Innym, dobrym sposobem wojskowym jest metoda: " przez nogi do głowy" ! Nie zawsze działa i nie na każdego. Ale sam byłem świadkiem, jak kilku osobom, po przebiegnięciu 3000m w pełnym oporządzeniu słuch wyraznie się poprawił !
W Mrągowie dla odpornych na przekazywane umiejętności odbioru słuchowego był zwyczaj straszenia delikwenta że będzie biegał z pełnym karnistrem 20l i w masce pgaz. do okoła placu ćwiczenia rozwijania sprzętu ( po obwodzie ca 600-700m) Myślę że to były raczej opowieści niż realne zastosowanie. Grzegorz
(...) Myślę że to były raczej opowieści niż realne zastosowanie. Grzegorz
Ja w wojsku byłem i wiem, że to nie koniecznie tylko opowieści. Jako łącznościowiec z cywila i krótkofalowiec, zostałem powołany do łączności, oczywiście. Bardzo się przydał telegrafista na stacji telefonii wielokrotnej
Dodam te co mi łatwiej weszły G gooo gooo lin W wi nooo groon 2 Ka sia góór kąąą szłaa 3 ki jo wy taaa taaa :-) każdy wie co trzeba tu zmienić s se le rek / maaasz i nie poooo łam
Innym, dobrym sposobem wojskowym jest metoda: " przez nogi do głowy" ! Nie zawsze działa i nie na każdego. Ale sam byłem świadkiem, jak kilku osobom, po przebiegnięciu 3000m w pełnym oporządzeniu słuch wyraznie się poprawił !
W Mrągowie dla odpornych na przekazywane umiejętności odbioru słuchowego był zwyczaj straszenia delikwenta że będzie biegał z pełnym karnistrem 20l i w masce pgaz. do okoła placu ćwiczenia rozwijania sprzętu ( po obwodzie ca 600-700m) Myślę że to były raczej opowieści niż realne zastosowanie. Grzegorz
Plac to raczej była przygrywka ,podstawą było WZGÓRZE PŁACZĄCEGO ELEWA ,nie jeden tam poległ a poważnie to brak przepustki
ham shack i anteny totalna demola zbieram siły i natchnienie SŁAWEK