SP2XF pisze:
Nie taki diabeł straszny. Siła drzemie we wspólnych akcjach.
Zobaczcie, że w dużo mniejszych Czechach i jeszcze mniejszej Słowacji jest po 3x tyle stacji contestowych KF i jeszcze więcej UKF. Wiele z nich przerasta nas technologicznie i sprzętowo. Ale są to wszystko dzieła grupowe. To nie dlatego, że są bogatsi.
U nas z tym jest ciężko. Zebrać 10 osób, które ustali zasady i będzie się ich trzymać 10 lat... No sami wiecie... W najlepszym razie pójdzie o politykę.
Pieniądze są drugorzędnym problemem i przede wszystkim - same niczego nie zbudują.
73
SP2XF
Nie taki diabeł straszny. Siła drzemie we wspólnych akcjach.
Zobaczcie, że w dużo mniejszych Czechach i jeszcze mniejszej Słowacji jest po 3x tyle stacji contestowych KF i jeszcze więcej UKF. Wiele z nich przerasta nas technologicznie i sprzętowo. Ale są to wszystko dzieła grupowe. To nie dlatego, że są bogatsi.
U nas z tym jest ciężko. Zebrać 10 osób, które ustali zasady i będzie się ich trzymać 10 lat... No sami wiecie... W najlepszym razie pójdzie o politykę.
Pieniądze są drugorzędnym problemem i przede wszystkim - same niczego nie zbudują.
73
SP2XF
No tak, sila drzemie we wspolnych akcjach ale najwieksze sukcesy w skali EU i World (jesli chodzi o contesting) maja stacje indywidualne w SP. A jesli chodzi o Czechow to my polacy mamy srednio bardzo mala wiedze o naszych pld. sasiadach. Jest tam (i zawsze bylo) bardzo duze zaplecze inzynieryjno-techniczne. Po przemianach w 1989 r. nie odbila im taka szajba jak u nas ze wszystko ma przynosic zysk, a jak nie przynosi to likwidacja. Po 36-ciu latach mamy wyniki.
Jeszcze odniose sie do wpisu Boguslawa SP7IVO. Prezentacja o contestingu na wysokim poziomie moze zdac egzamin na spotkaniu... contestowcow. Reszta patrzy sie na to w podobny sposob w jaki obserwuje sie loty w kosmos. Dla przecietnego ham-a w SP na takim spotkaniu chyba lepiej opowiedziec jak to sie wszystko zaczelo i jaka byla droga do ku takiemu a nie innemu rozwiazaniu.
vy73 de Maciek SQ6MS/F4VSQ