#2075127 23.03.2015 14:57:43
sq5fbi pisze:
Kolejny wątek, gdzie włakowane jest to samo.
Żyjemy w wolnym kraju, co nie jest zabronione jest dozwolone. Tu sie zgadzam z HF1D.
Widać spora grupa jeszcze do tego nie dorosła.
Niestety nadal jest spora grupa, która chciałaby żyć nakazami i zezwoleniami.
Dzięki, że się skończyło.
Jak któremuś z kolegów do życia jest potrzebne jakieś pozwolenie to zawsze mogę coś naskrobać
Możemy zacząć od zezwolenia na puszczanie bąków
Neron pisze:
Wypowiadasz się jako: przedstawiciel władzy ustawodawczej, pracownik UKE, prawnik z zawodu nie z zamiłowania.
Zadaj to pytanie do UKE i będziesz wiedział kto cię może skontrolować. Swoimi wywodami wprowadzasz ludzi w błąd, wszczynając nie potrzebni dyskusje która do niczego nie prowadzi.
Następny temat w którym nikt nie podaje konkretnych przepisów prawa, tylko swoje domysły.
Wypowiadasz się jako: przedstawiciel władzy ustawodawczej, pracownik UKE, prawnik z zawodu nie z zamiłowania.
Zadaj to pytanie do UKE i będziesz wiedział kto cię może skontrolować. Swoimi wywodami wprowadzasz ludzi w błąd, wszczynając nie potrzebni dyskusje która do niczego nie prowadzi.
Następny temat w którym nikt nie podaje konkretnych przepisów prawa, tylko swoje domysły.
Kolejny wątek, gdzie włakowane jest to samo.
Żyjemy w wolnym kraju, co nie jest zabronione jest dozwolone. Tu sie zgadzam z HF1D.
Widać spora grupa jeszcze do tego nie dorosła.
Niestety nadal jest spora grupa, która chciałaby żyć nakazami i zezwoleniami.
Dzięki, że się skończyło.
Jak któremuś z kolegów do życia jest potrzebne jakieś pozwolenie to zawsze mogę coś naskrobać
Możemy zacząć od zezwolenia na puszczanie bąków
Zanim kolega puści bąka to zapozna się kolega z Prawem Telekomunikacyjnym - art. 143 i dalej. W naszym społeczeństwie spora grupa widać nie dorosła do tego, że prawo należy znać (w zamian za to stosuje abberację, że jak danej normy nie znam to ona nie istnieje).
pozdrawiam
Tomek SP8TB
