Forum Krótkofalarskie PKI

Nadawanie Bez Pozwolenia Radiowego
T#152307
Facebook
sp9mrn
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
QTH: Gliwice JO90IG
#1033288 19.10.2012 10:44:39
O czym w ogóle jest ta dyskusja?
Egzamin jest po to, żeby sprawdzić, czy ktoś ma wiedzę pozwalającą na pracę na pasmach bez robienia totalnego bydła.
Jeżeli ktoś ja ma - to niech potwierdzi ją egzaminem - bo to rzecz prosta. Egzamin na Novice nie może już być banalniejszy.
Jeżeli ktoś nawet takiej wiedzy nie ma, to ręce precz od radia, bo mi będzie zakłócał.

MAc
mrn



https://www.facebook.com/RadioamatorzyPolscy
SQ2MMV
poziom 4

Użytkownik
QTH: Raciechowice
#1033289 19.10.2012 10:48:48
    Pawel_Rzeszow pisze:

    Jeju ale poruszenie.
    Po pierwsze ojciec nie będzie robił DX`ów.
    Po drugie Szanowni Koledzy jak PMR czy też telefon komórkowy jest tak świetny to po co wam sprzęty za kilka tysięcy- wystarczy tel za 100 zł (nawet i taniej) i można rozmawiać.
    Że próbuje propagować nasze umierające hobby to źle ? Zastanówcie się co niektórzy z Was piszecie i w jaki sposób postępujecie na pasmach- śmiem twierdzić że Ojciec ma więcej wiedzy na temat łączności radiowych niż niektórzy, którzy zdali egzamin i są licencjonowanymi radiowcami.



Witam...

Kolego chyba nie czekałeś na taki wpis "...skoro nie chcecie DX-ować to możecie gadać z tatusiem, my krótkofalowcy z SP nie będziemy Ci robić problemów..."

Po to są egzaminy i licencję, żeby na określonych częstotliwościach grupy osób mogły porozumieć się i nie było tam stacji nielicencjonowanych. Tak było, jest i jeszcze długo będzie. Pozwolenie dostajemy z orzełkiem i szanujmy "orzełka". To w skrócie.

Tacie zaproponuj CB jeśli może to bazowe rozwiązanie, kupcie poinstalujcie i hulajcie dowoli... CB zawsze można sprzedać. Jak tata lubi łączności radiowe to kupcie z emisją SSB - takie radia nie tracą zbytnio na wartości, a posłuchać można większego grona miłośników "drgań milionów razy na sekundę".

Jeśli łączności będą na małą odległość to można zainwestować w PMR lub Navcomm.



SQ2MMV - Maciej
145,550 MHz

Trzech synów matka miała, dwóch słynęło z mądrości, a trzeci co był głupi poszedł do Łączności... TITATA TITITATA TITATATITITATA a trzeci co był głupi poszedł do Łączności.

https://www.facebook.com/siedemsmutkow/

Zarabianie na wypełnianiu ankiet:
http://rejestracja.opinie.pl/zapros.htm?u=76286090

Polecam:
https://www.game.vot.pl/
SQ5VGA
poziom 5
Użytkownik
QTH: KO01UU
#1033306 19.10.2012 11:22:20
Nie ma to jak zrównać z błotem.
Gratuluję wszsytkim.

Zawsze tutaj można było otrzymać rzeczową informację.



Pozdrawiam
Marek SQ5VGA
sq6ade
moc !!!
moc !!!
Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
#1033311 19.10.2012 11:28:44
lollollollol




"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu

SR6MA w mobilku 145.350 home


Pawel_Rzeszow
poziom 2
Użytkownik
QTH: Rzeszów KO00XB
#1033740 19.10.2012 21:14:24
    sp5iou pisze:

    Celem krótkofalarstwa nie jest i nigdy nie było zaspokojenie potrzeby kontaktów z konkretną osobą nie związaną z tym hobby. Nawet tak to określały / określają przepisy n.t. treści korespondencji.
    To jest hobby same w sobie, wyzwania techniczne, osiągnięcia, współzawodnictwa i dopóki tak będzie nie zastąpią go żedne inne środki łączności.
    Do korespondencji rodzinnej i ze znajomymi na tematy codzienne sużą telefony, poczta, listy, internet, ineego typu radia itp.

