SP6IX, tym przykładem ze swojego podwórka sam idealnie udowodniłeś dokładnie to, o czym pisałem!
Dlaczego na gnieździe anteny miałeś realny SWR 1:3 (czyli antena była niedopasowana), a po przejściu przez 30 metrów kabla miernik przy radiu pokazał "cudowne" 1:1.2?
Odpowiedź to fizyka i klasyczny mechanizm: tłumienie kabla (straty w linii).
Na pasmach 2m (144 MHz), a zwłaszcza 70cm (430 MHz), 30 metrów standardowego kabla koncentrycznego tłumi sygnał bardzo mocno. Działa to w dwie strony.
Sygnał z radia idzie 30 metrów w górę i traci po drodze część mocy (zamienia ją w ciepło).
Antena jest rozstrojona (SWR 1:3), więc odbija sporą część tego, co do niej dotarło.
Ta odbita fala wraca na dół... i musi znowu przebyć te same 30 metrów kabla, po raz drugi silnie tłumiona.
Gdy odbita fala w końcu dociera do miernika w shacku, jest już tak osłabiona przez kabel, że miernik myśli, iż odbić prawie nie ma i dumnie pokazuje SWR 1:1.2.
Wynik na dole wygląda świetnie, ale to pudrowanie trupa – na górze antena dalej ma SWR 3.0 i działa kiepsko, a większość Twojej mocy z nadajnika po prostu grzeje kabel.
Właśnie dlatego pomiar bezpośrednio na gnieździe anteny (lub w NanoVNA z funkcją Port Extension, która programowo "odcina" kabel) daje jedyną prawdziwą informację o stanie anteny. Długi kabel po prostu oszukuje miernik przy radiu.
Dlaczego na gnieździe anteny miałeś realny SWR 1:3 (czyli antena była niedopasowana), a po przejściu przez 30 metrów kabla miernik przy radiu pokazał "cudowne" 1:1.2?
Odpowiedź to fizyka i klasyczny mechanizm: tłumienie kabla (straty w linii).
Na pasmach 2m (144 MHz), a zwłaszcza 70cm (430 MHz), 30 metrów standardowego kabla koncentrycznego tłumi sygnał bardzo mocno. Działa to w dwie strony.
Sygnał z radia idzie 30 metrów w górę i traci po drodze część mocy (zamienia ją w ciepło).
Antena jest rozstrojona (SWR 1:3), więc odbija sporą część tego, co do niej dotarło.
Ta odbita fala wraca na dół... i musi znowu przebyć te same 30 metrów kabla, po raz drugi silnie tłumiona.
Gdy odbita fala w końcu dociera do miernika w shacku, jest już tak osłabiona przez kabel, że miernik myśli, iż odbić prawie nie ma i dumnie pokazuje SWR 1:1.2.
Wynik na dole wygląda świetnie, ale to pudrowanie trupa – na górze antena dalej ma SWR 3.0 i działa kiepsko, a większość Twojej mocy z nadajnika po prostu grzeje kabel.
Właśnie dlatego pomiar bezpośrednio na gnieździe anteny (lub w NanoVNA z funkcją Port Extension, która programowo "odcina" kabel) daje jedyną prawdziwą informację o stanie anteny. Długi kabel po prostu oszukuje miernik przy radiu.
