Reklama
#1892641 17.07.2014 13:25:30
Od czasu do czasu robią testy takich programów, trzeba tylko wybrać,część użytkowników jest przeciwnych programom antywirusowym.
http://www.dobreprogramy.pl/Test-bezplatnych-programow-antywirusowych,News,11410.html
http://www.komputerswiat.pl/tematy/test-antywirusow.aspx
http://www.dobreprogramy.pl/Test-bezplatnych-programow-antywirusowych,News,11410.html
http://www.komputerswiat.pl/tematy/test-antywirusow.aspx
#1892642 17.07.2014 13:25:37
Dodam tylko, że nie działa z win xp. Odkąd nie ma wsparcia w/w systemu program nie działa.
Maciek SQ9MUR
RPT:
DMR SR9TR
DMR SR9VDM
FM SR9A
RPT:
DMR SR9TR
DMR SR9VDM
FM SR9A
#1892650 17.07.2014 13:30:16
Swojego czasu korzystałem z AV Microsoftu jednak jest ok bardzo ubogi i nie do końca skuteczny. Ale prawdę trzeba powiedzieć, że jakikolwiek AntyVirus jest lepszy niż brak takowego.
Dla zainteresowanych testami AV polecam stronę:
http://www.av-test.org/en/home/
Dla zainteresowanych testami AV polecam stronę:
http://www.av-test.org/en/home/
Grzegorz
Kenwood TS480 SAT + Cobwebb Antena (6-20)m
Alinco DR 112 + NR-770H lub X-50
Alinco DJ 180
Kenwood TS480 SAT + Cobwebb Antena (6-20)m
Alinco DR 112 + NR-770H lub X-50
Alinco DJ 180
#1892683 17.07.2014 14:08:07
AVG AntiVirus FREE 2014 - Z darmowych Polecam
A z Płatnych Norton Internet Security
A co do tych rankingów to jedno jest pewne, to co będzie u góry listy zależy od kwoty jaka wpadnie od producenta softu na konto tworzącego ranking.
A z Płatnych Norton Internet Security
A co do tych rankingów to jedno jest pewne, to co będzie u góry listy zależy od kwoty jaka wpadnie od producenta softu na konto tworzącego ranking.
wpis edytowany 17.07.2014 14:10:21
#1892686 17.07.2014 14:16:02
Stary Norton jest zamulaczem ale od wersji 2012 Engine jest szybki i nie zżera zasobów.
Aczkolwiek z doświadczenia AVG skuteczniej wykrywał "natrętów"
Aczkolwiek z doświadczenia AVG skuteczniej wykrywał "natrętów"
wpis edytowany 17.07.2014 14:17:22
#1892687 17.07.2014 14:19:52
Instalowałem go i używałem na różnych komputerach i w różnych okresach czasu. Jednak z mojej praktyki wiem, że jego skuteczność pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Na plus jest to, że jest całkowicie za darmo. Zobaczymy, może za jakiś czas skuteczność będzie lepsza. Obecnie na codzień używam NOD-32.
Jacek
#1892695 17.07.2014 14:37:26
Jeżeli już mogę polecić to AVG Free jak moi przedmówcy gdyż:
- jest darmowy (co nie oznacza, że zły),
- ani razu mnie nie zawiódł (nawet przy małżeństwie 70+ po trzech latach używania Windowsa było czysto a to ich pierwszy komputer),
- wiele razy wykrywał coś i czyścił czego nie zobaczył inny program antywirusowy (z reguły Avast).
- jest darmowy (co nie oznacza, że zły),
- ani razu mnie nie zawiódł (nawet przy małżeństwie 70+ po trzech latach używania Windowsa było czysto a to ich pierwszy komputer),
- wiele razy wykrywał coś i czyścił czego nie zobaczył inny program antywirusowy (z reguły Avast).
Reklama
#1892731 17.07.2014 15:15:37
Polecam Bitdefender Antywirus Free - spisuje się perfekt i dodatkowo jest bardzo "lekki".
W rankingach przeważnie kwalifikuje się na "pudło" i pokonuje większość płatnych aplikacji.
W rankingach przeważnie kwalifikuje się na "pudło" i pokonuje większość płatnych aplikacji.
Pozdrawiam
Krzysiek SQ9SXT
Krzysiek SQ9SXT
#1892743 17.07.2014 15:28:09
Ja polecam Baidu http://antivirus.baidu.com/en/
Numer 1 w Azji, mało popularny w Europie.
Jest darmowy, dostępny również w języku Polskim http://antivirus.baidu.com/en/language_pack.php
Numer 1 w Azji, mało popularny w Europie.
Jest darmowy, dostępny również w języku Polskim http://antivirus.baidu.com/en/language_pack.php
#1892798 17.07.2014 16:17:37
Korzystałem z AVG w wersjach starszych niż 2012 i naprawdę bardzo lubiłem ten AV, póki 2012 i wyżej nie zaczął być zbyt przeładowany i nie zaczął zżerać zasobów. Zmiana wyglądu na cukierkowy raczej nie wyszła mu na zdrowie i na słabszych maszynach było to odczuwalne. Potem był AV od Microsoftu, póki nie uaktualnił się sam na wersję 4.5 i od tej pory zaczął straszyć, że na moim XP już chodzić nie będzie - jak ktoś w porę wyłączył uaktualnienie i pozostał przy 4.4, to ów antywirus będzie ciągnał definicje jeszcze przez rok na WinXP (tak obiecuje Microsoft). Aktualnie zaś korzystam z Bitdefendera Free, siedzi sobie spokojnie koło zegarka i nie manifestuje swojej obecności jakimiś oknami czy irytującymi dzwiękami, jak robił to np. Avast (stąd też po 30min znikł z systemu).
Paradoksalnie, to nie pamiętam kiedy miałem jakiegokolwiek wirusa i kiedy któryś z tych programów mnie o tym poinformował. Nie wiem, może nauczyłem się nie klikać na podejrzane linki, nie odwiedzać podejrzanych stron, powyłączać różne Javy i inne skrypty na stronach (polecam NoScript jak ktoś ma FF) i autostart płyty/pendrive. Też zastanawiałem się, czy jest mi potrzebny antywirus, ale pozostawię go zainstalowanego, póki nie przestanie działać na XP (Win7 to ostateczność, ale do Win8 nic mnie na razie nie przekona). Jak napotkam podejrzany plik, to wysyłam go do http://www.virustotal.com, tam 53 antywirusy mi go przeskanują i razie potrzeby producenci dostaną próbkę. Ostatnio dostałem na e-maila "fakturę z Orange za czerwiec" i załącznik z rozszerzeniem .pdf.exe... Kto się nie skapnie, ten kliknie, a potem pomyśli... Co ciekawe, wysłany na virustotal tego dnia, miał wykrywalność 3/53, aktualnie 37/53 (czyli też nie wszystkie AV go widzą jeszcze, choć minął prawie tydzień).
Na dysku trzymam archiwum pozyskanych niegdyś egzemplarzy różnej maści trojanów, wirusów i innego niechcianego oprogramowania (i są to nawet egzemplarze za czasów MS-DOSa, które nigdy już nie zadziałają), ale to tylko do celów kolekcjonerskich - wszystko ładnie spakowane, opisane i tylko z sentymentu nie usunąłem tego jeszcze. Służyło mi to kiedyś do testowania wykrywalności różnych programów antywirusowych (pamięta ktoś nasz polski MKS?). Ale jedno jest pewne - mimo iż teoretycznie niebezpieczne, to jakoś samo jeszcze nic nie wyszło i systemu mi nie zeżarło.
Paradoksalnie, to nie pamiętam kiedy miałem jakiegokolwiek wirusa i kiedy któryś z tych programów mnie o tym poinformował. Nie wiem, może nauczyłem się nie klikać na podejrzane linki, nie odwiedzać podejrzanych stron, powyłączać różne Javy i inne skrypty na stronach (polecam NoScript jak ktoś ma FF) i autostart płyty/pendrive. Też zastanawiałem się, czy jest mi potrzebny antywirus, ale pozostawię go zainstalowanego, póki nie przestanie działać na XP (Win7 to ostateczność, ale do Win8 nic mnie na razie nie przekona). Jak napotkam podejrzany plik, to wysyłam go do http://www.virustotal.com, tam 53 antywirusy mi go przeskanują i razie potrzeby producenci dostaną próbkę. Ostatnio dostałem na e-maila "fakturę z Orange za czerwiec" i załącznik z rozszerzeniem .pdf.exe... Kto się nie skapnie, ten kliknie, a potem pomyśli... Co ciekawe, wysłany na virustotal tego dnia, miał wykrywalność 3/53, aktualnie 37/53 (czyli też nie wszystkie AV go widzą jeszcze, choć minął prawie tydzień).
Na dysku trzymam archiwum pozyskanych niegdyś egzemplarzy różnej maści trojanów, wirusów i innego niechcianego oprogramowania (i są to nawet egzemplarze za czasów MS-DOSa, które nigdy już nie zadziałają), ale to tylko do celów kolekcjonerskich - wszystko ładnie spakowane, opisane i tylko z sentymentu nie usunąłem tego jeszcze. Służyło mi to kiedyś do testowania wykrywalności różnych programów antywirusowych (pamięta ktoś nasz polski MKS?). Ale jedno jest pewne - mimo iż teoretycznie niebezpieczne, to jakoś samo jeszcze nic nie wyszło i systemu mi nie zeżarło.
wpis edytowany 17.07.2014 16:18:19
Marcin, SQ6RDY
#1892809 17.07.2014 16:36:15
SQ6RDY pisze:
Korzystałem z AVG (...)
Korzystałem z AVG (...)
Na nieszczęście ja też...
Od jakiegoś czasu wywala mi po uruchomieniu taki komunikat:

Macie jakiś sposób na usunięcie tego tego dziadostwa ?
Żadne "cywilizowanie" sposoby, łącznie z AVGremoverem nie mogą odinstalować tego programu...
#1892860 17.07.2014 17:32:27
Tak na szybko w kluczu rejestru
HKEY_LOCAL_MACHINE\Software\AVG\AVG2014 czy wogóle masz taki wpis jeśli tak zobacz czy masz wartość AVG_ProdCode
jeśli tak to prog oszalał i najlepiej proponuje usunąć cały rejestr dotyczący AVG HKEY_LOCAL_MACHINE\Software\AVG\ i spróbować przeinstalować program.
Co do Ja polecam Baidu http://antivirus.baidu.com/en/ bawiłem się ale jakoś mam obawy co do softu z dalekiego wschodu.
HKEY_LOCAL_MACHINE\Software\AVG\AVG2014 czy wogóle masz taki wpis jeśli tak zobacz czy masz wartość AVG_ProdCode
jeśli tak to prog oszalał i najlepiej proponuje usunąć cały rejestr dotyczący AVG HKEY_LOCAL_MACHINE\Software\AVG\ i spróbować przeinstalować program.
Co do Ja polecam Baidu http://antivirus.baidu.com/en/ bawiłem się ale jakoś mam obawy co do softu z dalekiego wschodu.
wpis edytowany 17.07.2014 17:33:11
#1892875 17.07.2014 17:46:53
Bardzo skuteczny w usuwaniu wszelkiej maści wirusów jest darmowy FORMAT C:
Vy 73
Andrzej SP8LBK
Andrzej SP8LBK
#1892906 17.07.2014 18:16:46
SP8LBK pisze:
Bardzo skuteczny w usuwaniu wszelkiej maści wirusów jest darmowy FORMAT C:
Bardzo skuteczny w usuwaniu wszelkiej maści wirusów jest darmowy FORMAT C:
Andrzej, na Ciebie zawsze można liczyć... Dzięki
#1892937 17.07.2014 19:04:34
SQ6RDY pisze:
(...)
Na dysku trzymam archiwum pozyskanych niegdyś egzemplarzy różnej maści trojanów, wirusów i innego niechcianego oprogramowania (i są to nawet egzemplarze za czasów MS-DOSa, które nigdy już nie zadziałają), ale to tylko do celów kolekcjonerskich - wszystko ładnie spakowane, opisane i tylko z sentymentu nie usunąłem tego jeszcze. Służyło mi to kiedyś do testowania wykrywalności różnych programów antywirusowych (pamięta ktoś nasz polski MKS?). Ale jedno jest pewne - mimo iż teoretycznie niebezpieczne, to jakoś samo jeszcze nic nie wyszło i systemu mi nie zeżarło.
(...)
Na dysku trzymam archiwum pozyskanych niegdyś egzemplarzy różnej maści trojanów, wirusów i innego niechcianego oprogramowania (i są to nawet egzemplarze za czasów MS-DOSa, które nigdy już nie zadziałają), ale to tylko do celów kolekcjonerskich - wszystko ładnie spakowane, opisane i tylko z sentymentu nie usunąłem tego jeszcze. Służyło mi to kiedyś do testowania wykrywalności różnych programów antywirusowych (pamięta ktoś nasz polski MKS?). Ale jedno jest pewne - mimo iż teoretycznie niebezpieczne, to jakoś samo jeszcze nic nie wyszło i systemu mi nie zeżarło.
Też tak dawno temu robiłem, aż jeden z okazów nie wyrwał się na wolność i nie pomógł mi w modernizacji pierwszego mojego PC. Tym okazem był Win95.Cih zwany też "Czarnobylem" , a efektem jego działania było skasowanie Biosu. Niestety kość była lutowana w płytę i nikt nie chciał tego naprawić..... dzisiaj bym sobie z tym poradził, ale w 1998 lub 1999 było to poza zasięgiem
wpis edytowany 17.07.2014 19:05:01
Grzegorz
Kenwood TS480 SAT + Cobwebb Antena (6-20)m
Alinco DR 112 + NR-770H lub X-50
Alinco DJ 180
Kenwood TS480 SAT + Cobwebb Antena (6-20)m
Alinco DR 112 + NR-770H lub X-50
Alinco DJ 180
#1892945 17.07.2014 19:13:27
SQ9RZA pisze:
Też tak dawno temu robiłem, aż jeden z okazów nie wyrwał się na wolność i nie pomógł mi w modernizacji pierwszego mojego PC. Tym okazem był Win95.Cih zwany też "Czarnobylem" , a efektem jego działania było skasowanie Biosu. Niestety kość była lutowana w płytę i nikt nie chciał tego naprawić..... dzisiaj bym sobie z tym poradził, ale w 1998 ul 1999 bylo to poza zasięgiem.
Też tak dawno temu robiłem, aż jeden z okazów nie wyrwał się na wolność i nie pomógł mi w modernizacji pierwszego mojego PC. Tym okazem był Win95.Cih zwany też "Czarnobylem" , a efektem jego działania było skasowanie Biosu. Niestety kość była lutowana w płytę i nikt nie chciał tego naprawić..... dzisiaj bym sobie z tym poradził, ale w 1998 ul 1999 bylo to poza zasięgiem.
Prawda jest taka - póki leży i nikt nie rusza, nic się nie stanie - w dodatku u mnie archiwum jest spakowane, więc uruchomienie czegokolwiek to raczej tylko przez świadomy wybór - trzeba by wejść, rozpakować i uruchomić. Większość plików ma też pozamieniane rozszerzenia, co utrudnia przypadkowe uruchomienie. Rozpakowanej kolekcji nie trzymałbym, bo do tej pory antywirus by mi wszystko zjadł.
CIHy się zdarzały, czasami nawet ściągnięte razem z instalkami programów z Internetu, w dodatku z poważnych stron, a nawet trafił się raz na jakiejś płycie dołączonej do którejś gazety komputerowej (nie pamiętam co to było, ale była to głośna sprawa wtedy). Ale sam wirus był tak skonstruowany, że nie uszkadzał każdego biosu (zależało to od konstrukcji płyty), działał tylko na W95/W98, ale dysk potrafił wyczyścić bezbłędnie.
Marcin, SQ6RDY
#1892955 17.07.2014 19:25:43
SQ6RDY pisze:
Prawda jest taka - póki leży i nikt nie rusza, nic się nie stanie - w dodatku u mnie archiwum jest spakowane, więc uruchomienie czegokolwiek to raczej tylko przez świadomy wybór - trzeba by wejść, rozpakować i uruchomić. Większość plików ma też pozamieniane rozszerzenia, co utrudnia przypadkowe uruchomienie. Rozpakowanej kolekcji nie trzymałbym, bo do tej pory antywirus by mi wszystko zjadł.
CIHy się zdarzały, czasami nawet ściągnięte razem z instalkami programów z Internetu, w dodatku z poważnych stron, a nawet trafił się raz na jakiejś płycie dołączonej do którejś gazety komputerowej (nie pamiętam co to było, ale była to głośna sprawa wtedy). Ale sam wirus był tak skonstruowany, że nie uszkadzał każdego biosu (zależało to od konstrukcji płyty), działał tylko na W95/W98, ale dysk potrafił wyczyścić bezbłędnie.
SQ9RZA pisze:
Też tak dawno temu robiłem, aż jeden z okazów nie wyrwał się na wolność i nie pomógł mi w modernizacji pierwszego mojego PC. Tym okazem był Win95.Cih zwany też "Czarnobylem" , a efektem jego działania było skasowanie Biosu. Niestety kość była lutowana w płytę i nikt nie chciał tego naprawić..... dzisiaj bym sobie z tym poradził, ale w 1998 ul 1999 bylo to poza zasięgiem.
Też tak dawno temu robiłem, aż jeden z okazów nie wyrwał się na wolność i nie pomógł mi w modernizacji pierwszego mojego PC. Tym okazem był Win95.Cih zwany też "Czarnobylem" , a efektem jego działania było skasowanie Biosu. Niestety kość była lutowana w płytę i nikt nie chciał tego naprawić..... dzisiaj bym sobie z tym poradził, ale w 1998 ul 1999 bylo to poza zasięgiem.
Prawda jest taka - póki leży i nikt nie rusza, nic się nie stanie - w dodatku u mnie archiwum jest spakowane, więc uruchomienie czegokolwiek to raczej tylko przez świadomy wybór - trzeba by wejść, rozpakować i uruchomić. Większość plików ma też pozamieniane rozszerzenia, co utrudnia przypadkowe uruchomienie. Rozpakowanej kolekcji nie trzymałbym, bo do tej pory antywirus by mi wszystko zjadł.
CIHy się zdarzały, czasami nawet ściągnięte razem z instalkami programów z Internetu, w dodatku z poważnych stron, a nawet trafił się raz na jakiejś płycie dołączonej do którejś gazety komputerowej (nie pamiętam co to było, ale była to głośna sprawa wtedy). Ale sam wirus był tak skonstruowany, że nie uszkadzał każdego biosu (zależało to od konstrukcji płyty), działał tylko na W95/W98, ale dysk potrafił wyczyścić bezbłędnie.
Dodam jeszcze, że okazy także były spakowane w archiwum i umieszczone na dyskietce z taką piękną czerwoną trupią czachą i napisem WIRUSY. Jak widać takie zabezpieczeni nic nie dało... A co do kasowania Biosu.... widocznie płyta główna była odpowiednia
Grzegorz
Kenwood TS480 SAT + Cobwebb Antena (6-20)m
Alinco DR 112 + NR-770H lub X-50
Alinco DJ 180
Kenwood TS480 SAT + Cobwebb Antena (6-20)m
Alinco DR 112 + NR-770H lub X-50
Alinco DJ 180
Reklama