Bardzo mądrze napisane.Szkoda tylko, że nie zapytałeś się wcześniej czy do UKE dzwoniłem.
Ale Ty nie musisz do UKE dzwonić, wystarczy, że przeczytasz sobie to co wisi na stronie UKE
i przeczytasz ze zrozumieniem.
Lubie czytać jak niektórzy mądrale chwalą się jakie to UKE jest kochane bo im coś to UKE załatwiło.
Ja też nigdy dotąd nie miałem kłopotu z UKE.
Ale w tym wypadku sprawa dotyczy /jak się szacuje/ około 3,5 tysiąca radioamatorów.
I nie wszyscy z nich będą hołubieni jak jeden radioamator spod Rzeszowa.
I to już zaczyna być problem.
Ale rozumiem, że wielu dowcipnych kolegów piszących tutaj to nie dotyczy i w duchu Ham Spirytusu
z dużą przyjemnością robią sobie szutki z innych, których ten problem dotyka.
To baaaardzo koleżeńskie.
I jeszcze jedno-jestem oczywiście legalistą i szanuję obowiązujące prawo.
I byłbym bardzo wdzięczny za wskazanie paragrafu,ustawy,zarządzenia na podstawie
którego jakiś urzędnik w UKE podjął tę decyzję.
Bez bicia piany, bez filozofowania, bez dowcipkowania, konkretnie: paragraf,rozporządzenie,ustawa.
Andrzej sp9eno