sp9fys pisze:
Btw. w czasach gdy nadajniki były prymitywne, dość powszechna była choroba telegrafistów będąca skutkiem długotrwałego oddziaływania pola elektromagnetycznego na organizm człowieka.
Btw. w czasach gdy nadajniki były prymitywne, dość powszechna była choroba telegrafistów będąca skutkiem długotrwałego oddziaływania pola elektromagnetycznego na organizm człowieka.
To jeszcze sobie doczytaj, jakich mocy ta choroba dotyczy. Już pomijając częstotliwość, która ogólnie w przypadku ekspozycji ciała na RF jest istotna – pomijając, bo w przypadku pola bliskiego magloopa mówimy głównie o ekspozycji na składową magnetyczną i indukcji prądów wirowych w tkance przez to pole.
Ja mówię, że w danym konkretnym przypadku pole nie jest specjalnie szkodliwe, a nie o skrajnościach. Choroba telegrafistów (mikrofalowa) dotyczyła wielogodzinnych ekspozycji na kilowaty z radarów, a ja mówię o zwykłym magloopie promieniującym 100 W.
Swoją drogą, jakbym odczuwał jakiekolwiek efekty, mrowienie skóry, zawroty głowy, od RF, gdy nadaję, to bym to uznał za sygnał ostrzegawczy. Nie odczuwałem ani nie odczuwam.
sp9fys pisze:
Swoją drogą, nick masz wyjątkowo adekwatny do treści swoich wynurzeń na forum.
Swoją drogą, nick masz wyjątkowo adekwatny do treści swoich wynurzeń na forum.
Jak masz coś merytorycznego do dodania to posłucham, jak masz rzucać uwagi pozamerytoryczne i przechodzić na adpersonam to niestety nie ten adres i nie ten poziom.