Kilka informacji.
Klucz to oczywiście niemiecki Junker i w tym mocowaniu jest bardzo stabilny. Oczywiście cieżko sie chodzi s tym ustrojstwem ale jak już sie siedzi to jest fajnie.
Co do gałki to powiem tak ze niema większej różnicy w pracy na nim z RBM czy Rosyjskim lotniczym. co ciekawe pierścień w około główki powoduje ze chwyt kciukiem i dużym palcem jest pewny, a płaski środek powoduje ze palec wskazujący nie musi być na szczycie główki tylko w dowolnym miejscu czyli mniej boli
Każdy z nas ma swoje upodobania co do klucza ja Junkera poznałem jak uczyłem sie telegrafii i po 20 letniej przerwie od pierwszego QSO pracuje nam się idealnie.
Klucz to oczywiście niemiecki Junker i w tym mocowaniu jest bardzo stabilny. Oczywiście cieżko sie chodzi s tym ustrojstwem ale jak już sie siedzi to jest fajnie.
Co do gałki to powiem tak ze niema większej różnicy w pracy na nim z RBM czy Rosyjskim lotniczym. co ciekawe pierścień w około główki powoduje ze chwyt kciukiem i dużym palcem jest pewny, a płaski środek powoduje ze palec wskazujący nie musi być na szczycie główki tylko w dowolnym miejscu czyli mniej boli
Każdy z nas ma swoje upodobania co do klucza ja Junkera poznałem jak uczyłem sie telegrafii i po 20 letniej przerwie od pierwszego QSO pracuje nam się idealnie.
Wracałem sobie wczoraj pieszo z pracy do domu i koleś wbijający na dachu gwoździe nazwał mnie 'małym paranoidalnym dziwakiem'... Kodem Morse'a.
Vy 73 Bogusław
Vy 73 Bogusław