Forum Krótkofalarskie PKI

sp3qfe
18.08.2026 19:19:55

QTH: JO92he
Posty: 5730 #8399831


Trochę poza głównym tematem... lecz równie ciekawe zagadnienie.

Pomysł rozszerzenia radiofonicznego pasma FM z obecnych 87,5–108 MHz aż do 65–160 MHz jest niewątpliwie ciekawy, ale po bliższym przyjrzeniu się sprawie budzi sporo wątpliwości. Największą zaletą byłoby uzyskanie znacznie większej ilości widma, a tym samym możliwość uruchomienia większej liczby stacji radiowych, szczególnie lokalnych. Interesujący jest zwłaszcza zakres 65–87,5 MHz, obejmujący dawne pasmo OIRT oraz zakres pomiędzy OIRT a obecnym pasmem CCIR. Niższa częstotliwość oznacza również nieco mniejsze tłumienie i potencjalnie większy zasięg przy podobnych warunkach pracy.

Dawne pasmo OIRT kończyło się w okolicach 74 MHz, a obecne radiofoniczne UKF zaczyna się od 87,5 MHz. Pomiędzy nimi znajduje się więc ponad 13 MHz zakresu, który nie jest obecnie wykorzystywany przez powszechną radiofonię FM. Nie oznacza to oczywiście, że jest całkowicie wolny, ponieważ również tam przewidziano zastosowania dla innych służb radiowych.

Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy spojrzymy na całe proponowane 65–160 MHz. Nie jest to wolne pasmo czekające na zagospodarowanie. W poszczególnych jego częściach znajdują się przeznaczenia dla różnych służb radiowych, w tym służb stałych i ruchomych, radionawigacji, służb lotniczych i morskich, a także radioamatorów. Szczególnie problematyczny jest zakres powyżej 108 MHz, gdzie znajdują się między innymi systemy radionawigacyjne i inne zastosowania, których nie można po prostu wyłączyć, aby zrobić miejsce dla radiofonii FM.

Trzeba też pamiętać o propagacji. Im niższa częstotliwość, tym mniejsze tłumienie w wolnej przestrzeni, a fale w zakresie 65–80 MHz nieco lepiej uginają się za przeszkodami niż fale około 100 MHz. Może to być zaletą dla radiofonii, szczególnie na terenach leśnych czy pagórkowatych, ale większy zasięg oznacza również większe problemy z koordynacją częstotliwości. Sygnał może docierać dalej, niż wynikałoby to z prostego zasięgu optycznego, a przy sprzyjających warunkach propagacyjnych może dochodzić do zakłóceń stacji oddalonych o setki kilometrów. To, co z punktu widzenia słuchacza jest zaletą, z punktu widzenia planowania częstotliwości może być więc wadą.

Od strony technicznej również nie jest tak, że wystarczy zaprojektować jeden prosty odbiornik obejmujący 65–160 MHz. Taki zakres ma szerokość 95 MHz, czyli ponad czterokrotnie większą niż szerokość obecnego pasma radiofonicznego FM. Odbiornik oczywiście można skonstruować, a SDR może objąć taki zakres, ale zaprojektowanie dobrego, taniego odbiornika konsumenckiego pracującego poprawnie w całym zakresie jest znacznie trudniejsze niż zwykłego radia FM 87,5–108 MHz. Trzeba zapewnić odpowiednią czułość, selektywność i odporność na bardzo silne sygnały znajdujące się w sąsiednich zakresach. Dochodzi również problem anteny, która powinna zachowywać użyteczne właściwości w tak szerokim zakresie częstotliwości.

Technicznie można oczywiście zbudować odbiornik pracujący w takim zakresie, szczególnie przy wykorzystaniu współczesnych układów scalonych i SDR. Nie jest to jednak rozwiązanie dla przeciętnego użytkownika. SDR pozostaje przede wszystkim sprzętem dla pasjonatów, radioamatorów i elektroników, a nie praktycznym zamiennikiem zwykłego radia samochodowego czy domowego.

Kolejną poważną wadą byłaby konieczność wymiany dużej części istniejących odbiorników radiowych. Obecne radia samochodowe, domowe i przenośne są przystosowane przede wszystkim do zakresu 87,5–108 MHz i nie odbiorą nowych stacji pracujących poniżej 87,5 MHz czy powyżej 108 MHz. W przypadku samochodów jest to szczególnie istotne, ponieważ radio jest często integralną częścią systemu multimedialnego i jego wymiana może być kosztowna albo problematyczna. Powstałby więc długi okres współistnienia starego i nowego sprzętu oraz dodatkowe koszty po stronie użytkowników.

Trzeba również pamiętać, że wpisanie określonego zakresu do krajowej tablicy przeznaczeń częstotliwości nie oznacza, że całość jest fizycznie zajęta przez nadajniki. „Przeznaczenie” i rzeczywiste wykorzystanie widma to dwie różne rzeczy. Niektóre fragmenty mogą być wykorzystywane intensywnie, inne lokalnie, a jeszcze inne mogą mieć charakter rezerwowy. Nie oznacza to jednak, że można je dowolnie przeznaczyć na radiofonię, ponieważ istotne są prawa istniejących użytkowników oraz międzynarodowe uzgodnienia.

Do tego dochodzi kwestia ekonomiczna. Nawet gdyby udało się znaleźć dodatkowe częstotliwości, trzeba byłoby zbudować odpowiednią infrastrukturę nadawczą, a jednocześnie przekonać producentów do wprowadzenia nowych odbiorników i użytkowników do ich zakupu. Trudno też przewidzieć, czy przy obecnym rozwoju DAB+ i radia internetowego rynek potrzebowałby tak ogromnego rozszerzenia analogowej radiofonii FM.

Dlatego mam spore wątpliwości, czy z tej propozycji rzeczywiście coś wyjdzie. Nie dlatego, że technicznie nie da się nadawać FM na 65 czy 150 MHz, ale dlatego, że problemem jest przede wszystkim istniejące wykorzystanie widma, ochrona innych służb, międzynarodowa koordynacja, propagacja, infrastruktura oraz konieczność wymiany ogromnej liczby odbiorników. Sama możliwość techniczna nie oznacza jeszcze możliwości praktycznego i prawnego wdrożenia.

W efekcie pomysł wygląda interesująco na papierze, szczególnie ze względu na ogromną ilość dodatkowego widma, ale po uwzględnieniu wszystkich ograniczeń staje się przedsięwzięciem niezwykle skomplikowanym i kosztownym. Dlatego osobiście trudno mi sobie wyobrazić, aby w obecnych realiach doszło do rozszerzenia analogowego FM aż do 160 MHz.
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.

Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!