Forum Krótkofalarskie PKI

Co w góry bez licencji.
T#398601
Facebook
marcel_S
Użytkownik
#1964321 20.10.2014 21:35:35
Witam

Wstęp.
Mamy w pracy kolegę, który chodzi po górach. Na razie krajowych. Trasy robi jak dla mnie abstrakcyjne po 100-200 km i więcej. Z tego co rozmawiamy, przez większość czasu nie ma zasięgu w telefonie. Widać na szczęście jeszcze BTS nie wszędzie stoją. Niedługo kolega ma urodziny, i pojawiła się działowa koncepcja zafundowania mu środka do komunikacji w górach - z naciskiem na możliwość wezwania pomocy.
Rozwinięcie.
Internet pokazał tyle opinii co użytkowników+1. Dlatego pytam tu. Co będzie najlepsze/najłatwiejesze. Rozważaliśmy krótkofalówkę PMR - na plus są wodoszczelne , solidne modele więc jest szansa że tego nie zepsuje. Na minus - mała moc, mała antena, mały zasięg. No i nie wiem czy ktokolwiek nasłuchuje na takich pasmach.
Druga opcja - ręczne CB (na razie Alan42) plus jakaś rozwijana antena. Większa antena i moc, w górach może się uda te 10km zasięgu uzyskać. Tylko znowu pytanie - czy jakieś służby nasłuchują na kanale ratunkowym? Głupio by było po prostu krzyczeć w eter.
Trzecia opcja - skoro głównie w celach ratunkowych - szukaliśmy czegoś takiego jak nadajnik przy kamizelkach ratunkowych morskich. Ale niestety ceny > 1kPLN przekraczają nasze możliwości.
Czwarta opcja - nie radiowa : dwie rakiety spadochronowe, gwizdek i dobre słowo na drogę. ;-)

Całość skraca się więc do dwóch pytań :
- co da odpowiedni zasięg CB czy PMR
- czy jest szansa że ktoś go usłyszy (oby nigdy nie musiał)
SQ5AM
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: KO02LG
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1964328 20.10.2014 21:44:13
z doświadczenia łażenia po górach, prędzej dowoła się z PMR. Ze szczytów można spokojnie po 20-30km robić łączności. Czasem zabieram ze sobą komplet TOPCOMÓW.
Z CB radia, to tylko w zasadzie kanał 19.
A może takie rozwiązanie:
http://allegro.pl/radiostacja-tk-750-pozwolenie-radiowe-navcomm-i4705700779.html

Może koledze się spodoba i będzie nowy HAMS. oczko



Adrian
sp7ukl
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: JO91RR37NB, Łódź
#1964331 20.10.2014 21:49:59
radiotelefonów z pozwoleniami jest wiecej i nawet tańszych:
http://allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=pozwolenie+radiowe&search_scope=wszystkie+dzia%C5%82y&bmatch=seng-v6-p-4-e-0904



Cezary sp7ukl (ex sp2ukl)
Sklep dla krótkofalowców: https://www.HamRadioShop.pl
Autoryzowany dystrybutor Nagoya, AnyTone, Baofeng, Zastone, Wouxun, TYT
----------------
"Alea iacta est"
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#1964333 20.10.2014 21:53:42
CB i kanał 19.
Nigdzie się nie dowoła szybciej. lollollol



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


SP8LBK
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
#1964348 20.10.2014 22:18:35
a nie prościej skontaktować się z lokalnym GOPRem i wypytać o szczegóły.



