NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook


HOME · EFHW, transformator 49:1 · Wpis #8358918
sp3nyi 13.03.2026 08:48:11

Posty: 328 #8358918
[quote=jfr]Tak sobie teoretyzuję o konstrukcji jak w temacie.
Klasyczny transformator do end-fed'a to 2 zwoje piewotne i 14 wtórnych na rdzeniu ferrytowym plus kondensator 100pF równolegle do uzwojenia pierwotnego. I tu ciekawi mnie, że na wszystkich możliwych schematach, we wszystich opisach, zawsze pojawia się, że ten kondensator musi być wysokonapięciowy. Pytnaie dlaczego? "No bo end-fed zasilany jest w miejscu wysokiej impedancji, w strzałce napięcia i ta strzałka może być duża". Niby tak, ale ta strzałka napięcia występuje po stronie uzwojenia wtórnego i tam rzeczywiście ma prawo się pojawić dużo voltów. Ale po stronie pierwotnej? Przecież tam jest tylko tyle ile radio da (dla 100W [skuteczna] ze wzoru P=U^2/Z wychodzi raptem 70V [skuteczne]) a tyle to "zwykły" (chyba wytrzymują do 500V) ma dość zapasu. Skąd więc zalecenie wysokonapięciowości? Co pomijam, czego nie zauważam?[/quote

Sądzę że za tym zaleceniem kryje się obawa przez przepięciami generowanymi przez pobliskie wyładowania atmosferyczne. Każdy widział zapewne iskry jakie strzelają z kabli antenowych do kaloryferów podczas burzy wesoły Sądzę też że jeśli ktoś ma taką antenę w wersji umożliwiającej łatwe ściągnięcie i ponowne rozwieszenie, może śmiało dać coś na paręset V a przy QRP nawet parędziesiąt.
Mnie z kolei ciekawi jaki jest powód doczepiania tego kondensatora i dlaczego bez względu na rdzeń jest to 100 pF, bo jakoś opisy mało o tym mówią?

Zobacz ten wpis w wątku


Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl