym się pochwalić.
Byłem na górce w ten upał. Wniesienie sprzętu dało mi w kość.
W ciągu dwóch godzin zrobiłem aż 3 QSO na 3 cm
na 6 i 9 po 1 QSO cisza, postanowiłem wracać do domu.
W domu dostaje informację o RS (znowu nie wytrzymałem).
Postanowiłem pracować na 2 m z domu jednak nowa antena okazała się denna
i miałem problem z dowołaniem.
A w niedzielę postanowiłem być w domu i posłuchać na 2 m.
Słyszałem tylko stacje większej mocy i wysoki poziom szumów na paśmie.
Ale zawody zaliczone. Wyprawa na górkę okazała się, ze muszę poszukać
innej lokalizacji. A nad domowym systemem też muszę popracować.
Ja nie mam czym się pochwalić.
Byłem na górce w ten upał. Wniesienie sprzętu dało mi w kość.
W ciągu dwóch godzin zrobiłem aż 3 QSO na 3 cm
na 6 i 9 po 1 QSO cisza, postanowiłem wracać do domu.
W domu dostaje informację o RS (znowu nie wytrzymałem).
Postanowiłem pracować na 2 m z domu jednak nowa antena okazała się denna
i miałem problem z dowołaniem.
A w niedzielę postanowiłem być w domu i posłuchać na 2 m.
Słyszałem tylko stacje większej mocy i wysoki poziom szumów na paśmie.
Ale zawody zaliczone. Wyprawa na górkę okazała się, ze muszę poszukać
innej lokalizacji. A nad domowym systemem też muszę popracować.
Współczuję Marianie tego wnoszenia sprzętu i podziwiam.
Uważaj na swoje zdrowie, bo wiesz to tylko hobby, a kondycja już nie jak u młodzieńca.
Ważne, że wiesz gdzie szukać przyczyn i może jakaś nowa, lepsza górka znajdzie się następnym razem - czego Ci życzę.
U mnie rekord 45 QSO, przy pracy z "doskoku" podczas domowych prac.
Największa radość z QSO na 432 MHZ mocą 20 W z Jurkiem SP2DDV oraz OE3A.
Poza tym standard z krajów OM, OK, OE, 9A, S57, UR5, HA, YT, YU i SP (niestety na 144 MHz tylko SP6, SP9, SP8).
Nowe doświadczenia, dobra zabawa i trochę żal, że mimo słyszalności stacji z DL brak QSO (pewnie z racji 50W).
Gratuluję wszystkim udziału, małych lub większych sukcesów i do ponownego razu...
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
Reklama