    Myślę że zamiast tracić energię na omijanie przepisów, poprostu poświęć ten czas na przygotowanie Taty do egzaminu, przy tej okazji wciągnij go w to hobby. Jeśli ma podstawy techniczne, ma wiedzę o telekomunikacji, to egzamin nie powinien być barierą nie do przebycia.
    W ten sposób będziemy mieć jeszcze jednego, może nawet mocno zapalonego radioamatora.
    Kiedyś w ten sposób właśnie wysłałem na egzamin moją Małżonkę i obydwoje mamy znaki.

    73's Marcin SP5IOU.


hmmmmmmmmmmmmmmmm Przyjacielu nie wiem czy dokładnie przemyślałeś to co napiłeś- oczywiście bez obrazy nie to mam na celu.
Każdy z nas lubi co innego jedne robi DX, drugi testuje swoje konstrukcje a trzeci chce porozmawiać ze znajomymi, rodziną a jeszcze inni robia łączności na QRP. Polecam przeczytaj to sobie http://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3tkofalarstwo

Nie zapominajmy od czego zaczynali nasi starsi koledzy, po co im to było i do czego wykorzystywali łączności radiowe- gdy nie było telefonów komórkowych a o markowym sprzęcie nawet nie marzyli.



Pozdrawiam Paweł SQ8KFK
Pawel_Rzeszow
poziom 2
Użytkownik
QTH: Rzeszów KO00XB
#1033747 19.10.2012 21:21:43
    SQ2MMV pisze:

      Pawel_Rzeszow pisze:

      Jeju ale poruszenie.
      Po pierwsze ojciec nie będzie robił DX`ów.
      Po drugie Szanowni Koledzy jak PMR czy też telefon komórkowy jest tak świetny to po co wam sprzęty za kilka tysięcy- wystarczy tel za 100 zł (nawet i taniej) i można rozmawiać.
      Że próbuje propagować nasze umierające hobby to źle ? Zastanówcie się co niektórzy z Was piszecie i w jaki sposób postępujecie na pasmach- śmiem twierdzić że Ojciec ma więcej wiedzy na temat łączności radiowych niż niektórzy, którzy zdali egzamin i są licencjonowanymi radiowcami.



    Witam...

    Kolego chyba nie czekałeś na taki wpis "...skoro nie chcecie DX-ować to możecie gadać z tatusiem, my krótkofalowcy z SP nie będziemy Ci robić problemów..."

    Po to są egzaminy i licencję, żeby na określonych częstotliwościach grupy osób mogły porozumieć się i nie było tam stacji nielicencjonowanych. Tak było, jest i jeszcze długo będzie. Pozwolenie dostajemy z orzełkiem i szanujmy "orzełka". To w skrócie.

    Tacie zaproponuj CB jeśli może to bazowe rozwiązanie, kupcie poinstalujcie i hulajcie dowoli... CB zawsze można sprzedać. Jak tata lubi łączności radiowe to kupcie z emisją SSB - takie radia nie tracą zbytnio na wartości, a posłuchać można większego grona miłośników "drgań milionów razy na sekundę".

    Jeśli łączności będą na małą odległość to można zainwestować w PMR lub Navcomm.


Dziękuje za odpowiedź wesoły
Navcomm - jest ciekawą propozycją, dziękuje wesoły



Pozdrawiam Paweł SQ8KFK
sp5iou
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Warszawa
#1033772 19.10.2012 21:36:49
    Pawel_Rzeszow pisze:

      sp5iou pisze:

      Celem krótkofalarstwa nie jest i nigdy nie było zaspokojenie potrzeby kontaktów z konkretną osobą nie związaną z tym hobby. Nawet tak to określały / określają przepisy n.t. treści korespondencji.
      To jest hobby same w sobie, wyzwania techniczne, osiągnięcia, współzawodnictwa i dopóki tak będzie nie zastąpią go żedne inne środki łączności.
      Do korespondencji rodzinnej i ze znajomymi na tematy codzienne sużą telefony, poczta, listy, internet, ineego typu radia itp.

      Myślę że zamiast tracić energię na omijanie przepisów, poprostu poświęć ten czas na przygotowanie Taty do egzaminu, przy tej okazji wciągnij go w to hobby. Jeśli ma podstawy techniczne, ma wiedzę o telekomunikacji, to egzamin nie powinien być barierą nie do przebycia.
      W ten sposób będziemy mieć jeszcze jednego, może nawet mocno zapalonego radioamatora.
      Kiedyś w ten sposób właśnie wysłałem na egzamin moją Małżonkę i obydwoje mamy znaki.

      73's Marcin SP5IOU.


    hmmmmmmmmmmmmmmmm Przyjacielu nie wiem czy dokładnie przemyślałeś to co napiłeś- oczywiście bez obrazy nie to mam na celu.
    Każdy z nas lubi co innego jedne robi DX, drugi testuje swoje konstrukcje a trzeci chce porozmawiać ze znajomymi, rodziną a jeszcze inni robia łączności na QRP. Polecam przeczytaj to sobie http://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3tkofalarstwo

    Nie zapominajmy od czego zaczynali nasi starsi koledzy, po co im to było i do czego wykorzystywali łączności radiowe- gdy nie było telefonów komórkowych a o markowym sprzęcie nawet nie marzyli.


Z całym szacunkiem.
Ja zaczynałem w klubie, chyba w 1973 a licencję otrzymałem w 1975.
Wtedy liczyła się właśnie pasja, samodzielnie konstruowane nadajniki - zwykle na początku telegrafia, demobilowe odbiorniki.
Radio nie służyło do zastępowania telefonów czy korespondencji listowej.
Jedni robili DX-y, inni konstrukcje, Pojawiały się nowe techniki, ale cały czas było to hobby techniczne.
Warto poczytać o historii krótkofalarstwa. Kiedy jak i dlaczego powstało.

Niedawno słyszałem na przemienniku 438.775 w W-wa kolegów umawiających się na zakrapianą imprezę a potem wypowiedzi "pod wpływem" osób w niej uczestniczących.

Właśnie słyszę na przemienniku w W-wa 439.350 kogoś robiącego wrażenie bycia "pod wpływem", nie podaje znaku.

Mam wrażenie że nie idzie w dobrym kierunku i z Ham-spirit niema nic wspólnego.

Dobrze że są jeszcze KF-y i telegrafia.


73's Marcin SP5IOU



(((73))) Marcin.
Słucham na DMR TG-26056 i 2605 i FM SR5RR. ID: 2605142-portable lub 2605153-home
Warszawa KO02OE, VOT PZK 73
KF: FTDX101D, FT-817ND, FT897, IC735, IC706, FT991, IC7000, UNIDEN2020,
HM: QCX, Forty-9er,uBitX, Pilgrim, Kacper 40m, Taurus 40m,
UKF: Motorola MCX100, Radmor FM315K, IC211E, Intek HR2040, TM-218, QYT KT-8900 i KT8900D, TYT DM380, RT320. Baofengi UV-5R, UV-B6, UV82. FT-817ND, Radioddity GD-77, TYT DM-9600, TYT DMUV380, Anytone D868UV, Anytone D578UV PRO, Anytone D878UV, FT290RII, DM1701, RT-4D
PA: IC2KL(500W), Tuner: LDG600 ProII, LDG11ZPro.
ANT: Multiband InVee, GP7DX, Slooper 160m, Lafayette UV300 i uv200, InV L na samochodzie.
((( NIGDY NIE PRZEKRACZAM MOCY LICENCYJNEJ )))
Niema głupich pytań, spotyka się niezbyt mądre odpowiedzi.
Pawel_Rzeszow
poziom 2
Użytkownik
QTH: Rzeszów KO00XB
#1033797 19.10.2012 22:04:17
    sp5iou pisze:

      Pawel_Rzeszow pisze:

        sp5iou pisze:

        Celem krótkofalarstwa nie jest i nigdy nie było zaspokojenie potrzeby kontaktów z konkretną osobą nie związaną z tym hobby. Nawet tak to określały / określają przepisy n.t. treści korespondencji.
        To jest hobby same w sobie, wyzwania techniczne, osiągnięcia, współzawodnictwa i dopóki tak będzie nie zastąpią go żedne inne środki łączności.
        Do korespondencji rodzinnej i ze znajomymi na tematy codzienne sużą telefony, poczta, listy, internet, ineego typu radia itp.

        Myślę że zamiast tracić energię na omijanie przepisów, poprostu poświęć ten czas na przygotowanie Taty do egzaminu, przy tej okazji wciągnij go w to hobby. Jeśli ma podstawy techniczne, ma wiedzę o telekomunikacji, to egzamin nie powinien być barierą nie do przebycia.
        W ten sposób będziemy mieć jeszcze jednego, może nawet mocno zapalonego radioamatora.
        Kiedyś w ten sposób właśnie wysłałem na egzamin moją Małżonkę i obydwoje mamy znaki.

        73's Marcin SP5IOU.


      hmmmmmmmmmmmmmmmm Przyjacielu nie wiem czy dokładnie przemyślałeś to co napiłeś- oczywiście bez obrazy nie to mam na celu.
      Każdy z nas lubi co innego jedne robi DX, drugi testuje swoje konstrukcje a trzeci chce porozmawiać ze znajomymi, rodziną a jeszcze inni robia łączności na QRP. Polecam przeczytaj to sobie http://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3tkofalarstwo

      Nie zapominajmy od czego zaczynali nasi starsi koledzy, po co im to było i do czego wykorzystywali łączności radiowe- gdy nie było telefonów komórkowych a o markowym sprzęcie nawet nie marzyli.


    Z całym szacunkiem.
    Ja zaczynałem w klubie, chyba w 1973 a licencję otrzymałem w 1975.
    Wtedy liczyła się właśnie pasja, samodzielnie konstruowane nadajniki - zwykle na początku telegrafia, demobilowe odbiorniki.
    Radio nie służyło do zastępowania telefonów czy korespondencji listowej.
    Jedni robili DX-y, inni konstrukcje, Pojawiały się nowe techniki, ale cały czas było to hobby techniczne.
    Warto poczytać o historii krótkofalarstwa. Kiedy jak i dlaczego powstało.

    Niedawno słyszałem na przemienniku 438.775 w W-wa kolegów umawiających się na zakrapianą imprezę a potem wypowiedzi "pod wpływem" osób w niej uczestniczących.

    Właśnie słyszę na przemienniku w W-wa 439.350 kogoś robiącego wrażenie bycia "pod wpływem", nie podaje znaku.

    Mam wrażenie że nie idzie w dobrym kierunku i z Ham-spirit niema nic wspólnego.

    Dobrze że są jeszcze KF-y i telegrafia.


    73's Marcin SP5IOU


Ale czy ja popieram takie zachowanie na przemiennikach ? w żadnym wypadku- takie osoby powinno się bardzo surowo karać.
Hmmm oczywiście się z Tobą zgadam że to jest "hobby techniczne" ale nie gańmy Kolegów których nie interesują konstrukcje, DX, itp.
A jeżeli chodzi o historię to od czego zaczynano ? Z tego co pamiętam to chyba od łączności aby przekazać wiadomość zaczynano a następnie od "robienia DX".



Pozdrawiam Paweł SQ8KFK
sp9acq
poziom 6

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#1033807 19.10.2012 22:26:00
    sp6fig pisze:

    Koledzy.
    W klubie mającym stosowne pozwolenie radiowe osoba szkolona może pracować w obecności osoby będącej
    na pozwoleniu radiowym. I chyba proste wyjaśnienie.



Czas przeszły - mogły. W czasie teraźniejszym nie mogą. Ustawodawca 'zapomniał' o osobach szkolących się - niestety.
73
A.

p.s.
dawniej zwyczajowo osoba szkoląca się mogła pracować pod okiem majacej znak.
Dzisiaj na wszystko musi być przepis i nie byłoby problemu (bo co jest dozwolone to nie zabronione),
gdyby nie fakt że nadawanie bez pozwolenia jest zabronione.

Nie masz pozwolenia radiowego - nie nadajesz. Zasada prosta.
I obojętne jest czy jesteś Wujkiem, Szwagrem czy Kolegą czy też, no niestety, osobą uczącą się.

Absurdów w prawie jest więcej:
Dawniej pakamera dla budowlańców była czymś dla wszystkich oczywistym - ma być i koniec.
Dziś na wszystko jest 'przepis' i musi być zgłoszenie albo wręcz pozwolenie na budowę (co zacniejsi prawnicy dają takie zalecenia do Urzędów).

