CircuitChaos pisze:
Na czym to niebezpieczeństwo miałoby polegać? Zakładając, że nie masz rozrusznika serca ani innej wszczepionej elektroniki.
sq8nzd pisze:
Chodziło mi oto, że magloopa trzeba niestety obsługiwać z niewielkiej odległości od radiooperatora i to powoduje takie niebezpieczeństwo.
Chodziło mi oto, że magloopa trzeba niestety obsługiwać z niewielkiej odległości od radiooperatora i to powoduje takie niebezpieczeństwo.
Na czym to niebezpieczeństwo miałoby polegać? Zakładając, że nie masz rozrusznika serca ani innej wszczepionej elektroniki.
Jak jest to w granicach bezpieczeństwa, czyli szacunkowo 3-4m to nic Ci się nie stanie. Gorzej jeśli jest to bliżej i przez długi czas.
Strefa bezpieczeństwa np. dla nadajnika w Solcu Kujawskim wynosi około 1000m... , więc trzeba kapkę uważać.
Tkanki się nagrzewają, przy ultra bliskiej ekspozycji na RF. A tak poza tym, rób co chcesz. To wolny kraj, nikt Ciebie za to nie zamknie. Masz pozwolenie radiowe, to możesz sobie depnąć 500W i będziesz słyszany na rajskiej wyspie Bora Bora na 5.9. Przy dobrej propagacji, która dopisuje od października do marca, więc szykuj nie długo PA i anteny :-)
SQ8NZD - Hrubieszów. https://sites.google.com/view/sq8nzd