#1198119 19.02.2013 15:29:53
Ja na to chyba tylko tyle, że swoje pakiety LiPol przechowuję i ładuję w tzw. lipo-bagach (wykonane z tkaniny ognioodpornej). Na prawdę... w sieci jest mnóstwo historii gdzie ludzie tracą domy, samochody z powodu dość luźnego podejścia do tej technologii. Zgadzam się z Tobą, że porządną ładowarkę, która będzie w stanie kontrolować proces ładowania i/lub nawet każde ogniwo z osobna, zdolny elektronik jest w stanie sobie wykonać sam. Ja tego nie zrobiłem mimo elektronicznego wykształcenia i doświadczenia - chyba z lenistwa
Ale warto być świadomym, że tutaj nie wystarczy już "pod prostownik na 10 godzin i szafa gra".
wpis edytowany 19.02.2013 15:32:25
Pozdrawiam, SA5VAL, SQ3VAL op. Gites