I tylko zgubiliśmy, w gąszczu przepisów, gdzieś po drodze zdrowy rozsądek.
wpis edytowany 19.10.2012 23:02:23
sp5iou
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
QTH: Warszawa
#1033824 19.10.2012 23:08:16
Pawle.
Zerknąłem do źródła które wskazałeś i tam jest na samym początku definicja:

"
Krótkofalarstwo (ang. ham radio, Amateur Radio – radiowa służba amatorska) – hobby polegające na nawiązywaniu łączności radiowych na wydzielonych pasmach radiowych – od fal długich, poprzez średnie, krótkie i ultrakrótkie aż do mikrofal, między krótkofalowcami przy pomocy radiostacji, potwierdzaniu łączności za pomocą karty QSL, uczestnictwie w zawodach krótkofalarskich, jak również konstruowaniu urządzeń radiowych i antenowych do nawiązywania łączności.
"

Zwróć uwagę na określenie "między krótkofalowcami przy pomocy radiostacji". Czyli osobami, które dzielą tę pasję.

73's Marcin SP5IOU



(((73))) Marcin.
Słucham na DMR TG-26056 i 2605 i FM SR5RR. ID: 2605142-portable lub 2605153-home
Warszawa KO02OE, VOT PZK 73
KF: FTDX101D, FT-817ND, FT897, IC735, IC706, FT991, IC7000, UNIDEN2020,
HM: QCX, Forty-9er,uBitX, Pilgrim, Kacper 40m, Taurus 40m,
UKF: Motorola MCX100, Radmor FM315K, IC211E, Intek HR2040, TM-218, QYT KT-8900 i KT8900D, TYT DM380, RT320. Baofengi UV-5R, UV-B6, UV82. FT-817ND, Radioddity GD-77, TYT DM-9600, TYT DMUV380, Anytone D868UV, Anytone D578UV PRO, Anytone D878UV, FT290RII, DM1701, RT-4D
PA: IC2KL(500W), Tuner: LDG600 ProII, LDG11ZPro.
ANT: Multiband InVee, GP7DX, Slooper 160m, Lafayette UV300 i uv200, InV L na samochodzie.
((( NIGDY NIE PRZEKRACZAM MOCY LICENCYJNEJ )))
Niema głupich pytań, spotyka się niezbyt mądre odpowiedzi.
Pawel_Rzeszow
poziom 2
Użytkownik
QTH: Rzeszów KO00XB
#1033833 19.10.2012 23:37:14
    sp5iou pisze:

    Pawle.
    Zerknąłem do źródła które wskazałeś i tam jest na samym początku definicja:

    "
    Krótkofalarstwo (ang. ham radio, Amateur Radio – radiowa służba amatorska) – hobby polegające na nawiązywaniu łączności radiowych na wydzielonych pasmach radiowych – od fal długich, poprzez średnie, krótkie i ultrakrótkie aż do mikrofal, między krótkofalowcami przy pomocy radiostacji, potwierdzaniu łączności za pomocą karty QSL, uczestnictwie w zawodach krótkofalarskich, jak również konstruowaniu urządzeń radiowych i antenowych do nawiązywania łączności.
    "

    Zwróć uwagę na określenie "między krótkofalowcami przy pomocy radiostacji". Czyli osobami, które dzielą tę pasję.

    73's Marcin SP5IOU

hehe Ładnie poruszony



Pozdrawiam Paweł SQ8KFK
oskar
poziom 3
Użytkownik
QTH: KO01SA
#1034042 20.10.2012 14:55:17
    Pawel_Rzeszow pisze:

    Witam,
    mam pytanie czy mając wszystkie potrzebne pozwolenia radiowe i świadectwa mogę prowadzić łączności z moim Kochanym Tatusiem który takich dokumentów nie posiada ? Jeżeli nie to co musi mój Kochany Tatuś zrobić ? Wiem że najlepiej pozwolenie świadectwo itp. Ale on ma już swoje latka i jakoś go nie widzę na egzaminie.
    Swego czasu słyszałem o jakimś znaku rodzinnym czy pozwoleniu rodzinnym ale nigdzie nie mogę tego odnaleźć.
    Z góry dziękuje za pomoc.
Na zrobienie licencji nigdy nie jest za póżno.Np. mój ojciec zdał egzamin dwa lata temu w wieku 70 lat na kat.A w WarszawiewesołyByło nieco zabawnie podczas egzaminu jak do rozwiązywania testów wyjął lupę hiwesołyteraz sobie rozmawiamywesoływystarczy odrobina chęci...
Pawel_Rzeszow
poziom 2
Użytkownik
QTH: Rzeszów KO00XB
#1034187 20.10.2012 18:52:29
    oskar pisze:

      Pawel_Rzeszow pisze:

      Witam,
      mam pytanie czy mając wszystkie potrzebne pozwolenia radiowe i świadectwa mogę prowadzić łączności z moim Kochanym Tatusiem który takich dokumentów nie posiada ? Jeżeli nie to co musi mój Kochany Tatuś zrobić ? Wiem że najlepiej pozwolenie świadectwo itp. Ale on ma już swoje latka i jakoś go nie widzę na egzaminie.
      Swego czasu słyszałem o jakimś znaku rodzinnym czy pozwoleniu rodzinnym ale nigdzie nie mogę tego odnaleźć.
      Z góry dziękuje za pomoc.
    Na zrobienie licencji nigdy nie jest za póżno.Np. mój ojciec zdał egzamin dwa lata temu w wieku 70 lat na kat.A w WarszawiewesołyByło nieco zabawnie podczas egzaminu jak do rozwiązywania testów wyjął lupę hiwesołyteraz sobie rozmawiamywesoływystarczy odrobina chęci...


hehe aniołek mój Kochany Staruszek ma 77 wiosenek -więc nie bardzo chcę go gdziekolwiek ganiać po urzędach, egzaminach itp.



Pozdrawiam Paweł SQ8KFK
oskar
poziom 3
Użytkownik
QTH: KO01SA
#1034199 20.10.2012 19:07:36
W takim razie pozostaje Wam albo CB lub PMRsmutny
sp6fbe
poziom 4
Użytkownik
#1034264 20.10.2012 20:11:56
Pawle
bez obrazy, chociaż za hehe mógłbyś tu zebrać baty, gdyby nie ważne słowa- mój Kochany Staruszek. Ja już Mojego nie mam, zmarł w wieku 80 lat i jestem z Nim w stałym kontakcie, nazwijmy go mentalnym. Jak moi Rodzice żyli, to tez starałem się być z Nimi w kontakcie i byłem (wizyty,listy, telefony). Jakoś nie przyszło nam do głowy używać radia, chociaż nie wymawiam, każdy sposób jest dobry, ale czy ten ? ?Przecież zwykłe, dobre słowa, typu dzień dobry mój Kochany Tatusiu, są słowami prywatnymi, wręcz intymnymi, a słucha to wiele osób, często niegrzecznych.
Przepraszam za te wypociny.
Pozdrawiam.
a.
Pawel_Rzeszow
poziom 2
Użytkownik
QTH: Rzeszów KO00XB
#1034308 20.10.2012 21:08:16
    sp6fbe pisze:

    Pawle
    bez obrazy, chociaż za hehe mógłbyś tu zebrać baty, gdyby nie ważne słowa- mój Kochany Staruszek. Ja już Mojego nie mam, zmarł w wieku 80 lat i jestem z Nim w stałym kontakcie, nazwijmy go mentalnym. Jak moi Rodzice żyli, to tez starałem się być z Nimi w kontakcie i byłem (wizyty,listy, telefony). Jakoś nie przyszło nam do głowy używać radia, chociaż nie wymawiam, każdy sposób jest dobry, ale czy ten ? ?Przecież zwykłe, dobre słowa, typu dzień dobry mój Kochany Tatusiu, są słowami prywatnymi, wręcz intymnymi, a słucha to wiele osób, często niegrzecznych.
    Przepraszam za te wypociny.
    Pozdrawiam.
    a.

To "hehe" było do kontekstu Kolegi z ta lupą- już widzę reakcję egzaminatorów z pewnością się uśmiechnęli- to nie było w żadnym wypadku złośliwe wesoły.
hmmm a Mój Kochany Tatuś - zależy od relacji, czasem trzeba troszkę rozluźnić atmosferę tak aby się przyjemnie rozmawiało- a nie drętwie.

Dziękuje za zainteresowanie moim tematem i pomoc.



Pozdrawiam Paweł SQ8KFK
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss