Ja mimo wszystko obstaję przy swoim. Im trudniej jest osiągnąć cel ( licencję) tym bardziej się to szanuje. Ja czekałem na licencję 10 lat bo ścigała mnie bezpieka. Za to jak dostałem znak i licencję to wiem że trzeba to szanować. W czasach kiedy zaczynałem, wystarczyło piwo wypić i wejść na pasmo. Jak służby wyczuły że jesteś nawet lekko "pod gazem" i było pozamiatane na trzy miesiące albo i dłużej. Podobnie za gadanie głupot na pasmach. Regulamin radiokomunikacyjny mówił jasno co wolno a czego nie. Nie tęsknię do zamordyzmu ale trochę ogłady by sie co niektórym przydało, i nie tylko z Polski. Ci którzy pracują z ekspedycjami słyszą nawet na CW epitety a popularny "idiot" to najsłabsze co tam potrafi lecieć. 
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!