Tyle że wszystkie informacje na ten temat dziś pochodzą z kontrolowanych mediów.
Sowieci pewnie byli sami zaskoczeni wtedy i dziś może nie przyznają się że byli ułomni i nie kwestionowali programu.
To po prostu było za wcześnie technologolicznie.
Nie było żadnej katastrofy jak w "teraźniejszych" misjach o wiele łatwiejszych. A było ich trochę.
No i za dużo się tłumaczą.
Nie byli tam tak na logikę dziejów podboju kosmosu i tej wielości dowodów nie do zweryfikowania dla takich wątpiących

"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home