Sprzęt plecakowy KF prawdopodobnie pochodzący z zasobów wojskowych wyspiarzy, mikrofonosłuchawki a nawet ręczna prądnica na korbę gdyby zasilanie padło.
Z tym bezpiecznikiem nie pamiętam dokładnie, case razem z radiem "poszedł do ludzi" jak to mawiaj. Z tyłu był dodatkowy wentylator, nie widać go zapewne na zdjęciach. Akumulator nie miał problemu z pracą w żadnej pozycji.