Vy 73
Andrzej SP8LBK
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
Ilość edycji wpisu: 1
#1964352 20.10.2014 22:21:07
Wiadomo że jak bieda to komóra "1st place" - jak nie zadziała - 19CH - a dalej zdzieranie gardła na niszach.
Taka karma.
wpis edytowany 20.10.2014 22:22:37



"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


SQ5W
poziom 6

Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1964367 20.10.2014 22:45:26

Drogi Kolego,
tu nie chodzi o zwykły kanałek do pogawędek ale o urządzenie do wzywania pomocy gdy zawiedzie telefon komórkowy.
Powiedz mi kto słucha na częstotliwościach 157,9625 i 448,1125? Obawiam się, że prędzej by zdarł radio niż dowołał się pomocy na tych QRG. Powtarzam CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO!
WOlałbym w góry jednak zabrać PMR.
sp7ukl
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: JO91RR37NB, Łódź
#1964377 20.10.2014 22:58:36
ok - w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia warto mimo wszystko zawołac tam gdzie nam nie wolno o konsekwencjach myśląc na drugim planie - i TYLKO takie myślenie ma przyszłość w sytuacjach kryzysowych.
Nie bedę sięmartwił o to czy skonfiskują mi sprzet czy pozbawią licencji czy ukarzą inaczej, jesli zawołanie na QRG policji , PSP czy pogotowia ma komuś uratowac życie.
Nie żebym wylewał kubeł zimnej wody na czyjąś głowę, ale inne myślenie to ślepa uliczka.



Cezary sp7ukl (ex sp2ukl)
Sklep dla krótkofalowców: https://www.HamRadioShop.pl
Autoryzowany dystrybutor Nagoya, AnyTone, Baofeng, Zastone, Wouxun, TYT
----------------
"Alea iacta est"
sp2nas
poziom 6

Użytkownik
QTH: JO83SQ Chojnice
#1964412 21.10.2014 04:22:05
A trochę mniej legalnie jeśli idzie o moc to odpalić na f PMR zaprogramowane uprzednio "ślepe" Baofengi: BF-U3 lub BF-888S... Tylko psssss! Cicho sza...cool
Jacek_sp7vmz
poziom 6

Użytkownik
#1964429 21.10.2014 07:42:19
    marcel_S pisze:

    WitamCzwarta opcja - nie radiowa : dwie rakiety spadochronowe, gwizdek i dobre słowo na drogę. ;-)
Chcąc odpowiedzieć poważnie to jedyna opcja to PLB czyli personal locator beacon. To, że ktoś chodzi w góry nie oznacza, że będzie potrzebował pomocy gdy będzie gdzieś na szczycie mając zasięg czy to na VHF, UHV czy w paśmie obywatelskim.



de sp7vmz!
Bodek
poziom 5

Użytkownik
QTH: śląskie
#1964518 21.10.2014 09:47:54
Tam, gdzie nie ma zasięgu GSM, zwykle nie przebijesz się też z żadnym "radyjkiem". Proponuję telefon satelitarny.



Bogdan, Katowice.
SP6MMM
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: JO80CS
Ilość edycji wpisu: 1
#1964530 21.10.2014 10:11:27
Chyba najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie wypożyczenie na czas wyprawy w góry niezawodnego środka łączności kryzysowej w postaci telefonu satelitarnego najlepiej operatora z zasięgiem globalnym, tj. sieci Iridium lub o zasięgu Europejskim sieci Thuraya.
wpis edytowany 21.10.2014 10:13:26



https://sp6mmm.pzk.pl
SQ9HT
poziom 5
Użytkownik
QTH: Kraków, JO90xc
#1964544 21.10.2014 10:37:37
    Bodek pisze:

    Tam, gdzie nie ma zasięgu GSM, zwykle nie przebijesz się też z żadnym "radyjkiem". Proponuję telefon satelitarny.


Mogę tylko potwierdzić. Naiwnością jest sądzić, że jeśli "nie słyszą" nas przekaźniki rozsiane po obu stronach granicy to usłyszy nas ktoś pmrkiem czy ktoś ze służb - no może ktoś przypadkiem będzie penetrował teren doliny mobilem i będzie miał właczony ch19 ale na to bym nie liczył.

Owszem zdarza się dość często, że GSM zawodzi na szczytach czy grzbietach, szczególnie wybitnych wzniesień, ale wystarczy zejść 15m w dół na jedną ze stron i problem znika (czasem też pomaga wyłączenie GSM'a i pozostawienie jedynie WCDMA). W dolinach pozostaje fragment wolnego nieba + satelitarny (i to nie geostacjonarny bo na 80% przykryje go wzniesienie) bądź radio KF.
To co wyżej piszę nie z przemyśleń, teorii tylko z doświadczenia.



