Forum Krótkofalarskie PKI

Manipulator SP7VLH
T#138630
Facebook
chris48
poziom 2
Użytkownik
QTH: Chodzież
Ilość edycji wpisu: 2
#937950 13.05.2012 10:11:01
Muszę jeszcze coś dodać w temacie, taką historyjkę z moich młodszych lat:

Wybrałem się z dziadkiem na spacer, nad nasze jezioro. Tam zastaliśmy 2 wędkarzy łowiących ryby w oddaleniu od siebie o jakieś 5 m. Jeden z nich łowił na wędkę ze zwykłej, leszczynowej gałęzi, a drugi miał extra sprzęt, widać było, że b.drogi. Ten z leszczynową wędką miał pełną siatkę ryb, a drugi z niezbyt wesołą miną, miał tylko 2 płocie i okonia.

Tak to również bywa, nie tylko sprzęt się liczy!

73, Chris
wpis edytowany 13.05.2012 10:35:54
SP9Z
poziom 6
Użytkownik
QTH: Sosnowiec JO90NF
#937957 13.05.2012 10:30:23
    chris48 pisze:

    Tak to również bywa, nie tylko sprzęt się liczy!

Święte słowa...
Ja z manipulatora SP7VLH jestem zadowolony i nie było w nim żadnych niedoróbek.
Swoją drogą wydaje się, że niezłe manipulatory robi jeszcze UR5CDX choć nie miałem możliwości pracowania na nich. Ale wykonanie i cena widać jest całkiem całkiem... I można je kupić również prze e-bay

http://www.ur5cdx.com/index.php?currency=EUR&language=en
http://stores.ebay.com/CW-for-HAMs-by-HAM
http://www.ebay.com/itm/CT-599-Quad-Ball-Bearing-Iambic-Lever-Paddle-New-Bd-/170840527015?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item27c6e390a7



Jacek
sq7pab
poziom 2
Użytkownik
#938422 13.05.2012 22:57:10
a ja się zastanawiałem czyje są te łopatki... Tak czy siak mi koledzy mówili, że manipulatory Zbyszka przy prędkości powyżej 30WPM nie wyrabiają, no ale to nie jest ten drogi profesjonalny sprzęt, jednak wielu ludziom to aż nadto.



Pozdrawiam
Adrian SQ7PAB
Pabianice
sq7ovv
poziom 6

Użytkownik
QTH: JO91LO
#938666 14.05.2012 14:18:47
    sp7ivo pisze:


    "Tak czy siak mi koledzy mówili, że manipulatory Zbyszka przy prędkości powyżej 30WPM nie wyrabiają

    Ja myślę, że to raczej zależy od osoby "obsługującej" manipulator. Na końcu filmiku zamieszczonego poniżej można odczytać na wyświtlaczu prędkość nadawania - 233 zn/min (46,6 WPM), a manipulator to tylko zwykła samoróbka ...(...)


Jak w większości przypadków w Twojej wypowiedzi, Bogusław, jest dużo prawdy i ciut demagogii.
Prawdą jest, że najwięcej zależy od osoby "obsługującej" manipulator. Prawdą jest, że Maciek SP7VVK jechał na manipulatorze zbyszkowym lepiej, niż ja na Schuremanie... Jednak każdy manipulator ma swoje ograniczenia i ten zbyszkoway też. Dla mnie komfort pracy na nim kończy się na około 30WPM właśnie. Potem już trzeba by go "podrasować". I tu właśnie "wypomnę Ci" szczyptę demagogii... Na zawodach HST mało kto używa fabrycznego manipulatora w czystej postaci. Wszyscy mają coś podrasowanego pod swoje potrzeby, albo zrobionego od początku dla nich (samoróbki właśnie). Może jdynie Begali Haigh Speed jest używane "na surowo"....

Słowem... Te wypaśne sprzęty do telegrafowania od Piero Begali, z firmy Kent lub od kolegi z Ukrainy, czy od N3ZN są dla tych, którzy cierpią na nadmiar gotówki lub ich umiejętności uzasadniają taki wydatek (jedno nie przeczy drugiemu). Gdybym miał kupić Benchera, wziąłbym i kupił od SP7VLH (tak z resztą kiedyś zrobiłem i nie żałuję). Inne, lepsze i wydajniejsze zostawiam sobie na później.... Jak umiejętności uzasadnią... itd...

Życzę sukcesów wszystkim

Pozdrówka
Kuba
SP5QIR
poziom 6

Użytkownik
QTH: SP, KO02DF
#945127 24.05.2012 13:11:08
    chris48 pisze:

    Muszę jeszcze coś dodać w temacie, taką historyjkę z moich młodszych lat:

    Wybrałem się z dziadkiem na spacer, nad nasze jezioro. Tam zastaliśmy 2 wędkarzy łowiących ryby w oddaleniu od siebie o jakieś 5 m. Jeden z nich łowił na wędkę ze zwykłej, leszczynowej gałęzi, a drugi miał extra sprzęt, widać było, że b.drogi. Ten z leszczynową wędką miał pełną siatkę ryb, a drugi z niezbyt wesołą miną, miał tylko 2 płocie i okonia.

    Tak to również bywa, nie tylko sprzęt się liczy!

    73, Chris


Super, podoba mi się ta bajka. Myslę że ten co łowił na leszczynową to stały bywalec na tym jeziorku i zna je na wylot, wie gdzie i kiedy łapać a nawet regularnie zanęca znane sobie miejsca. Na tak przygotowanym łowisku to i na "parasol" można łowić jak mawiał mój dziadek.

Konkludując : najważniejsza wiedza i praktyka jest wesoły



Pzdr
73 de SP5QIR, Artur
oskar
poziom 3
Użytkownik
QTH: KO01SA
#945151 24.05.2012 14:24:03
    sq7pab pisze:

    Witam

    Czy wy też spotkaliście się z niedoróbką w manipulatorze od Zbyszka? Po otwarciu paczki zacząłem ogladac i naciągnąłem sprężynę i ku mojemu zaskoczeniu defekt. Zamiast ładnie wypolerowany spód żeby nie haczył to zobaczyłem szpilkę metalu chamsko wystającą która porysowała podstawę... Po otrzymaniu pieniędzy pan SP7VLH nie odpisuje na żadne maile.
Znam Zbyszka osobiście i wiem,że nie zawsze ma możliwość czytania maili.Tym bardziej nie zagląda na to forum.Zapewniam,ze nie chce nikogo oszukac.Postaram się go poinformować o zaistniałej sytuacji.Zbyszek SP7VLH wybiera się ze mną na ŁOŚ-ia i zapewne zabierze ze sobą kilaka swoich wyrobówaniołekpozdrawiam Piotr SQ7OWN
sq7pab
poziom 2
Użytkownik
#945355 24.05.2012 20:25:53
ja niestety z przyczyn zdrowotnych nie mogę pojechać, mój stan jest na tyle powazny, że wyklucza podróżowanie...

Zbyszek mi raz odpisał to mądra odpowiedź nie była, pozbył się odpowiedzialności, no trudno, tacy ludzie też muszą być na świecie.



Pozdrawiam
Adrian SQ7PAB
Pabianice
sp2b
poziom 4
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#945731 25.05.2012 18:42:08
Kilka moich uwag dot. manipulatorów.
Cw uczyłem się na kluczu sztorcowym bo...tzw elektronów jeszcze nie było.
Wg moich informacji pierwszy w SP "elektron" miał śp. Alfons SP2AP.
Kiedy zaczynałem zajmować się krótkofalarstwem, /chyba 1958 albo 1959/sam nauczyłem się cw.
Następnie trafiłem do SP2PI. On miał klucz wg. W6DPU. Był wielkości obecnego
trx-a. Chyba 8 lamp i kilka stabilivoltów SG3S. Manipulator zrobiony w warsztacie w fabryce
gdzie pracował. Pamiętam, że nie mogłem nadać cyfry 4.

Na początki lat 60-ch, może 63 albo 64 /jeszcze byłem niepełnoletni i nie mogłem
dostać licencji/ zrobiłem klucz na TG5, TG5 i TG50. /z książki SP5QU/.
Manipulator zrobiłem jednodźwigniowy z brzeszczotu od piłki do metalu. Tak robili
prawie wszyscy.
Później miałem z kotwiczki przekaźnika /rosyjskiego/ RP4 i w końcu opisywany bencher
wg SP5BAK /tak, sk/, który kupiłem na zjeździe w Chorzowie /1989?/.
Później to były już różne, różniste /Smoleń/ i każdy mógł sobie wybrać co chciał.
Egzamin na świadectwo uzdolnienia /12 grup/ składałem na sztorcowym,
do HSC na wspomnianym wyżej brzeszczocie a do VHSC na manipulatorze SP2SWT.
I sumując: rzadko używa się tempa 30+. Ale przygotowanym trzeba być. 73/Janek/SP2B


wpis edytowany 25.05.2012 21:52:44
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!