Niestety chyba koniec misji o 5:40. Na odbiór niestety szans nie miałem ale śledzę wszystkie misje balonowe Tomka bo to świetna zabawa. A przy okazji trzeba sobie z antenami zrobić porządek bo bez tego ani rusz.
Nie dał mi dziś pospać ten balon... Niestety pomimo tego, iż około 5:30 zaczoł sie u mnie pojawiać slad sygnału nawet telegrafii nie udało sie zdekodować. Zabrakło balonowi kilkudziesieciu kilometrów na pólnoc. Kiedy zaczołem kombinować antenę kierunkową balon zaczoł spadać. Widać 5000 metrów to jakaś magiczna wysokość dla tych balonów. Swoją drogą stabilnie szedł na około 3700m i chyba dopiero słonce spowodowało, że zaczoł się zno unosić. Dzięki za dobrą zabawę. Jędrzej SQ2DK
To ja Wam dziękuję za zarawną nockę :-) Balonik już leży na ziemi gdzieś w okolicy Rypina. Gdyby ktoś go chciał poszukać, informuję, że bateria powinna działać jeszcze około doby.
Nawet jeżeli się to komuś nie podoba to w moich postach jest napisane tylko to co jest napisane, a nie to co się komuś wydaje, że jest napisane./J.N./ nie przejawia żadnej aktywności w PZK,nic nie robi i nigdy nic dla PZK nie zrobił, notoryczny krytykant władz PZK i fan nieporadnego janczara z Turka, SLU Jurka.
No szkoda że serwer forum nie może wysłać powiadomienia o nowym wątku/wpisie w konkretnym dziale. Można by też wykorzystać kanał RSS albo jakiś listserv - kwestia umowy. jeden warunek mamy dostęp do maila.