73, Tomek (ex SQ9OZH)
http://www.sq9ht.pl/
SP8LBK
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
#1964556 21.10.2014 10:53:27
z GSM jest tak. Na działce ZERO zasięgu. Wystarczy, że pójdę 100-200 ... w gęsty las i mam 4-5 kresek na ekranie.



Vy 73
Andrzej SP8LBK
sp9hqi
poziom 5

Użytkownik
QTH: Marek Bielsko-Biała
#1964573 21.10.2014 11:15:45
PMR odpada ponieważ:
- ludzie używają ich okazjonalne - za duże ryzyko, że ktoś w zasiegu ma wyłączone
- nie ma utartych kanałów a do tego niektórzy stosują CTCSS - za dużo kombinacji do obwołania.

Z ogólno dostępnych opcji zostaje tylko CB a że anteny z zestawu są słabe to dobrze mieć w plecaku jakąś antenę drutową (dipol, end-fed,..). Ważne, żeby ją rozwieszać w polaryzacji pionowej lub inv V.
SP8LBK
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Kraśnik KO10CX
#1964579 21.10.2014 11:25:11
Wielu przypadkach wystarcza rozum i zdrowy rozsądek. Ja się nie zna gór to trzeba zamiast radia zabrać przewodnika albo zostać w chałupie na d..



Vy 73
Andrzej SP8LBK
sp9ozz
poziom 4
Użytkownik
QTH: JO90kh
Ilość edycji wpisu: 1
#1964581 21.10.2014 11:29:52
Najpewniejsze jakiś radiotelefon 5W i zaklepane amatorskie przemienniki.Wiem,że to nielegalne,ale w razie czego mniej boleśne niż używanie częstotliwość "służb".A nie wierzę,że jeżeli ktoś na przemienniku amatorskim zawołałby o ratunek,pomimo że nie posiada licencji,krótkofalowcy by mu pomogli.
wpis edytowany 21.10.2014 11:30:39



73! Tadeusz SP9OZZ
Jacek_sp7vmz
poziom 6

Użytkownik
#1964588 21.10.2014 11:36:06
    sp9ozz pisze:

    Najpewniejsze jakiś radiotelefon 5W i zaklepane amatorskie przemienniki.Wiem,że to nielegalne,ale w razie czego mniej boleśne niż używanie częstotliwość "służb".A nie wierzę,że jeżeli ktoś na przemienniku amatorskim zawołałby o ratunek,pomimo że nie posiada licencji,krótkofalowcy by mu pomogli.
Proponuje zejść w jakąś dolinkę i spróbować się z kimkolwiek połączyć.



de sp7vmz!
sp9ozz
poziom 4
Użytkownik
QTH: JO90kh
#1964628 21.10.2014 13:06:35
W górach nie ma prawideł, jak się sygnał poodbija,a przemmienniki przeważnie są wysoko,więc jest duże prawdopodobieństwo,że właśnie na nie uda się dostać i wezwać pomoc.



73! Tadeusz SP9OZZ
Jacek_sp7vmz
poziom 6

Użytkownik
#1964808 21.10.2014 18:12:28
    sp9ozz pisze:

    W górach nie ma prawideł, jak się sygnał poodbija,a przemmienniki przeważnie są wysoko,więc jest duże prawdopodobieństwo,że właśnie na nie uda się dostać i wezwać pomoc.
Jak duże jest to prawdopodobieństwo? A jak na zboczach rośnie kosodrzewina? A jak nadaje z terenu zalesionego? A jak się ni poodbija?
Sytuacja kryzysowa, przynajmniej w mim pojęciu to taka w której człowiek potrzebuje pomocy bo nie może się ruszać więc jakieś łażenie szukanie zasięgu, czynnych przemienników czy rozwijanie anten jest fizycznie niemożliwe więc do skutecznego wezwania pomocy nadaje się nadajnik PLB albo telefon satelitarny.



de sp7vmz!
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss